[2k3] CharlieVermin Vintage: Destroyers Hooligans

Pełne Wersje i Dema - RM2000, RM2003, RMXP, RMVX(A). Uwaga na zasady zakładania tematów!

Moderatorzy: Kleo, Dragon Kamillo, GameBoy

Awatar użytkownika
Charlie Vermin
Posty: 104
Rejestracja: 05 lis 2011, 12:15
Kontakt:

[2k3] CharlieVermin Vintage: Destroyers Hooligans

Postautor: Charlie Vermin » 04 kwie 2016, 17:33

Obrazek Obrazek Obrazek


Destroyers Hooligans (nazwa inspirowana naklejką Widzewa) to gra którą zrobiłem mając około 11 lat. Teraz udostępniam ją publicznie, po minimalnych poprawkach dzięki którym gra staje się grywalna. Teoretycznie jest to historia o losach kibola, który wyrusza walczyć z kibicami innych drużyn, ale moja nieumiejętność stworzenia odpowiednich grafik w połączeniu z bujną wyobraźnią sprawiła, że rozgrywka niezupełnie pokrywa się z fabułą. Poza jednym aspektem: Twoim celem jest bić i atakować. Wszystkich i wszystko.

Na każdym poziomie musisz obrócić w niebyt wszystko, co nie jest podłogą ani ścianą, a następnie znaleźć wyjście, zanim skończy się czas. Ilość czasu zależy od wybranego poziomu trudności, a porażka oznacza powtarzanie poziomu (casual) albo wszystkiego (survival).

Gra wymaga RTP.
DOWNLOAD


ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Note to self: nigdy nie rób zapowiedzi.
Awatar użytkownika
Kleo

Golden Forki Special (zwycięstwo)
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2012, 22:25

Re: [2k3] CharlieVermin Vintage: Destroyers Hooligans

Postautor: Kleo » 04 kwie 2016, 21:25

To jest, ekhm, głupie. No i dość szybko się nudzi - chyba jakieś cztery-pięć mapek wytrzymałam? A i to głównie dlatego, że ścieżka dźwiękowa daje radę, gdyby nie ona, to pewnie dałabym sobie spokój po góra dwóch. Jako element twórczej (auto)biografii produkcja może i jest interesująca, ale jako gra już niekoniecznie.

Z błędów - gdy odpowiadam twierdząco na pytanie "Próbujesz dalej?" to nic się nie dzieje (znaczy okienko dialogowe znika i nadal widać ekran końca gry).
Awatar użytkownika
Preki

Golden Forki 2013 - Pełne Wersje (miejsce 1); Golden Forki 2010 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 741
Rejestracja: 16 wrz 2007, 20:54
Lokalizacja: Siedlce City
Kontakt:

Re: [2k3] CharlieVermin Vintage: Destroyers Hooligans

Postautor: Preki » 04 kwie 2016, 22:27

Muszę jednak przyznać autorowi że trzeba mieć jaja żeby publikować jedne ze swoich pierwszych produkcji. Złota zasada RPG Makera, jak i jakiejkolwiek innej twórczości mówi, że nie publikuje się tzw. "swojej pierwszej gry". Niestety jestem jednym z tych, którzy ten błąd popełnili, i na pewno bym nie sięgnął po swoje głupoty z przeszłości, które były tak słabe, że aż żenujące. Tak żenujące, że pod koniec wakacji 2007 dysk twardy (tak, TEN dysk) postanowił kopnąć w kalendarz, popełnić seppuku i dokonać samospalenia. Niestety jedna wczesna wersja tego projektu gdzieś dalej zalega na płytach DVD, i niech tam zostanie...

Zaś zamysł fabularny Destroyers Hooligans przypomina mi pewien "klasyk" który w rzeczonym 2007 roku mnie urzekł, mowa oczywiście o Życiu Subkultur Ska'cia. Choć racja, gra nie ma nic wspólnego z tytułem i fabułą jaką stara się przedstawiać, jakby tak teraz spojrzeć bardziej można było ją nazwać "X-Tech multi account Destroyer" :D (choć do samego X-Techa nic nie mam).
Obrazek
http://prekisiedlce.wordpress.com/ - moje blogowe skrobanko
"W skrócie - gra nigdy nie jest gotowa, Ty zwyczajnie przestajesz nad nią pracować." - Jörg "Eiswuxe" Winterstein
Awatar użytkownika
Charlie Vermin
Posty: 104
Rejestracja: 05 lis 2011, 12:15
Kontakt:

Re: [2k3] CharlieVermin Vintage: Destroyers Hooligans

Postautor: Charlie Vermin » 06 kwie 2016, 13:03

Kleo pisze:Z błędów - gdy odpowiadam twierdząco na pytanie "Próbujesz dalej?" to nic się nie dzieje (znaczy okienko dialogowe znika i nadal widać ekran końca gry).


Faktycznie. Aczkolwiek wystarczy non stop wciskać "tak" aż zadziała, nie wiem od czego to zależy.

Preki pisze:Złota zasada RPG Makera, jak i jakiejkolwiek innej twórczości mówi, że nie publikuje się tzw. "swojej pierwszej gry".


I faktycznie to nie jest gra pierwsza, ani jedna z pierwszych pięciu. Może jedna z pierwszych dziesięciu. Późniejsza chyba nie, bo jeszcze widać w niej mój zwyczaj używania przedmiotów zamiast zmiennych.

Gra jest faktycznie nieimponująca, ale uznałem że jest dostatecznie fantazyjna żeby komuś się spodobała. Kilka lat po tej grze próbowałem zrobić "poważnego RPG-a", który miał trochę rozbudowane postacie ale poza tym nie był ani trochę ciekawy.

Jeśli ktoś uzna tą grę za wartą zagrania, być może będę bardziej zmotywowany żeby ukończyć swoją grę "Naprzód", maraton abstrakcji gdzie celem jest w dużej mierze przechodzenie z lokacji do lokacji i podziwianie krajobrazów, chociaż później pojawiają się zagadki/wyzwania i już nie odpuszczają. Najpierw są banalne zadania typu zbieranie przedmiotów, a później robi się bardziej nieszablonowo.
Note to self: nigdy nie rób zapowiedzi.

Wróć do „Gry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości