Strona 1 z 2

Tokei no 9

: 02 kwie 2009, 21:02
autor: Michu
Zapraszam do pochlaniania:

Wersja ONLINE

Wersja OFFLINE

Re: Tokei no 9

: 02 kwie 2009, 21:14
autor: master miller
Ładna oprawa graficzna ^^

EDIT:
to opowiadanie zaczyna się nagle, bez ciekawszych opisów, krótkie jak ulotka do aviomarinu...

"Wyruszył, bo był spragniony."

Jak ja bym był spragniony, to zamiast gdzieś wyruszać, napiłbym się. Podajesz różniaste nazwy, lecz nigdzie nie ma ich wyjaśnienia. Moim zdaniem tekst pisany na siłę....

Widziałem oczywiście jeszcze gorsze teksty dumnie mianujące się opowiadaniem, więc się nie przejmuj, ale... albo się postaraj albo zajmij się czymś innym.

Prędzej zakwalifikowałbym to do bajki. Jest morał, prawidłowo, ale nie opowiadanie! Bajka, tak to dobre słowo.

Morał? Nie należy wierzyć we wszystko, co nam mówią :)

Re: Tokei no 9

: 02 kwie 2009, 22:30
autor: X-Tech
Bezpośredni mordercy

Tekst Micha odnośnie spontaniczności kontaktów społeczności RM. Zgadzam się po prostu. Czasem spontaniczne rozmowy naprawdę, by się przydały...Postęp techniczny wpłynął na spontaniczność i otwartość...

Nowa Jakość

Bardzo motywujący do boju tekst.

Walka Dawida z Goliatem

Tekst FEIA mówi o tym iż potęga tworzonych gier tkwi w umiejętnościach i efektywności programu, oraz nakładzie pracy. Porównując oba programy zgadzam się, że większy sens tworzyć w 2k3 ale czy fakt, że do PP jest możliwość pisania własnych skryptów może spowodować armagedoon nobków jak ze zwolennikami programu ze sceny XP ? Myślę, że XP przyciąga po prostu młodszych ludzi przyzwyczajonych do gier komercyjnych, a ci nastawiają się na grafikę i w tym jedyny kłopot...a że programu bez znajomości Ruby nie da się obsługiwać dlatego idą na łatwiznę i kopiują gotowce, bo lepsze to niż nauka Ruby......(Źle zoptymalizowany kod XP powoduje, że trzeba by mieć kombajn by coś ciekawego na zdarzeniach w XP uzyskać...nauka RUBY jest jednak niezbędna w przypadku XP jeśli ktoś chce robić własne skrypty...) Moim zdaniem 2K3 armagedon nie grozi, bo łatwo robić własne gry używając zdarzeń...Takie PP, PM to tylko dodatki, a nie niezbędne narzędzia do tego, by gry robić W PRZECIWIEŃSTWIE do Ruby w XP... A więc moim zdaniem scena 2K/2K3 zawsze pozostanie twórcza...

Uwag kilka RM wilka

Mądre sugestie dla scenowiczów, którzy tworzą gry i w nie grają - po prostu ważne i ciekawe.
Powiem wprost dzięki temu tekstowi, możecie zrozumieć dlaczego warto doceniać pracę innych. Przynajmniej na mnie tekst podziałał. Rozumiem co Last Turn chciał tym co napisał powiedzieć pozostałym...Ciekawe uwagi ogólnie. Ale co do tych 20 lat w górę w moim przypadku jest tak - Robię to co lubię zawsze można wytłumaczyć o co chodzi kumplom w naszej pasji....jak przypadkiem podejrzą niepozorne pixele :D

Wywiad z Kvachem
Ciekawych rzeczy z przeszłości można się było z tego wywiadu dowiedzieć. Nie wiedziałem, że było nawet coś takiego jak Gildia na scenie RM. Brawa dla Kvacha za szczery wylew myśli. Więcej optymizmu !

Tale of Exile - screeny
Piękne to bardzo. Zapowiedź kusząca.

Luna Curoris - screeny
Bardzo, Bardzo ładnie.

Platinum Moon
Prawdopodobnie niezła gierka dla wyjadaczy RM tytułów - klasycznych. Nie grałem.

Lt. Python
Budzi mieszane uczucia, ale gra w gatunku nietypowym na scenie RM.

Prosty ABS
Coś dla początkujących.

O trudach językowych
Zaciekawił mnie.

Pewna osoba zwróciła mi na to uwagę słowami “Lepiej nie robić NPC, z którymi nie można sensownie pogadać”

Zgadzam się z tym absolutnie...Dialogi z NPC są w wielu grach niepotrzebne jeśli nie odnoszą się do sytuacji i miejsca (Ale to nie znaczy, że można wstawiać postaci, które są tylko ozdobą map. Lepiej już zostawić te miejsca opuszczone klimat tajemniczości wzmożenia odczuwania fabuły znacznie większy niż gdy na mapach biegają postaci, które mówią dialogiem napisanym "na siłę")

Ogólnie ciekawie było.

