Ziemia: Opętanie - Recenzja




autor: Kitabake
gatunek: RPG
wersja: demo, RM 2003
rok wydania: 2008


waga: 2 625 kB



Recenzja

Screeny

Blog Autora

Dyskusja na Forum

Lecim na Ziemię - czyli o fabule co nieco.
    Jest rok 3000, na planecie o znajomo brzmiącej nazwie "Ziemia" trwa od 1000 roku globalna wojna. Stronami tego konfliktu są rasy ludzka, Świniacy oraz Koboldzi, którzy wyginęli w trakcie tejże wojny. Głównym bohaterem gry okazuje się być... sam autor, który wcielił się w rolę jednego z 4 tysięcy ludzkich żołnierzy, podążających na tytułową planetę w sporym statku kosmicznym. Podczas snu w jego kabinie pojawiają się duchy trzech ras, które to nieco później tłumaczą bohaterowi że... jest wybrańcem, który ma odwrócić bieg czasu (ile razy można!?). Potem drużyna ląduje na planecie i rozprawia się ze Świniakami, które opanowały obszar dookoła miejsca lądowania...

Och nie, kwadratowe skały! - grafika.
    Oprawa graficzna gry pozostawia wiele do życzenia. Niektórym mogą się nie spodobać sprite'y postaci wykonane w stylu RTP. Według mnie, nie są takie złe. O wiele gorzej prezentuje się sprawa zasobów użytych do budowy map w grze. Chipsety są przeciętne, a ich zastosowanie woła o pomstę do nieba. Przede wszystkim daje się to zauważyć wewnątrz statku ludzi, gdzie pomieszczenia są za duże i większość elementów z chipsetu się powtarza, albo na powierzchni Ziemi. Tam z kolei widać brzydko wykonany mapping skał (patrz: trzeci screenshot). Natomiast jak nasz towarzysz polegnie w walce, to nie pada na ziemię, a... zamienia się w gwiazdkę (WTF?).

Z głośników lecą odgrzewane kotlety... - muzyka.
    No i tu można się rozczarować, naprawdę. Wszystkie midki użyte w grze to utwory z OST Chrono Triggera. Ile razy myśmy to słyszeli? Setki, nawet tysiące. Całe szczęście, że te kawałki są dobrze dopasowane do lokacji, no ale to nie zmienia faktu, że muzyka w grze jest... "wyeksploatowana" już przez makerowców. I to nadmiernie.

"To Świniaki, brońcie się!" - gameplay.
    W "Ziemia: Opętanie" użyto standardowego systemu walki ATB z RPG Makera 2003. Autor zamiast widoku bocznego postaci i przeciwników, postanowił użyć widoku z góry. Drużyna gracza jest pokazana na dole ekranu, natomiast przeciwnicy na górze. Kitabake spróbował jeszcze sprawić, by wrogowie też mieli animacje ataku. Niestety, to rozwiązanie nie wyszło tak jak trzeba. Animacje te sprawiają, że potwory jakby się "klonują" (patrz: czwarty screenshot). Jednak z drugiej strony, walki są w miarę wymagające. Przeciwnicy potrafią nieźle dokopać graczowi. Szkoda tylko, że na początku gry, trzy pozostałe postacie (żołnierze i kapitan), są kontrolowane przez AI. Według mnie, wszystkie postacie powinny być grywalne, wtedy gracz miałby większą kontrolę nad drużyną. Nieco frustrująca bywa także walka z bossem pod koniec dema. Jakim? O tym sami się przekonacie :). Jeśli chodzi o jakieś systemy rozwoju postaci to wszystko zostało po staremu: idziemy do przodu zarzynając potwory i dostając za nie EXP. Czarów uczymy się poprzez używanie specjalnych zwojów znajdowanych w trakcie gry, co też jest powszechnie znane. Save Pointy w grze (Płomienie) oprócz zapisywania gry odnawiają także HP/MP wszystkich postaci, wielu się to nie spodobało, mi to nawet nie przeszkadza.

"Są one wynikiem wybuchu bąby toksycznej..." - słownictwo, dialogi, itp.
    No i tu znowu rozczarowanie... jak można popełniać takie katastrofalne błędy ortograficzne, jak ten wymieniony powyżej? Wierzcie bądź nie, ale dopracowany język w grze, nawet przy słabej grafice, ma ogromne znaczenie! I nie tylko chodzi o ortografię, ale także o sens dialogów. Niektóre teksty wypowiadane przez bohaterów są... dziecinne. Krzyczą nawet do zmutowanej rośliny, która zabiła ich towarzyszy. To tak jak wrzeszczenie do strunobetonowej ściany, prawda?

Podsumowanie...
    Gra "Ziemia: Opętanie" by Kitabake jest produkcją na przeciętnym poziomie. Taka typowa polska gra stworzona w RPG Makerze. Niedopracowany do końca mapping, stereotypowa fabuła polegająca na podróżach w czasie i ratowaniu świata. Do tego muzyka, którą można było słyszeć w wielu innych RM-grach wiele razy oraz masa katastrofalnych literówek i (mniej już) dziecinnych tekstów. Grę ratują natomiast w miarę dobrze zrobione walki oraz fakt, że została wykonana w RM2003 :).

PS. Jeśli chcesz, to możesz zostać bohaterem tej gry, rozmawiając z autorem via Gadu-Gadu. Ale w sumie po co, skoro dziwnie to wygląda.

Preki
Logowanie/Rejestracja

Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
zarejestruj się
Do zespołowej pracy nad grą w RM najbardziej skłoniłby mnie:
Odpowiedni projekt
Właściwi ludzie
Komercyjny charakter produkcji
Wersja Makera
Coś innego
Nie interesuje mnie praca w zespole
zobacz wyniki | archiwum ankiet
1. Gromada
2. Tale of Exile: Akt I
3. Septerra Core: Dream About The Past
4. Qmai World 1
5. Wrota Arkany 2
6. Asgun
7. Komnata
8. Manga Carta
9. Dark Dawn
10. 8 Bit Quest
» Scenę zabił Discord?
» [VXA]Teatr Arymana
» ACE dwa skrypt
» [MV] Marthisia
» [VX] ABS by Rahim
» EDEN [XP]
» Podziemia: Kraina Cieni [XP]
» Pogromca II: Złodziej Kamienia [XP]
» [XP] Atak, Obrona, Czary i Przedmioty tam gdzie walka i ucieczka
» Opowieści z Edorii: Edycja Cesarska [XP]
Nadzieja by Adams the Red
wersja
Demo,
RM 2000
rok wydania
2003
ocena
3.0/10
RPG Maker Zone Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglšdarce Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ Pokemon Valhalla
© Tsukuru Archive 2006-2016 | Używamy plików cookie.