Tale of Exile: Akt I - Recenzja




autor: LasTTurN
gatunek: RPG
wersja: pełna, RM 2003
rok wydania: 2008


waga: 32 063 kB



Rzut okiem

Recenzja

Screeny

Dyskusja na Forum

    Tale of Exile ma bardzo długą historię. Na samo demo przyszło czekać kilka lat. Pełna wersja aktu 1 została z kolei wydana w 3 lata po demie i jak sam autor twierdzi, w istocie jest zaledwie prologiem całej przygody. Ile zatem przyjdzie nam czekać na jej ukończenie? Nie wiadomo czy się doczekamy, jednak drugi akt ToE wydaje się być w zasięgu ręki. Skupmy się jednak na akcie pierwszym.
    Między grami stworzonymi w RM, Tale of Exile pod wieloma względami jest produkcją wybitną. Od pierwszej chwili, gdy oczom ukazuje się menu początkowe, widać kunszt twórcy. Kolejny etap, kolejne pozytywne wibracje to intro. Efekty świetlne, odgłosy, klimat. Jednak przegadane i zdecydowanie za długie. Faktem jest, że wprowadza gracza w realia Estalii oraz sytuację bohatera. Uważam jednak, że powinno być znacznie krótsze. Nie mniej jednak warto je zobaczyć mimo, że można je pominąć.

    Gdy przebrniemy przez intro oczom naszym ukaże się jedno z najpiękniejszych, najbardziej zgrabnych i przemyślanych miast jakie stworzono w Rpg Makerze. Osobiście nie potrafię znaleźć porównania do ToE. Nieco zszarzała, panoramiczna grafika, choć wielu na nią narzeka, moim zdaniem dodaje klimatu grze.Barwne postacie na nieco wyblakłych tłach stały się wręcz znakiem rozpoznawczym ToE. Wiele godzin potrzeba aby poznać wszystkie zakamarki Estalionu, a na nim nie kończy się przecież gra. Jest wiele lokacji które przyjdzie nam odwiedzić i wszystkie przykuwają wzrok obfitością detali. Klimatu dopełniają dźwięki i melodie doskonale dopasowane do lokacji i sytuacji. Na każdym kroku widać pieczołowitość i staranność z którą LasTTurN komponował ten świat.
    Oprawa AV to oczywiście nie wszystko. W grach rpg najważniejszym elementem jest bowiem fabuła. Również na tym polu ToE radzi sobie doskonale. Sposób w jaki się toczy akcja, jej zwroty, humor oraz ogromna swoboda wypowiedzi i wyborów bohatera pozwalają się wczuć w jego rolę, a nawet wręcz kreować jego charakter. Konsekwencją naszych poczynań jest reputacja, która z kolei warunkuje akceptację w poszczególnych grupach społeczeństwa. Pierwszym pytaniem padającym podczas rozprawy jest pytanie o naszą reputację. Inna sprawa, że w grze przyjdzie nam kierować dwoma różnymi bohaterami. Dialogi momentami przydługie, w praktyce wnoszą wiele i oddają ducha postaci. Ma się wrażenie, że są z krwi i kości, mają swoje charaktery i osobowości. Nawet po przejściu gry, lub po jej wyłączeniu wciąż żyje się tym światem. To cecha charakterystyczna dla gier z klimatem, a tego ToE odmówić po prostu nie można. Gra jest nacechowana realizmem oraz fantastyczną aurą metafizyczności. Wspaniale udało się autorowi spleść te dwie sfery. Brutalność i dosłowna śmierć miesza się tu z mistycznością i magią, wszystko to bez zbędnych upiększeń. Jesteśmy świadkami morderstw, rozpraw, napadów a nawet próby gwałtu. Autor doskonale pokazuje podziały klasowe, które wynikają z sytuacji i dialogów. Nieraz przyjdzie nam wysłuchać narzekań na wieśniaków, które z chęcią wygłaszają mieszczuchy.
    Te wypowiedzi, duża swoboda, smaczki (kupno mieszkania, podrywanie, reputacja...) i masa zadań pobocznych sprawiają, że w pewnym momencie od gry nie sposób się oderwać. Pamiętam, jak grając pierwszy raz w pełną wersję aktu 1 straciłem rachubę czasu i dopiero pianie koguta uświadomiło mi, że za żaluzjami już świta. O fenomenie tej gry mógłbym pisać długo. Mam nadzieję, że mi się to uda przy okazji recenzji aktu drugiego, w który, powiem w sekrecie, miałem przyjemność już zagrać.

