Manga Carta - Recenzja




autor: Michu
gatunek: karciana
wersja: pełna, RM 2000
rok wydania: 2008


waga: 2 780 kB



Rzut okiem

Recenzja

Screeny

Strona Gry

Dyskusja na Forum

- Wstęp -
    Karcianka na RPG Makera, dodatkowo w klimatach japońskich komiksów i kreskówek. Mimo iż mam duże uprzedzenie do gier w takich klimatach, to usiadłem, pograłem i mam recenzję gry Manga Carta.

- Grywalność -
    Gra koncentruje się w głównej mierze na walce przy pomocy kart, zasady są bardzo proste więc bez przeszkód można przejść na pole bitwy. Walki toczone są z komputerem który kartami oraz inteligencją często pokonuje z niewielkim wysiłkiem. W wielkim skrócie można powiedzieć że celem gry jest pokonanie przeciwnika zerując jego punkty życia, dokonujemy tego za pomocą kart wojowników, które wystawiamy na "stół", dodatkowo możemy korzystać z kart wzmacniających które zwiększają zdrowie naszych wojowników oraz kart "ewolucji" dzięki którym zwiększamy potencjał walki naszych żołnierzy. W razie problemów do gry dołączono instrukcję która pomoże nam w większości problemów.

- Grafika -
    Grafika stoi na wysokim poziomie. Karty są ładnie wykonane i przedstawiają różne "osobistości" z wielu Anime, dzięki specjalnemu oznaczeniu można sprawdzić z jakiego anime są. Autor gry tworząc specjalne menu oraz plansze gdzie toczone są walki wykonał kawał dobrej roboty. Dodatkowe grafiki typu animacje, tła oraz graficzki w menu są dobre i nie można powiedzieć że są brzydkie.

- Udźwiękowienie -
    Muzyka która brzmi w menu głównym oraz w czasie pojedynku, ta druga jest do wyboru, umila nam czas podczas gry. Co prawda niektóre melodie są za spokojne jak na pełną dynamiki grę ale człowiek skoncentrowany na rozgrywce łatwo zapomina o tej niedogodności. Oprócz tego mamy poboczny dźwięk ataku który dobrze spełnia swoją rolę.

- Wady -
    Jedyną praktyczną wadą jest poziom trudności, komputer często prezentuje mocną talie kart która szybko może nas zniszczyć. Niektórym może brakować także automatycznego systemu pokazywania wyniku walki naszych wojowników lub ich statystyk, mimo iż można to ręcznie sprawdzić. Bugów oraz błędzików w grze nie znalazłem co daje duży plus całej produkcji.

- Ostatecznie -
    Moja ocena gry to 8/10. Wady tego produktu to złe wyważenie poziomu trudności oraz jeden tryb gry który szybko może się znudzić. Do plusów zaliczyć można wykonanie które stoi na wysokim poziomie, pomysł oraz humor który w niewielkich ilościach także się pojawia. Magic the Gathering to to nie jest na pewno, ale może fanom anime/mangi dać trochę zabawy.

Vodun



    Niewiele jest gier karcianych na komputery, zaś Manga Carta tylko zasila szeregi tej malutkiej armii. Ładna grafika (niestety pixelki kłują w oczy), przyzwoita muzyka i dobrze zrealizowany pomysł dają wiele frajdy. Ale czy Manga Carta spełnia wszystkie te założenia?

Od zera do wypasionej tali
    Pierwszym mankamentem gry jest... mała ilość kart, a w dodatku DO WSZYSTKICH mamy dostęp na starcie i są poukładane w naszej talii, zaś w czasie pojedynku jest ich nieskończoność. Odbiera nam to frajdę z kolekcjonowania kart (jednak nie do końca, o tym później) a kolejne potyczki polegają tylko na tym, czy rozgryziemy system i dopisze nam szczęście, sypiąc dobrymi kartami. Wiele w tej grze polega na szczęściu, zbyt wiele. Kiedy już otrzaskamy się z grą, zorientujemy się, że właściwie to liczymy tu tylko na to, jaki w tej chwili los ma humor. A to niedobrze.

AI!!!!!!
    Komputer jest wyjątkowo bezmyślny. Podejrzewam, że wszelkie jego ruchy są wykonywane bez żadnego pomyślunku. W czasie, gdy zaczynamy przygodę z MC to jeszcze nie rzuca się to aż tak w oczy, ale później czekamy tylko na zdobycie punktu zwycięstwa. Gdyby dodano możliwość gry na dwóch graczy (hot seats), gra byłaby o wiele ciekawsza, a także znacznie wydłużyłoby to jej żywotność, która (powiem to prosto z mostu) jest krótka jak u motyla. Ot na kilka dni, przerwa miesięczna i można wrócić.

