Ostatnie Wakacje Alexa Plus - Recenzja




autor: Amadik
gatunek: przygodówka
wersja: pełna, RM 2003
rok wydania: 2011


waga: 3 485 kB



Rzut okiem

Recenzja

Screeny

Strona Gry

UWAGA! Poniższa recenzja odnosi się do wcześniejszej wersji gry z roku 2005, aktualnie w naszym downloadzie znajduje się znacznie zmienione i poprawione wydanie OWA.

    Polska scena nigdy nie szczyciła się dużą ilością przygodówek. No dobra, polska scena nigdy nie szczyciła się dużą ilością gier w ogóle. Zazwyczaj młodzi twórcy chcąc stworzyć kolejną Legion Sagę poddają się natłokowi pracy. Przez to posucha na gry jest niesamowita. Żeby zmienić ten stan rzeczy wystarczy wziąć się za mniej ambitny projekt - np. krótką przygodówkę grozy o duchach i broni biologicznej.
    No właśnie, Ostatnie Wakacje Alexa to gra jakich mało. Początkowo mamy wrażenie, że gramy w kolejną produkcję w stylu "młody bohater RTP jedzie po mleko i ratuje świat, wielka miłość". Jakże ogromne i miłe było me zaskoczenie, gdy odkryłem, że OWA nie ma z tym modelem wiele wspólnego. Zawiązanie fabuły dosyć oklepane - zamiast na randkę, rodzice wysyłają nas do dawno niewidzianej babci w odwiedziny. Jak zapewne się domyślacie, nasz bohater jest z tego stanu rzeczy bardzo zadowolony. Niechętnie jedzie więc do tajemniczej Babci, która mieszka w pałacu ze średniej jakości horrorów klasy C. Na miejscu okazuje się, że miasteczko zostało opuszczone przez resztki ludzi, którzy przeżyli tajemniczy atak epidemii. Alex zostaje wplątany w tajemniczą intrygę, w której swoją część odgrywają duchy, halucynacje, żywe trupy, kanałowy "Rambo", wirusy i tajne organizacje. Całość sprawia wrażenie, przynajmniej na początku, amerykańskiego filmu grozy. Po grze zastanówcie się - czy miejsce, w którym przyjdzie nam przebywać, nie przypomina wam trochę kingowego Salem? I pośród całej tej otoczki mamy Alexa, który zachowuje się, jakby trochę nie pasował do klimatu. Wystarczy powiedzieć, że przez zakład pełen zombiaków bał się przejść wspomniany kanałowy komandos ze spluwą, a nasz heros bez żadnej broni stwierdza, że musi wracać i już. Mimo to warto zagrać, bo zakończenie jest jedną z lepszych polskich końcówek jakie widziałem.
    Tym co pierwsze rzuca nam się w oczy jest menu z nieodpowiednio dobranymi kolorami. Ciężko jest przeczytać jasnozielone cyferki na jasnobrązowym tle. Nie zachwycają również RTP'owe charsety. Szczególnie, że chipy zupełnie do nich nie pasują stylem i, momentami, wielkością. Rażą też podstawowe facesety. Możnaby to znieść, gdyby pochodziły z Rpg Makera 2000, bo te z wersji 2003 są zdecydowanie gorsze. Naprawdę nie da się wiele dobrego powiedzieć o grafice. Trzeba zaznaczyć, że akcja rozgrywa się w teraźniejszości. Autor musiał więc użyć chipsetów z tego właśnie okresu. To zdecydowanie duży plus, bo nie dość, że ciężko jest je znaleźć, to jeszcze trzeba je umiejętnie wykorzystać. Pojawiło się też kilka innowacji w postaci picture'owego autobusu albo map robionych na podstawie panoram. Niestety, sam pomysł był dobry, ale wykonanie znów pozostawia wiele do życzenia - obrazki są niedopracowane i rozpikselowane, często z nieodpowiednim cieniowaniem.
    Jak w wielu innych przypadkach, nie można napisać wiele o muzyce. Jedno jest pewne - autor wybrał naprawdę dobre midi, których można słuchać dla samej przyjemności słuchania. Potencjał nie został jednak wykorzystany do końca - muzyka w wielu momentach jest źle, a rzadziej fatalnie dobrana do sytuacji. I tak, całkiem niezły utwór zagrany w nieodpowiednim momencie może denerwować, co odbije się na grywalności. Warto zaznaczyć, że o ile midi średnio spełnia swoją rolę, o tyle dźwięki dobrane są idealnie. Jeżeli jest wybuch - mamy wybuch, jeżeli wybiła północ - słyszymy dźwięk zegara. Nie, jak to czasami bywa, wiadomość tekstową z napisem "Ding dong".
    Z pewnością dużo gorszym problemem niż słaba grafika jest równie słaba grywalność. Fakt - historia jest naprawdę ciekawa i fabuła to duży plus gry. Niemniej jednak gracz może jedynie robić to co zaplanował MG, bez możliwości zboczenia na chwilę z głównego wątku. Nie ma praktycznie żadnej możliwości interakcji (prócz przesunięcia kilku dźwigni). Brak questów i wyborów w dialogach (co jest dla przygodówek charakterystyczne). Można dopatrzyć się błędów w wypowiedziach (czasami interpunkcja, stylistyka, często wypowiedzi zaczynające się z małej litery). Autor nie ustrzegł się przed drobnymi bugami w stylu: chodzenie po beczkach, pod stołem, po ścianach. Mapki momentami wydają się zbyt puste i stwarzają efekt niedopracowania.
    Ostatnie Wakacje Alexa są grą, w którą warto zagrać. Produkcja posiada wiele wad, ale dzięki fabule całość trzyma się całkiem nieźle. Mimo to uważam, że jest to projekt niewykorzystanych możliwości - mnóstwo elementów możnaby poprawić lub ulepszyć. Kolejnym minusem niech będzie fakt, że zabawa trwa zdecydowanie za krótko. Bo jeżeli grafika jest słaba, muzyka mierna, a grywalność beznadziejna, ale fabuła trzyma niezły poziom - warto grać jak najdłużej.

Michu
Logowanie/Rejestracja

Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
zarejestruj się
W zagraniczne tytuły stworzone w RM gram:
Wcale
Bardzo rzadko, tylko wyjątkowe pozycje
Gdy tylko coś wpadnie mi w oko
Częściej niż w polskie!
zobacz wyniki | archiwum ankiet
1. Gromada
2. Qmai World 1
3. Septerra Core: Dream About The Past
4. Tale of Exile: Akt I
5. Wrota Arkany 2
6. Komnata
7. Asgun
8. Manga Carta
9. Wrota Arkany 3
10. Wrota Arkany
» Kingdom (RPG Maker VX Ace)
» Less Less Arte
» [Vxa] Problem z pogodą
» [XP] Kroniki Kelleńskie: Anioły i duchy
» [MV] Alvisia
» Bukanier
» -POWITANIA (i pozegnania)-
» [VxAce] Amello Morello & Mr. Slime
» [XP] Chaos Element: Climax Redux (DEMO1.3)
» vx ace steam + 2k3 i 2k
New Era v.2 by Galcia
wersja
Demo,
RM 2000
rok wydania
2002
ocena
6.0/10
RPG Maker Zone Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglšdarce Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ Pokemon Valhalla
© Tsukuru Archive 2006-2018 | Strona o charakterze prywatnym, używamy plików cookie.