    Nie można nie wspomnieć o wspaniałym oskryptowaniu ToE. Wyjątkowo rozbudowany taktyczny CBS pozwala nam przejąć całkowitą kontrolę nad przebiegiem walki. Strategiczne zagrania, szukanie słabych punktów, ataki krytyczne, uniki, kontry i masa opcji sprawiają, że walki dostarczają emocji i przyjemności. Kolejnym wielkim skryptem jest CMS, który mógłby znaleźć się w komercyjnej grze. Bardzo przejrzysty, z masą funkcji, a jednocześnie zgrabny. Znajdziemy w nim aż 4 strony statystyk. LasTTurN niejednokrotnie już wspominał, że w grach rpg uwielbia wszelkie statystyki. Widać to po jego własnej produkcji. Nie mniej imponującym co CMS i CBS skryptem jest mini gra karciana. Inteligencja przeciwników momentami zadziwia. Stosują złożone zagrania, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że planują strategię. Nie potrafię rozgryźć skryptu, więc pewności nie mam. Innymi skryptami o których nie omieszkam wspomnieć jest system dnia i nocy, jazda na chocobo, ulepszanie broni, system gemmy, niestandardowy rozwój postaci oraz gry słowne. Taka obfitość skryptów, a w szczególności CBS, wymaga odpowiedniej mocy obliczeniowej, stąd na słabszych komputerach gra potrafi zwalniać czy wręcz nieznośnie lagować.
    Wartym odnotowania jest fakt, iż LasTTurN mimo ogromu pracy włożonego w grę, nie zablokował jej dając tym samym użytkownikom możliwość wglądu w skrypty. Postawa godna pochwały.

FEI


    Recenzja gry Tale of Exile, która zajęła 1 miejsce w Golden Forkach 2008, jest dla mnie zaszczytem :). Moja przygoda z ToE zaczęła się zaraz na początku mojej zabawy z RPG Makerem. Kumpel mi polecił tą grę. Wszedłem wtedy na stronę Tsukuru Archive i zacząłem przeglądać najlepsze produkcje z top 10. Pierwsze ściągnąłem ToE i grałem do samego rana, tak mnie wciągnęło.
    ToE ma świetny klimat, wspaniałe skrypty i fabułę. Od samego intra w oczy rzuca się niesamowita grafa. Widziałem już dużo gier zrobionych w RM, ale do takiej oprawy wizualnej jaką ma ToE jeszcze żadna się nie zbliżyła. Dużo ludzi twierdzi, że ToE to sama grafika. Nie zgadzam się! Klimatu nie tworzy sama grafika czy skrypty, ale dialogi, scenki, postacie, muzyka, słowem - wszystko.