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 00:41
autor: LasTTurN
Uwagi co do wieku potraktowałem z przymrużeniem oka ;). Wprowadzają do kluczowego zagadnienia w dalszej części tekstu.

Nowa jakość również mi się podobała, bardzo pozytywnie nastraja. W kolejnym tekście Fei się bardzo utożsamił się z TA, stąd pewnie to scenowe nieporozumienie. Ale wydaje mi się, że zamysł tekstu był zgoła inny. Nie bądźmy znowu tacy drobnostkowi ;). Róbmy nasze gry w jakim programie chcemy, byle scena rozwijała się a gry zaskakiwały coraz to wyższym poziomem. Uznanie należy się każdemu, kto na nie zasługuje, nie bądźmy selektywni z powodu przesądów czy upodobań.
Kolejna sprawa... Tokei jest Zinem odrębnym od TA (z tego co wiem) a Michu miesiącami nie mógł się doprosić o wsparcie tekstami do Tokei. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby w następnym numerze znalazły się teksty wszystkich scenowiczów :). Byłbym rad poczytać tekst napisany przez użytkownika RMXP. Zamiast wrzasków proponuję związać mądry dialog. Scena z pewnością bardziej na tym skorzysta.
Liczę, że następny numer wyjdzie niebawem.

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 01:05
autor: BeVoo
Troche przesadziliscie z tymi reklamami Tsukuru czy MC. Nie zeby mi to bardzo przeszkadzalo, ale imho sa w niepotrzebnym miejscu, o niepotrzebnym wygladzie i niepotrzebnej ilosci... Czy ludzie z innych forum nie przyczyniaja sie do sceny i tym bardziej tez do Tokei? Jako user rmxp.pl jestem oburzony <foch>

A tak w ogole gratulacje za sklejenie w koncu tego numeru :P

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 01:39
autor: Jazzwhisky
BeVoo pisze:Troche przesadziliscie z tymi reklamami Tsukuru czy MC. Nie zeby mi to bardzo przeszkadzalo, ale imho sa w niepotrzebnym miejscu, o niepotrzebnym wygladzie i niepotrzebnej ilosci... Czy ludzie z innych forum nie przyczyniaja sie do sceny i tym bardziej tez do Tokei? Jako user rmxp.pl jestem oburzony <foch>


Oka, teksty merytorycznie są fajne, ale do %$^!@#$, ktoś (czyt. prawie wszyscy) chyba nie potrafił się opanować. =]

Wierzę w dobre intencje autorów itp. itd. i wiem, że realia są takie, że właściwie poza bywalcami tego forum nie ma osób, którym chciałoby się ruszyć ręką albo nogą, żeby coś skrobnąć, ale numer jest wyjątkowo przesycony subiektywnymi wypowiedziami zaczepnymi, troszkę zbyt nachalną reklamą, nie wiem po co i na co, ale przede wszystkim - rednacz powinien Was trochę przytemperować przed puszczeniem tego w sieć, bo niektóre z tych treści są po prostu zbędne.

Nie piszę tego, ze względu na to, że zaraz pojawią się kolejne wariackie głosy wytykające TA/Tokei/RM2k3 itd. itp. jako wrogów wszystkiego co niewinne i dobre, bo 1) teraz nie ma to już większego znaczenia; 2) i tak zawsze się takie wypowiedzi pojawiały, ale dlatego, że naprawdę jednym z problemów RM i Tokei jest mała ilość tekstów (zwłaszcza od userów RMXP), a podobne akcje, zgodnie z nakręcającą się spiralą, raczej odstraszają i zniechęcają do pisania jakichkolwiek kontrartów, polemik, recenzji itp. itd.. Przypomnijcie sobie przeszłe wybuchy osób, które czuły się dotknięte podobnymi tekstami, teraz może i jest to niezajmujące, ale gdzieś tam wciąż jest sporo osób, które są w stanie pisać fajne teksty, ale nie zrobią tego z nieokreślonych obaw lub podsycanej niechęci, którą Tokei miało na dobrą sprawę zwalczać.

Yup, wiem, że wyjątkowo zrzędzę, i w przeszłości bywało różnie, ale naprawdę, po prostu z większym komfortem czytałbym kolejny numer wiedząc, że między linkami i fantastyczną treścią nie ma niczego więcej.

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 03:34
autor: Kalashnikov
Tekst FEIa, mimo że subiektywny do bólu i mający niemal bezczelnie charakter zaczepny, ma prawo bytu w Tokei, bo to zwięźle i niemal bez błędów napisany artykuł. Członek sceny miał ochotę napisać o wyższości RM2k3 nad RMXP, zrobił to w poprawnym językowo sposób bez użycia epitetów - nie widzę problemu.

Moim zdaniem oberwać powinno się tylko Michowi za wywiad z Kvachem. Po pierwsze, miałem wrażenie że Michu gadał więcej niż gość. Po drugie, przeprowadzający wywiad powinien być jak najbardziej obiektywny - to nie recenzja, gdzie wyrażamy swoją opinię, tutaj robi to osoba odpowiadająca na pytania, nie pytająca. Po trzecie, skakanie z tematu na temat. Dwa pytania o scenę, kilka zdań o własnym projekcie, znowu scena, historia itd.

