Jak to jest ze scena...

Wydarzenia, komentarze, pomysły... Wszelkie dyskusje związane z RM.

Moderatorzy: Dragon Kamillo, GameBoy

mordaler
Posty: 1
Rejestracja: 26 sty 2012, 13:22

Jak to jest ze scena...

Postautor: mordaler » 14 paź 2012, 21:07

Witajcie! Mam na imie Kamil i ostatnio naszla mnie pewna zaiste dobra mysl - moze wrocic do zabawy RPG Makerem? Adresu twierdzy nie zapomne do konca zycia, bo kiedys rejstrowalem sie na forum, zadalem kilka pytan i na pol roku przepadlem w moim wlasnym projekcie. Dzis, kiedy uruchomilem ponownie RM XP lezka zakrecila sie w oku... Tego sie nie zapomina. Ale jeszcze bardziej posmutnialem na widok "wymierajacego" forum. Jak to z nim jest? Mam zamiar powrocic do dlubania przy jakis projektach - wybor kierunku informatycznego w przyszlosci zobowiazuje chociaz do tego... Czy naprawde scena ma sie ku upadkowi? Jesli tak, to czy podjete zostaly jakies kroki w celu ratowania jej wielo, wieloletniej tradycji? Z gory dzieki za odpowiedzi i przepraszam za brak polskich liter.
Awatar użytkownika
GameBoy

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 1); Puchar Ligi Mapperów II (zwycięstwo)
Posty: 1666
Rejestracja: 11 lip 2009, 13:47
Lokalizacja: Wieluń

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: GameBoy » 14 paź 2012, 21:20

Możesz pomóc w ratowaniu sceny robiąc dobrą grę.
http://www.rmxp.vot.pl -> kopia RMXP

To Twój projekt, więc, do jasnej cholery, weź wreszcie za niego choć odrobinę odpowiedzialności. - Kleo =)
Ponoć w jaskiniach koło rysunków ściennych przedstawiających mamuty można było zobaczyć "scena umiera". - Noruj =)
Awatar użytkownika
Jazzwhisky
Posty: 4110
Rejestracja: 13 kwie 2006, 21:45
Kontakt:

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Jazzwhisky » 15 paź 2012, 00:13

RPG Maker staje się coraz mniej atrakcyjny (niszowa tematyka i przestarzałe możliwości), a ludzie coraz bardziej zainteresowani samorozwojem, a nie nakręcaniem community i zabawą we współtworzenie treści w sieci. GameBoy ma rację, jedyne co Ci pozostało to zrobić dobrą grę, choć nie dlatego, że to obiektywnie najlepsze co możesz zrobić, a dlatego, że to po prostu ostatnia rzecz jaka ma jeszcze sens. ;)
Nasz discordowy czat, 24h/d - https://discord.gg/4GG85kr
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3112
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: X-Tech » 15 paź 2012, 00:46

W dzisiejszych czasach liczy się najbardziej grywalność i atrakcyjność rozgrywki.


PROBLEM RPGMAKERA - Problemem nie jest RPGMAKER, ale podejście ludzi do tworzonych gier:

Rpgmaker jest zbudowany na schematach rodem z jrpgów na snesa, które stanowiły dzieciństwo ogromnej ilości ludzi, a kolejne osoby, które tu przychodziły w większości chciały zrobić rpg, bo poznały gry zaczynając od gier pokroju Gothic i późniejszych pcowych crpg, a o snesie i podobnych systemach często nie słyszały dlatego kolejne gry nie mogły utrzymać userów wg. mnie po żadnej ze stron frontu, dla fanów "snes" gry inspirowane crpg były za mało żywe i słabo wykonane (to dziwne, ale fani 3-d robiący w rmie wykonują gry dużo gorzej niż fani 2-d), a dla fanów crpg ? Wykonanie i nuda XD Zasyp słabych gier i się nam sieć trochę rozerwała.