Sklepik
    Sklepik to bardzo pomysłowe urządzenie. Za zdobyte w trakcie zwycięstw na określonych warunkach punkty kupujemy takie bajery jak: animacje - umilają widok w menu, tła walki - czyli to, co będzie widniało jako otoczenie podczas pojedynku, możliwość obejrzenia kart, którymi gramy oraz... kupowanie kolekcjonerskich kart, których nie wykorzystujemy w walce. Pomysł fajny, ale gdyby tak można było rozbudowywać, zmieniać, dokupowywać karty do tali, którą skosimy przeciwnika, to byłoby cudnie, a tego niestety brak.

Karty na stół, spodnie w dół!
    Na początku przygody z Manga Cartą po prostu szczena mi upadła. Z punktu widzenia scenowicza jest to genialne wykorzystanie możliwości RPG Makera, lecz niedzielnego gracza może zawieść. Komputer włada tymi samymi kartami co my, a w ich skład wchodzą wojownicy, których możemy ulepszyć aż trzy razy (!). Można do jednego władować maks 2 upgrade'y i karty odpowiedzialne za awans, co czyni ich silniejszymi i groźniejszymi. Kłuje w oczy niemożność odwołania kart, które "przywołaliśmy". Musimy łaskawie poczekać (jeżeli chcemy się ich pozbyć) aż przeciwnik je zniszczy. Ponadto, tutaj wygra ten, kto z początku rzuci do boju lepsze jednostki (a tutaj tylko szczęście pomaga). Potem (w polu maks 3 karty) już tylko kosisz karty przeciwnika, które nie mają szans na kontratak i przeciwnik (bądź ty, jeżeli nie dopisało ci szczęście) przegrywa, a my zdobywamy punkt zwycięstwa i lecimy do sklepiku.

O muzyce słów kilka
    Muzyka jest z wielu znanych gier i anime (Chrono Trigger, Cowboy Bebop, Final Fantasy Tactics i inne...). Niektórym będzie pasować, inni będą nucić, a części w ogóle się nie spodoba (np. mi). Przed każdym pojedynkiem ustawiamy jakiej muzyki chcemy słuchać. Dla mnie brakowało tu czegoś z wykopem, czegoś pełnego emocji. Autor dał zestaw, który nie każdemu może pasować, a powinien dać z każdego po troszku, skoro daje wybór...

Pomysłowość
    W kilku miejscach pomysłowości nie zabrakło, a w kilku i owszem. Pomysłowo zrobiono creditsy. Autor wykorzystał ideę, że zakazany owoc smakuje najlepiej. O co konkretnie chodzi? Ano zagrajcie i poszukajcie miejsca z creditsami :).

Motylem jestem...
    Motyle są piękne i długo można się im przyglądać. Tak jest z Manga Cartą. Wciąga, jest solidną produkcją, lecz z pomysłem, z którego wyciśnięto zaledwie 50% soków. Można było MC o wiele lepiej dopakować, lecz w obecnym stadium jest motylem. Piękna, ale żyje równie krótko. Brakuje efektów, kart, które leczyłyby nasze jednostki, dawały różne możliwości lub bezpośrednio atakowały wroga i wielu innych opcji, które już wymieniłem. Stanowczo jest tego wszystkiego za mało i mam tylko nadzieję, że autor wyda Manga Cartę 2, o wiele lepiej dopakowaną. Mimo wszystko jest to bardzo dobra gra, w którą warto zagrać.

Telomo
Logowanie/Rejestracja

Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
zarejestruj się
Do zespołowej pracy nad grą w RM najbardziej skłoniłby mnie:
Odpowiedni projekt
Właściwi ludzie
Komercyjny charakter produkcji
Wersja Makera
Coś innego
Nie interesuje mnie praca w zespole
zobacz wyniki | archiwum ankiet
1. Gromada
2. Tale of Exile: Akt I
3. Septerra Core: Dream About The Past
4. Wrota Arkany 2
5. Qmai World 1
6. Asgun
7. Komnata
8. Manga Carta
9. Dark Dawn
10. Wrota Arkany
» Podziemia: Kraina Cieni [XP]
» [VX] Kolor Deszczu
» [XP] Shaarimoth
» GF 2017 - przygotowania, dyskusja, zgłoszenia gier
» EDEN [XP]
» Nasze riffy (temat zbiorczy) =D
» [VX] Dźwięki do zadań
» ScreenShooter - alternatywa
» [XP] Skrypt: LAGI
» [VxAce] Amello Morello & Mr. Slime
Nadzieja by Adams the Red
wersja
Demo,
RM 2000
rok wydania
2003
ocena
3.0/10
RPG Maker Zone Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglšdarce Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ Pokemon Valhalla
© Tsukuru Archive 2006-2016 | Używamy plików cookie.