Na wywiad czekałem z niecierpliwością, bo Kvachu znany jest z tego, że się "nie sra" i mówi to co myśli. On miał prawo aby słodzić TA, Jazzowi i JP2, bo poproszono go o udzielenie osobistych opinii. Niestety Michu mu wturuje, a czasem niemal zachęca do tego i ostatecznie czyta się to bardzo niekomfortowo, szczególnie wiedząc, że mimo iż Tokei w zamyśle jest zinem ogólnoscenowym, to tworzą go głównie ludzie związani z TA.

O reszcie wypowiem się, jak się porządnie wyśpię (12h podróży gwałci mózg) i o ile bozia da mi jutro neta.

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 14:14
autor: FEI
dla mnie jest to numer cholernie udany. oprawa in plus zdecydowanie. poprzednia była drażniąca dla gał. a reklamy (buttony) co są w niepotrzebnym wyglądzie (pieczęci) ilości (aż 1 na linka) i miejscu ( nie są schowane u dołu i zmiejszone do nieczytelności) mnie nie drażnią.
z pewnością na długo zapadnie w pamięć a jego tereść nieraz będzie przywoływana. fajnie się czytało reckę SV. recka LT.P również fajowska ale już wcześniej czytnąłem. tekst Amadika pouczający, zobaczymy czy ludzie wyciągną wnioski. Last jak zwykle morały, ale ciekawie i nawet z jajem. Foxer coś dla noobów, Michu retrospekcja no i wywiad prowokacyjny i chwała mu za to. Na koniec oczywiście najlepsze moje teksty które zachwycają nawet mnie :*

Re: Tokei no 9

: 03 kwie 2009, 15:40
autor: Secretman
W końcu wyszedł!
Pierwsza rzecz , na którą zwróciłem uwagę to screeny i informacja o ToE Akt II.
Do kilku rzeczy można się uczepić np. reklamy(Manga Carta :mrgreen: ), brak Przeglądu jRPGowych BSów część II(spodziewałem się :wink: ), brak informacji o nowym Tokei na tokei.tsukuru.pl, ale wrażenie jest bardzo dobre.

Re: Tokei no 9

: 05 kwie 2009, 11:50
autor: Grimm
Zaiste, dobrze się czyta. Szczególnie rozmowa między Michem, a Kvachem wciąga. Szkoda, że do tej garści screenów z Luna Curosis nie udało się namówić Ceres, aby rzekła na temat postępów w projekcie.

Niezły numer i miejmy nadzieję, że następny wyjdzie jeszcze w tym roku :)

Re: Tokei no 9

: 16 cze 2009, 19:23
autor: Super Vegeta
Tak mnie teraz olśniło, dlaczego na tokei.tsukuru.pl nie ma nic o Tokei no. 9? :(

Re: Tokei no 9

: 16 cze 2009, 19:51
autor: Secretman
Już to wypominałem po premierze.
Poza tym jak chcę wejść na SNESGallery, to Avast wykrywa mi wirusa. :lol:

Re: Tokei no 9

: 16 cze 2009, 20:21
autor: Jazzwhisky
Secretman pisze:Poza tym jak chcę wejść na SNESGallery, to Avast wykrywa mi wirusa. :lol:


Szybko naprawiłem, ale coś jest na rzeczy, bo to już czwarty przypadek tej samej infekcji (ukryta ramka w kodzie strony) jaką widzę w sieci w ciągu kilku ostatnich dni. Włącznie z Twierdzą zresztą, ale w tym przypadku to już nie pierwszy i nie drugi raz. Prawdopodobnie jakiś nowy robal, który infekuje pliki przy okazji wysyłania treści przez ftp, kocham takie sytuacje bo nie wiadomo kto, kiedy, jak i w ogóle czy się bać. :)

A co do T9, tylko mogę przyłączyć się do zapytania, może wreszcie Michu coś z tym zrobi. Choć tak coś do mnie doszło, że najbardziej przez te miesiące narzekali na to Ci, którym numer najmniej się podobał. =DDD

Re: Tokei no 9

: 17 cze 2009, 12:29
autor: FEI
zamiast czepiać się pierdółek piszcie arty do t10!

Re: Tokei no 9

: 26 cze 2009, 15:06
autor: Gokufan
Jazzwhisky pisze:
Secretman pisze:Poza tym jak chcę wejść na SNESGallery, to Avast wykrywa mi wirusa. :lol:


Szybko naprawiłem, ale coś jest na rzeczy, bo to już czwarty przypadek tej samej infekcji (ukryta ramka w kodzie strony) jaką widzę w sieci w ciągu kilku ostatnich dni. Włącznie z Twierdzą zresztą, ale w tym przypadku to już nie pierwszy i nie drugi raz. Prawdopodobnie jakiś nowy robal, który infekuje pliki przy okazji wysyłania treści przez ftp, kocham takie sytuacje bo nie wiadomo kto, kiedy, jak i w ogóle czy się bać. :)


Cóż, mi co chwila Google Chrome mówi, że na tym forum jest złośliwe oprogramowanie, losowo w tematach :D.