Było kilka gier, które znajdowały zwolenników po obu stronach - były to gry proste gry logiczne/zręcznościowe itp. i jakieś niezwykłe pomysły dobrze wykonane, ale takie gry szybko się nudzą i są dobre jako urozmaicenie większych - czemu nikt nie robi ich jako minigier do projektów ? Za mało skilla, brak starań z projektami.

Dlaczego gry bazowane na CRPG tak nie przyciągały - bo były o wiele gorzej wykonane niż te inspirowane 2-d.
RTP, RTP, słaby level design i rozgrywka - jak ma to przyciągać jeśli praktycznie nikt się nie stara, by zaczynając od grafiki (skoro już tak kochacie piękne 3-d) nie postaracie się by była piękna i nieprzeciętna na samym początku skoro te gierki, którymi się inspirujecie przecież przede wszystkim stawiają na grafikę ? Jak to możliwe, że skoro lecicie tak na grafikę nie robicie graficznie lepszych gier od ludzi, którzy kochają 2-d dopasowując grafikę do waszego stylu gry ??? Zachodni styl grafiki i dobre wykonanie jej ?



Wg. mnie oryginalna intrygująca efekciarska gra skierowana do ogółu graczy to jest chyba najlepsze co można zrobić...Masa akcji animacji na ekranie z porządnym kopniakiem muzycznym i spójnym graficznym lub jakiś niezwykły pomysł, ale w świetnej oprawie i w ogóle oryginalnej to coś co wg. mnie może mieć spora popularność po prostu wycisk z wyobraźni potencjałem ku rozwarciu szczęki gracza bez możliwości chwili nudy - to jest to co powinno pojawiać się na scenie. Takie projekty powinny się pojawiać i trzymać poziom sceny, ale się nie pojawiają za bardzo ;p

Nie trzeba dużo czasu co udowadniają znane gry ze świata zrobione w rpgmaker - liczy się wykonanie gry i pomysł. Są gry, które powstały w miesiąca, ale są i takie które powstawały 2 lata i też są znane...zależy od gatunku - czas tworzenia, a to ile mamy zainteresowanych zależy od wykonania.


KLIMAT SCENY:


a co do klimatu sceny, który kiedyś panował - to nowi użytkownicy sami zaczęli pozbawiać "scenę" klimatu zaczynając prowadzić rozmowy o 3-d crpgach z zachodu, unikając ciekawych rozmów na różne "twórcze tematy" w których można się wykazać - wyluzować, pomyśleć, unikając wkładu w scenę/w ziny w poziom sceny.

Kolejna rzecz to inspirowanie się grami, a wręcz importując 3-d crpg z zachodu, które praktycznie nie mają nic wspólnego z 2-d, Japonią, rpgmakerem, jrpg...Bazowanie na kolejnych grach prześcigających się w grafice...zapominając, że należało, by też postarać się z grafiką i wykonaniem skoro już w to lecicie i nie robić na RTP...Oczywiście nie...To, że wiele pomysłów jest źle zaimplementowanych do rpgmakera, by to pasowało do siebie to jest fakt, a zaskoczę was dało by się zrobić to dobrze ;p

Inspirować się grami 3-d nowej generacji, a nie postarać się z grafiką i robić kolejne gry wzorując się na nowych komercyjnych bez ładnej grafiki 2-d - wykonując grafikę gorszą niż w grach inspirowanych 2-d ? Dla kogo więc te gry robicie skoro tak kochacie grafikę ?

Ludzie urodzeniu po 90 roku, którzy głównie grali w 3-d, a trochę tam skrobali w 2-d to to od tego pokolenia twórców wszystko zaczęło lecieć, a w gry zaczęły iść słabo wykonane pomysły z 3-d ;p

Scena zaczęła być wyżerana z klimatu. Trzeba było nie pchać do makera 3-d z crpg (a jeśli już to przynajmniej postarać się, by to miało jakiś klimat i spójność i zrobić to porządnie, by kolejne
gry zachęcały, ale oczywiście nie....), pomyśleć o tym, że w końcu mają w te gry grać jacyś ludzie - to klimat by był, ale prawda wygląda tak - sami ten klimat nam zawęzili wszyscy, którzy ignorowali gry w stylu do jakiego jest rpgmaker - osoby, których 2-d nie interesuje, ale chcieli sobie zrobić 3-d cprga na miarę z zachodu...przyszli na scenę olewając ziny/własny wkład w scenę i olewając w ogóle gry, które powstają w rpgmaker - myśląc tylko o sobie, by wypromować cokolwiek na RTP nie patrząc na resztę osób i poziom własnej gry, na tradycję sceny, nawet przeznaczenie rpgmakera - "co mnie to wszystko obchodzi - zrobię grę - co mnie obchodzą gry innych, co mnie obchodzi postaranie się z grą moja i tak będzie najlepsza" - i tak to się nam zaczęło sypać, a co raz słabsze gry spowodowały, że zainteresowanie spadło, bo kto się miał interesować grami, które nie pasują do rpgmakera i są przede wszystkim niestarannie wykonane.


Kto jest temu winny ? No jak to kto. Ludzie pokolenia 3-d, którzy totalnie zignorowali fakt, że rpgmaker jest do 2-d i należało by się tym 2-d interesować i starać z tworzonymi grami - by robić gry w programie do 2-d i zachować jakiś poziom gier, by te nie odrzucały i w ogóle chciało się w nie grać...Jest wiele osób, które lubią 2-d jednak przewaga fanów 3-d spowodowała, że poziom gier no spadł, a scenę obeszli "lenie" który nie dość, że nie tworzą nowych zasobów to nawet nie udzielają się w zinach, nie robią nic by wypromować rpgmakera dobrymi grami, wolą rozmawiać w co sobie pograli z 3-d i najczęściej cynicznie namawiając innych do robienia gier w rpgmaker - ignorując je. Wiele jest takich osób (nie na tej stronie na szczęście, ale na scenie dookoła masa)



Teraz wszystko sprowadziło się do tego, że wybitne jednostki i pomysły mają szansę zaistnieć, bo scena jest zalana niestarannie zrobionymi grami i na przeciętnie wyglądające projekty i w dodatku nudne praktycznie nikt nie "leci" Jeśli coś ma ożywić scenę to zasyp ciekawych gier 2-d na poziomie, które zaskoczą grafiką i rozgrywką i nie będą nudzić i upchanie syfu w jakieś archiwum czy coś takiego. Przypływ ludzi podejmujących różne twórcze tematy nie koniecznie o grach...bo jak mówię 3-d wg. mnie ten klimat nam spłyciło do niemal zera...a brak starania się z grami nie wygląda dobrze. To jest klucz, żeby na scenie były gry na poziomie, a byle co było odseparowane dzięki temu użytkownicy będą przybywać, zalew słabych gier powoduje, że zainteresowani nie przychodzą. Poziom gier na forach - dobry to podstawa zainteresowania.
Niepotrzebne sztuczne cukry, hejty, zazdrości, wredności. Liczy się pochwała za dobrze wykonaną pracę - grę.

Czat ssie.

RM zawsze spoko.