    Co w ToE jest najlepsze? Dla mnie chyba skrypty, a właściwie CBS, który przypomina pojedynki w Final Fantasy Tactics. Walka nie jest łatwa i trzeba się starać, żeby wygrać. Na początku jest ciężko, ale z każdym następnym poziomem czuje się, że bohater nabiera siły. To mobilizuje do podbijania poziomu, którego zwykle nie lubię. Poza doświadczeniem uczymy się też specjali za punkty nauki. Trzeba też ulepszać broń, zbroję i tarczę u kowala. Do tego potrzebne są minerały, które należy kupić, a jest ich mało i powinniśmy często sprawdzać, czy są dostępne. Fajnym rozwiązaniem jest to, że za walki nie dostajemy pieniędzy tylko przedmioty, które można dopiero sprzedać. Bez sensu jest znajdowanie pieniędzy np. u szczura. W ToE jest to świetnie zrobione, bo za zabicie topielca można dostać jego rękę, a za zabicie złodzieja złoty naszyjnik, który musiał gdzieś ukraść. Pieniądze z walk to niestety za mało, aby ulepszać i kupować przedmioty. Trzeba kombinować na inne sposoby. Można na przykład grać w karty, choć nie jest łatwo. Można też wypełniać zadania w biurze ogłoszeń, a nawet reklamować siebie i dostawać zlecenia od przypadkowych ludzi. Zadania są ciekawe i jest wiele możliwości na ich wykonanie. W grze, obok CBS'a, jest również rozbudowany CMS zawierający wiele przedmiotów i statystyk. Poza systemami menu i walki mamu też masę mniejszych skryptów takich jak ulepszanie broni, nauka zdolności u mistrzów, minigra karcianka, jazda na chocobosie, spanie czy nawet customowy sklep.
    Inną ważną rzeczą są dialogi, które po prostu powalają. Nie wiem czemu ludzie na nie psioczyli. Może są odrobinę długie, ale bardzo fajnie napisane i z masą opcji wyboru odpowiedzi. Możemy często decydować czy być chamem, czy grzecznym obywatelem. To daje masę radochy. Sam przechodziłem grę 3 razy i nigdy nie mogłem się powstrzymać, aby nie zapodać złośliwych odpowiedzi. Są zabawne sytuacje z tego ;). Jak już mowa o dialogach, to muszę wspomnieć o przemówieniach, które są nagradzane tytułami przez publiczność po której widać emocje w postaci emotek. To bardzo fajne rozwiązanie, bo po tych tytułach widać jaki postać ma charakter. Raz jest to awanturnik, innym razem mówca albo zdobywca. Postacie w grze również mają swoje charaktery i godność. Przykładem na to jest ich zachowanie, a nawet humory. Długo nie wiedziałem kim jest trzecia postać w menu gry. Okazuje się, że to żebrak, z którym wiele razy się w grze spotykamy. Ale szczegółów nie zdradzę, lepiej sami się przekonajcie, bo warto. Szczególnie, że niebawem ma wyjść ToE2 na które czekam z niecierpliwością. Grafika i możliwości mają być jeszcze lepsze. ToE2 będzie kontynuacją ToE1, dlatego ci, którzy jeszcze nie grali, powinni wreszcie to zrobić aby wczuć się w następną część.

    Trudno porównać ToE do jednej gry. Klimatem przypomina mi trochę Suikodena, a z CBSa Final Fantasy Tactics. LasTTurN zrobił wybuchową mieszankę różnych gier dlatego w ToE grało mi się nawet lepiej jak w najnowsze erpegi. Historia wciąga, klimat zabija. Jest szereg możliwości i ciekawych rozwiązań. Do tego piękna grafika i ciekawe lokacje. Muzyka jest miła dla ucha, chociaż trochę oklepana, w szczególności muzyczka w głównym mieście, Estalionie. Za to mały minusik. Gorąco polecam szczególnie miłośnikom taktycznych RPG.

NIZIOŁ
Logowanie/Rejestracja

Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
zarejestruj się
Do zespołowej pracy nad grą w RM najbardziej skłoniłby mnie:
Odpowiedni projekt
Właściwi ludzie
Komercyjny charakter produkcji
Wersja Makera
Coś innego
Nie interesuje mnie praca w zespole
zobacz wyniki | archiwum ankiet
1. Gromada
2. Septerra Core: Dream About The Past
3. Qmai World 1
4. Tale of Exile: Akt I
5. Asgun
6. Wrota Arkany 2
7. Dark Dawn
8. Wrota Arkany 3
9. Komnata
10. Rhomik 2: Przygoda
» Venesard się nudzi.
» [Szablon] Chipset 2k/3
» DUŻO MUZYKI [midi/mp3/ogg/wav/flac/itd.]
» [XP] Kroniki Kelleńskie: Anioły i duchy
» [VX] Project2
» EnterVPL nagrywa gry z RM
» RMgryTV
» CrashuR na Jutubach
» [XP] Shaarimoth
» [XP] Akcesoria i warunki
Przygoda by Mantiq
wersja
Pełna,
RM VX
rok wydania
2011
ocena
4.0/10
RPG Maker Zone Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglšdarce Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ Pokemon Valhalla
© Tsukuru Archive 2006-2016 | Używamy plików cookie.