Jestem tu dla siebie.Nie jaram się RPG itp. Szkoda czasu.
Liczy się akcja i intensywna rozgrywka. Inne gry mnie nie jarały i nie jarają. Prawda wylana.
Awatar użytkownika
Neko
Posty: 170
Rejestracja: 30 sty 2010, 23:33
Lokalizacja: Loughborough
Kontakt:

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Neko » 15 paź 2012, 16:22

Skorzystaj z rady, jaką dał GameBoy. Ten temat był już wałkowany tysiąc razy i jeżeli zaczniesz wszystkich słuchać, to głowa cię rozboli. I tutaj X się myli, ponieważ nieważne, czy stworzysz grę 2D czy 3D. Można stworzyć dobre 3D na styl jrpg, nie ma ograniczeń.
Ludzie urodzeniu po 90 roku, którzy głównie grali w 3-d, a trochę tam skrobali w 2-d to to od tego pokolenia twórców wszystko zaczęło lecieć, a w gry zaczęły iść słabo wykonane pomysły z 3-d

Ja do swojej gry 2D dodałem elementy 3D, z gry crpg, a jednak urodziłem się przed 90 rokiem i grywam najczęściej w gry jrpg lat 90-tych. Jak widać, nie potrzeba szufladkować.
Awatar użytkownika
Twardy
Posty: 101
Rejestracja: 01 wrz 2006, 00:32
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Twardy » 16 paź 2012, 15:08

Zorganizuj jakis konkurs, załóż strone internetową, rób skrypty, rysuj grafiki. Wymyśl nowy system walki, klimat albo rodzaj gry, którego jeszcze nie bylo.
Bitwa 2002- uk.- gra przepadła bez śladu
Przygoda Krzyska 2002- uk.
Przygoda Bartasa 2003- uk. ( na twierdzy przez długi czas była pod tytułem "Leo w opałach"
Drizzt Do'Urden 2003- 2 dema
Legendarny Miecz- 2003 projekt robiony wraz z Wolfganggiem, prace zostaly utracone przez awarie dysku.
Awatar użytkownika
Mateusz SSJ8
Posty: 303
Rejestracja: 19 lut 2009, 16:13
Lokalizacja: Nowoczesne, DragonBallLand
Kontakt:

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Mateusz SSJ8 » 19 paź 2012, 19:09

Scena upadła. Ważne tylko, żeby powstawały dobre gry, a pasja już się nie liczy. Prawdopodobnie wszyscy, którzy siedzą na tym forum, włącznie ze mną, są już ostatnimi reprezentantami Polskiej Sceny RPG Makera. Nic złego w tym nie ma. Jeśli Wola Sceny wygaśnie doszczętnie, to scena w sposób naturalny przestaje istnieć. Za jakiś czas po jej upadku znowu pojawią się zapaleńcy, którzy zaczną pracować w RPG Makerze. Już nie Sojita, Preki, X-Tech, czy
Spoiler:
Seivoth, ale jakiś buntownik, który porzuci schematy, które teraz próbuje się kurczowo utrzymać przy życiu. Kiedy pasja wróci na Polską Scenę RPG Makera, Polska Scena RPG Makera odrodzi się na nowo.

Tym, którzy nie chcą, żeby obecna Polska Scena RPG Makera skończyła jako nawóz, na którym sama odrodzi się na nowo, polecam Medytację Ruchową opracowaną przez m.p. Osho. Radzę zaopatrzyć się w muzykę do niej przed pierwszym seansem. Radzę przechodzić o świcie, tak, żeby piąta faza zaczęła się wraz ze wschodem słońca.
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3112
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: X-Tech » 19 paź 2012, 20:30

Neko pisze:I tutaj X się myli, ponieważ nieważne, czy stworzysz grę 2D czy 3D. Można stworzyć dobre 3D na styl jrpg, nie ma ograniczeń.
Ludzie urodzeniu po 90 roku, którzy głównie grali w 3-d, a trochę tam skrobali w 2-d to to od tego pokolenia twórców wszystko zaczęło lecieć, a w gry zaczęły iść słabo wykonane pomysły z 3-d

Ja do swojej gry 2D dodałem elementy 3D, z gry crpg, a jednak urodziłem się przed 90 rokiem i grywam najczęściej w gry jrpg lat 90-tych. Jak widać, nie potrzeba szufladkować.


1 to się zgadzam.
2 Jak widać wpasowałeś się w kryteria urodziłeś się przed 90 rokiem więc udało ci się podobno dość dobrze przemycić do makera pomysły z crpga na pca. Dlaczego ? Bo jesteś rozeznany w 2-d i wiesz jak się w tym czerpie rozrywkę...jesteś z odpowiedniego rocznika....Widzisz....Co zostaje młodszym ? Jak dla mnie grać w klasyki na makera i z nich czerpać inspiracje i rozeznanie...bo jak dla mnie 3-d to już nie przemycą...oni myślą głównie grafiką 3-d - DOSŁOWNIE...



Mateusz:


Z pasja się zgadzam. Kiedy istnieje pasje ludzie patrzą na rpgmakera i na grafikę makera jak na coś świetnego i pięknego po chwili zagłębiają się w to i tworząc grę - własną grę z wyobraźni nie patrząc na żadne inne i nie widzą świata i wychodzi często coś tak ciekawego i takie same podejście wtedy mają grający - zagram w to tu jest świat oryginalnych gier z duszą. Skończyło się. Takie coś jest na rpgmaker.net i to się nie zmienia póki co od początków jego istnienia, ale u nas w PL ?

Spoiler:


Widzę, że nawet Mateuszek jest fanem ultimy :D


*Gothic to taki protoplasta tych wszystkich 3-d crpgów, które jak dla mnie spowodowały nam pewną małą scenową katastrofę XDDD W to miejsce można wstawić każda nowa inna gra 3-d crpg, która jest wzorem i celem samym w sobie przy tworzeniu gry...Były już takie akcje - Fallout New Vegas, Stalker, Wiedźmin, Obvilion i kolejne...heh....nikt prawie nie mówi Hej robie własna gra, ale mówią głównie wręcz wprost ja robie "Gothica" w rpgmaker...rozumiecie ?
Niepotrzebne sztuczne cukry, hejty, zazdrości, wredności. Liczy się pochwała za dobrze wykonaną pracę - grę.

Czat ssie.

RM zawsze spoko.

Jestem tu dla siebie.Nie jaram się RPG itp. Szkoda czasu.
Liczy się akcja i intensywna rozgrywka. Inne gry mnie nie jarały i nie jarają. Prawda wylana.
Awatar użytkownika
Kleo

Golden Forki Special (zwycięstwo)
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2012, 22:25

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Kleo » 19 paź 2012, 21:07

Ważne tylko, żeby powstawały dobre gry, a pasja już się nie liczy
Nie bardzo rozumiem, co poeta miał na myśli... Pasja usprawiedliwia tworzenie złych gier, czy też tworzenie dobrych gier jest złe, bo nie wynika z pasji? Jedno drugiemu przeszkadza, czy jak?

Jeśli scena odżyje to pewnie wtedy kiedy odseparuje tu ludzi, którzy szukają tu połknięcia i przeżucia na RTP jakiejś komercyjnej masakry
Tak jakoś mi się wydaje, że już jest nawet kandydat do oceniania, kto się nadaje, a kto nie. Nawet już pierwsze kryteria są:
Jak widać wpasowałeś się w kryteria urodziłeś się przed 90 rokiem więc udało ci się podobno dość dobrze przemycić do makera pomysły z crpga na pca


A tak na marginesie:
cofając się wstecz
Inaczej niż wstecz się cofać nie da;)

Tym, którzy nie chcą, żeby obecna Polska Scena RPG Makera skończyła jako nawóz, na którym sama odrodzi się na nowo, polecam Medytację Ruchową opracowaną przez m.p. Osho. Radzę zaopatrzyć się w muzykę do niej przed pierwszym seansem. Radzę przechodzić o świcie, tak, żeby piąta faza zaczęła się wraz ze wschodem słońca.
A jakaś furtka dla tradycjonalistów? Może włosienica i leżenie krzyżem pół godziny dziennie wystarczą?

RPG Maker staje się coraz mniej atrakcyjny (niszowa tematyka i przestarzałe możliwości), a ludzie coraz bardziej zainteresowani samorozwojem, a nie nakręcaniem community i zabawą we współtworzenie treści w sieci.
Coś mi się zdaje, że ta diagnoza jest trafna i w pełni wyczerpująca. Można do upadłego udawać, że świat stoi w miejscu, ale świat tak czy owak będzie to miał głęboko w d...
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3112
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: X-Tech » 19 paź 2012, 21:30

Oj można cofnąć się np: do przyszłości. Bez sensu jest takie poprawianie. Kwestia punktu widzenia ;p




Diagnoza przestarzałości makera jest oczywista, ale to już tak gdzieś po 2000 roku wraz z wyjściem makera 2k maker był dość mocno przestarzały względem gier, które powstawały w tamtym czasie i były to głównie 3-d a mimo to nam nie przeszkadzało zajarać się rpgmakerem i robić gry w stylu graficznym jaki lata wcześniej był na pegazusach/snesach. Jeśli przyczyny w spadku zainteresowania makerem to nie głównie postęp, ale wg. mnie ruby w rpgmakerach XP i VX i zmiana na niewygodną rozdzielczość. Zaowocowało to złym podejściem do makera i co raz większym zasypem słabych gier...robionych przez osoby mające dostęp do gotowcó, ale nie mające zielonego pojęcia o robieniu gier....wracając do przeszłości przecież najświetniejsze gry często pojawiały się właśnie w starszych makerach do premiery XP właśnie...
Niepotrzebne sztuczne cukry, hejty, zazdrości, wredności. Liczy się pochwała za dobrze wykonaną pracę - grę.

Czat ssie.

RM zawsze spoko.

Jestem tu dla siebie.Nie jaram się RPG itp. Szkoda czasu.
Liczy się akcja i intensywna rozgrywka. Inne gry mnie nie jarały i nie jarają. Prawda wylana.
Awatar użytkownika
Twardy
Posty: 101
Rejestracja: 01 wrz 2006, 00:32
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Jak to jest ze scena...

Postautor: Twardy » 19 paź 2012, 22:00

E tam, ********* o tym czy scena upadła czy nie jest zbędne. To jest pojęcie w zasadzie względne. Sceną są ludzie. Pojęcie scena pojawiło się wtedy, gdy było pare stron internetowych, pare forum, a mejkerowcy z zapałem tworzyli gry w programie o podobnej nazwie. Zapał był ogromny, gdyż każda nowa gra, wprowadzała jakąś ewolucje, nowy skrypt, nowy system walki. Sceną nie było nic innego jak polityka jaka miała miejsce podczas dodatkom typu forum, konkursom itd, ale nie ukrywajmy: Makerowców było wiecej, każda wychodząca gra była sukcesem i każda strona i redaktorzy wnosili coś nowego.

Dzis mozna powiedzieć, ze scena umarła, ale to głupie stwierdzenie. Otóż, są w zasadzie dwie strony, gdzie niusy nie wnoszą nic nowego. Pojawienie się XP i XV, gdzie wszystko jest podane na tacy, ruby i 3d zaprzecza ideą o jakie walczyliśmy. Faktycznie można powiedziec, ze gre mozna zrobić, nie umiejąc tego.


Wyczyszczony i zamknięty, wszystko zostało już powiedziane,
a wątek zamieniał się w kolejny odcinek telenoweli RM vs RM.
Bitwa 2002- uk.- gra przepadła bez śladu
Przygoda Krzyska 2002- uk.
Przygoda Bartasa 2003- uk. ( na twierdzy przez długi czas była pod tytułem "Leo w opałach"
Drizzt Do'Urden 2003- 2 dema
Legendarny Miecz- 2003 projekt robiony wraz z Wolfganggiem, prace zostaly utracone przez awarie dysku.

Wróć do „Scena”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości