Wywiad z Dyktatorem.

Wydarzenia, komentarze, pomysły... Wszelkie dyskusje związane z RM.

Moderatorzy: GameBoy, Dragon Kamillo

Awatar użytkownika
Twardy
Posty: 101
Rejestracja: 01 wrz 2006, 00:32
Lokalizacja: bydgoszcz

Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Twardy » 29 cze 2014, 16:26

Moi mili przedstawiam wywiad z jedna z najbardziej kultowych postaci polskiej Sceny RM. Mowa oczywiście o znanym i lubianym wszystkim Staniorze. Niektórzy zapewne przypomną sobie wątki z dawnych lat, inni zaś poznają parę ciekawych historii, jakie miały miejsce kilka lat temu :) Zapraszam wszystkich do lekturki.

Spowiedź Dyktatora - Stanior


Mineło jakos ponad dziesięc lat, po tym jak ludzie ze spoleczności rpg makera mogli usłyszec o słynnym Staniorze. Jak wspominasz te lata teraz jako dorosły, dojrzały człowiek?

Nie będę ukrywał, ale były to jedne z najpiękniejszych lat mojego życia. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o kwestię związane z rpg makerem. Ogólnie błogie lata gimnazjum, później liceum, to chyba najwspanialszy okres w dziejach człowieka. Rozumiem, że chciałbyś wiedzieć jak wspominam czasy stricte makerowe dlatego na nich się skupię. Był to doprawdy burzliwy okres, wszystko działo się szybko i dynamicznie, zawierało się dużo internetowych przyjaźni (co więćej kilka z nich zamieniło się w przyjaźnie realne). Polska Scena RpgMakera była niesamowitym zjawiskiem i jestem dumny, że mogłem uczestniczyć w tych wszystkich wydarzeniach, które wówczas miały miejsce. Czasem zastanawiam się jak potoczyłyby się moje losy makerowe, gdybym pozostał na Twierdzy. Wtedy pewnie nigdy nie powstały by mp3 no i nie powstałaby Gildia. Ciekawe jak wówczas to wszystko by się potoczyło. Szkoda, że obecnie Scena jest w takim stanie jakim jest.



"Gdybym pozostał na Twierdzy" co właściwie było powodem Twojego odejścia ?

Chyba to, że znalazłem się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Akurat wszedłem na chata Twierdzy kilka sekund po tym jak 7-MALY-7 usunął newsa DE. W sumie możemy wreszcie rozwiać pewne wątpliwości. MAŁY w prywatnej rozmowie ze mną, kilka lat po tym wydarzeniu, przyznał się, że celowo usunął newsa. Ale chyba już za późno żeby to oceniać, widocznie tak musiało być. Przecież w końcu właśnie to wydarzenie wywołało falę następnych, które znacznie wpłynęły na całą Scenę i mocno ją ożywiły. Pamiętam, że MAŁY wraz z SimooNem zaproponowali mi wtedy pozycję redaktora Bractwa. a miała to być strona elitarna. Skuszony wizją przygody i scenowej sławy zgodziłem się. Przyczyną mojej zgody było również to, że kilka dni wcześniej krulik zjechał mnie publicznie na chacie za nieumiejętne spakowanie gry i wysłanie mu jej na maila. Przecież byłem gówniarzem, skąd miałem wiedzieć jak to się robi (teraz wydaję się to śmieszne), a on nabluzgał na mnie tak straszliwie, że miałem go serdecznie dość. Wizja pracy z człowiekiem, którego w pewnym stopniu podziwiałem, była bardziej kusząca niż tkwienie na Twierdzy. I tak zostałem jednym z buntowników, tworzących Bractwo RpgMakera.

Wielu ludzi nie pamięta jednak tych wydarzeń. Przypomnij raz jeszcze, ze szczegółami na czym polegał konflikt na linii 7-Mały-7 – DE.

DE nie chciał się zgodzić na tłumaczenie RpgMakera2003 i stwierdził, że jeżeli MALY będzie to robił, to on odchodzi ze Sceny. Niestety MALY usunął newsa DE i dał swój jako wcześniejszy, w którym informuje, że odchodzi, co wywołało niemałe zamieszanie. Od tamtej pory Scenę można uznać za rozbitą. Było to jednak niesamowicie ważne wydarzenie, które zapoczątkowało szereg korzystnych procesów dla całej Sceny.




Bractwo jednak nie spełniło pokładanych nadziei....

Bractwo było wodzowską stroną. Nie można tego ukrywać. MAŁY okazał się trochę despotyczny. Pamiętam, że on miał władzę całkowitą. SimooN tylko pozornie coś tam robił. Zresztą Sim był cholernym leniem. Bardzo go lubiłem i lubię, szanuję, ale był leniem. Nabijałem się z niego często, a on się oburzał. Bractwo szybko okazało się niewypałem, gdyż MAŁY nie był w stanie trzymać w ryzach tyle indywidualności. A było ich tam sporo - ja, SimooN, Reptile, kwach i inni. MAŁY miał problem z dogadaniem się z nami. Nie zapomnę jak odebrał mi głównego opa z chata i ja byłem na niego tak wściekły, że dałem posta na forum opisującego wewnętrzną sytuację w Bractwie. Post jak szybko się pojawił tak szybko zniknął, a MALY powiedzial, że rozważa wywalenie mnie z redakcji. Wówczas to odezwał się do mnie mój inny przyjaciel Mertruve z wiadomością, że zawsze jestem mile widziany w redakcji jego Świątyni RpgMakera. Ja jednak chciałem zostać. Utożsamiałem się z Bractwem. I wtedy właśnie wpadł mi do głowy genialny pomysł rozdania nagród makerowych. Wymyśliłem sobie galę rozdania nagród, a MALY zgodził się by Bractwo jej patronowało. I tak powstały Golden Forki, a ja udobruchałem MALEGO i zostałem na Bractwie.



Co do Małego... 7-Mały-7 uważany był przez wielu Makerowców jako postać legendarna. Jego dość szybkie odejście ze Sceny zrobiło z niego postać, którą niektórzy wręcz kultywowali. Niewątpliwie był to czlowiek charyzmatyczny. Jak Ty to widzisz?

Pewnie, że MALY jest legendą. Był swoistym katalizatorem zmian i ówczesnego rozwoju społeczności scenowej. Wokół MALEGO zbierali się nowi redaktorzy. Wydaję mi się, że MALY celowo budował obraz samego siebie jako autorytet. Stąd też jego legendarny projekt Final Fantasy Trilogy i inne pomysły. MALY stał się symbolem Polskiej Sceny RpgMakera. I choć można mu wiele zarzucić, to nie można mu odebrać tego, że był bez wątpienia charyzmatyczną postacią. Gdyby nie on to tak naprawdę moja przygoda z makerem potrwałaby kilka tygodni i pewnie by się skończyła. To, że jedni mówią o nim dobrze, a drudzy źle - świadczy tylko o sile jego postaci. Ostatnio co prawda dowiedziałem się o pewnych rzeczach. Ponoć MALY wszystkie swoje skrypty kopiował z zagranicy. Nie wiem na ile są one prawdziwe. Co nie zmienia faktu, że jego postać miała fundamentalne znaczenie dla Polskiej Sceny Rpg Makera.


Przedstawia się Ciebie jako Makerowca, który nie robi nic oprócz zamieszania. Makerowca niepoważnego, który zajmuje się wyłącznie bzdurami niezwiązanymi z Rpg Makerem.

Hehe, w sumie jest w tym dużo prawdy. Prócz kilku charsetów, ripów i kilku projektów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego nie zrobiłem już nic w makerze. zawsze skupiałem się na aspekcie społecznościowym. Moje działania nie zmierzały do robienia gier, ale raczej do tworzenia nastroju do ich robienia. Stąd wolałem zajmować się sprawami community. Organizowałem prace na kilku stronach makerowych, prowadziłem prężnie działającą Gildię RpgMakera, dostarczałem makerowcom rozrywki w postaci mp3 lub opowiadań scenowych. Myślę, że to też jest potrzebne. To tak jakby podzielić makerowców pod względem ich umiejętności "twardych" i "miękkich". Zdecydowanie opanowałem te drugie i to nimi dzieliłem się z pozostałymi kolegami ze Sceny. Zawsze miałem ambicję rozwijać Polską Scenę RpgMakera. Nie ukrywam, że obecnie Tsukuru spełniło moje ambicje - ambicje związane z Gildią RpgMakera. Ona właśnie miała wyglądać jak dzisiejsze Tsukuru. Miała być społecznościowym centrum Sceny, z własnym dodawaniem plików, ze smaczkami w stylu mp3, fanowskich tworów w stylu kart Magic The Gathering itp. Już wtedy głosiłem te pomysły. Pamiętam, że wkładałem w to całe serce. Kiedyś przez przypadek na zagranicznym chacie poznałem dwóch makerowców z Bułgarii. I nawet z nimi chciałem nawiązywać współpracę ! Byłem po prostu ogarnięty pragnieniem rozwijania Polskiej Sceny RpgMakera. I robiłem to zawsze jak tylko mogłem.



W mojej pamięci jest haslo Stanior- dyktator polskiej sceny Rpg Makera. Skad wział się ten przydomek?


Pewnie stąd, że swego czasu byłem redaktorem naczelnym największej stronie o rpgmakerze w Polsce. Gildia w pewnym momencie przebiła Twierdzę, która była w totalnej rozsypce. Ja zaś zostałem Imperatorem Gildii. Wówczas to część osób zaczęła mnie postrzegać jako tego, który chce rządzić Sceną i nadała ten przydomek. W sumie to nie wiem jak się do niego odnieść. Dyktator Polskiej Sceny RpgMakera to brzmi dumnie.

W jednej z Twoich mp3 nawoływałeś innych do swoistej rewolucji. Możliwe, że przydomek dyktator wywodzi się również stamtąd. O co właściwie chodziło w rewolucji?

Gdy odchodziłem z Gildii czułem pewną frustrację i rozgoryczenie. Gildia miała być czymś innym niż była. W założeniach miała być taka jak Tsukuru dzisiaj – a’la portal skupiający wszystkich makerowców. W rzeczywistości zamieniła się w zwykłą stronę, w której głównym celem było sięganie po władzę. Stąd tak szybkie i gwałtowne zmiany personalne na stanowisku naczelnego po moim odejściu. Rewolucja miała pokazać bezsens tworzenia sztywnych hierarchii tylko i wyłącznie dla zasady. Dochodziło do takich patologii, że redaktorzy żądni „awansowania” w hierarchii stawiali na ilość nie jakość. Czara goryczy przelała się, gdy Barti dodał słynny skrypt chodzenia. Wówczas miałem dość i opowiedziałem się przeciwko redaktorom naczelnym. Dostałem hasła adminowskie na oficjalne forum i tam zacząłem rozkręcać akcję. Poparła mnie również Przystań z Dudkiem na czele i to tam znalazłem na jakiś czas swoje miejsce.

Wróćmy do wydarzeń na Twierdzy. Jak właściwie wyglądało tworzenie Bractwa?

- Wyglądało tak, że Mały miał załatwić super serwer i załatwił żałosnego lycosa. Pierwszy lay robiony był bodajże przez Reptile'a, bo on też szybko do nas dołączył. Już wtedy miał tendencję do stawiania swojej osoby ponad innych. Nie ukrywam, że zawsze stał jakoś mi na drodze do Małego od momentu jak do nas dołączył. Stał się jego pupilkiem. Kiedyś Mały w rozmowie na gg powiedział mi, iż Rep będzie jego następcą na Scenie. Dużo chyba się nie pomylił, w końcu Rep często przyrównywany jest do Małego. Ja jednak jestem daleko od takich sądów.


Co konkretnie zrobił Rept?


- Najpierw zrobił laya. Był on straszliwie niefunkcjonalny, ale Rep upierał się przy nim. Na szczęście Mały zmienił laya na tego gotowca z CDACTION co miał takie błękitne barwy. No i Reptile często traktował mnie z góry. Mówił do mnie jak jakiś mistrz do swojego ucznia. A ja tego nie lubiłem.

Jest uraz?

- A tam. Ja wszystkich lubię. Po prostu mieliśmy inne poglądy (i mamy chyba do dziś) na pewne rzeczy. Martwi mnie to, że tak ślepo brnął w izolację Twierdzy i w to, że nigdy nie pogodził się z ostatnią wolą Miśka.

Jak sam przyznałeś 7-Maly-7 stwierdził, ze Rept będzie jego nastepcą na Scenie. I zobacz jest mistrzem na Twierdzy od dobrych paru lat.

- Tak jest, ale co z tego? Mały przynajmniej umiał robić szum i zamęt wokół swojej osoby. Niby cały czas coś tworzył, niby cały czas był jakiś ruch, a Rep? Doprowadził Twierdzę do stanu cmentarzyska. Z Małym łączyło go tylko jedno - niesłuchanie nikogo i niczego. Reptile jest świetnym redaktorem. Ale na naczelnego nie nadaje się w ogóle. Takie jest moje zdanie bez względu na to czy go lubię czy nie.

Wiesz, ze Twoje posunięcia były dla wielu osób źródłem inspiracji?

Heh, akurat o tym nic mi nie wiadomo. Tak jak wspomniałem wcześniej, jestem świadom tego że dla Sceny zrobiłem tylko sporo szumu. Nie umiałbym wskazać osoby, dla której mógłbym stanowić źródło inspiracji. I nie jest to kwestia skromności ;)

Wyobrażałeś sobie kiedyś, jak wyglądała by Scena bez Staniora?

Wydaję mi się, że świat nie znosi próżni. Byłby „inny” Stanior. Siła sprawcza tkwi w różnorodności. Tak naprawdę każdy z makerowców dołożył swoją cegiełkę pod fundamenty Polskiej Sceny RpgMakera.

A co takiego dał Stanior Scenie?

Wiarę, że można wszystko nawet jak nic się nie umie. Energię, humor, zjednoczenie, wartości takie jak koleżeństwo i przyjaźń. I pamięć o tych najpiękniejszych latach, jakim były lata naszej młodości. Chyba to dałem przede wszystkim. Czy to dużo czy mało, czy jest to ważne czy nie, każdy sam stwierdzi. Ja czuję się dumny, że mogłem być częścią Sceny i że jakieś wspomnienia dobre czy złe, pozostały po mnie na tej Scenie.

A Scena Tobie?

Inspirowała mnie, była również wirtualną płaszczyzną do testowania umiejętności społecznych. Dziś mam 26 lat, stale się rozwijam, głównym źródłem energii są dla mnie przyjaźnie i kontakty jakie przez wszystkie lata swojego życia staram się podtrzymywać i pielęgnować. Scena dała mi też niesamowite zasoby kreatywności i chęci działania. Oczywiście były też gorycze. Ich powodem było głównie odwracanie się ode mnie bliskich współpracowników. Część z nich mimo dalszej mojej sympatii, chyba mnie po prostu nie znosi i uważa za nawiedzonego. Ale może coś w tym jest ? ;)

W zasadzie dziś rzadko można na forum lub innych stronach o tematyce RPG Makera spotkać Staniora, a jak wyglądaja relacje z Makerowcami? Masz jeszcze z kimś stały kontakt?

Tak, mam grupę znajomych ze Sceny, z którą jestem w stałym kontakcie. Wiadomo nie są to kontakty codzienne, raczej sporadyczne, ale zdarza się czasem pogadać wieczorem o przeszłości, bądź też o rzeczach które teraz dzieją się w naszym życiu.

Na koniec jeżeli mialbyś komuś podziękować….

Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy w mniejszym lub większym stopniu, przyczynili się do budowanie scenowej społeczności, nie wstydzą się tego, a Scena na zawsze pozostała w ich sercach i pamięci. Jestem dumny, że mogłem was poznać i ze wszystkimi wami współpracować.
Bitwa 2002- uk.- gra przepadła bez śladu
Przygoda Krzyska 2002- uk.
Przygoda Bartasa 2003- uk. ( na twierdzy przez długi czas była pod tytułem "Leo w opałach"
Drizzt Do'Urden 2003- 2 dema
Legendarny Miecz- 2003 projekt robiony wraz z Wolfganggiem, prace zostaly utracone przez awarie dysku.
Awatar użytkownika
Ozzaku
Posty: 1376
Rejestracja: 10 gru 2012, 09:03
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Ozzaku » 29 cze 2014, 16:53

Wiem że to nie moje czasy, i nie chce tu mieszać, jednak trochę mnie to bawi...
Ostatniej woli Miśka? Tej żeby Stanior był mistrzem Twierdzy?
But... nie od dziś wiadomo że Stanior ma słomiany zapał, podobnie jak ja i wielu już mnie tu do niego porównywało, chociaż częściej to do X-Techa xd Przykładem jest chociaż by sam konkurs MABU który zorganizował (to już chyba będzie) rok temu, po którego ogłoszeniu znikną z sceny.
Mam szacunek tutaj do starych wyjadaczy chleba, ale nie do końca zgodzę się z poglądami Staniora, Reptile nie pojawia się na scenie, bo raczej nie jest aktualnie osobą publiczną i moim zdaniem dobrze że to on został mistrzem twierdzy bo trzyma to wszystko do tej pory w kupie, i nic się nie posypało, i szczerze cholernie wiem ile wkłada serca i czasu w ten sajt, bo ja raptem pomogłem mu przy kilku działach i zajęło mi to dużo czasu, a on w większości majstrował nad tym sam, wliczając jeszcze pomoc Kleo, jak dobrze pamięta Preki też chyba przyłożył tu swoje 3 grosze, i chyba Dragon Kamillo, a po tym co robi Stanior jak zaobserwowałem to Twierdza już dawno nie stała by na nogach, i o jej istnieniu nawet bym nie wiedział.
Awatar użytkownika
Mateusz SSJ8
Posty: 303
Rejestracja: 19 lut 2009, 16:13
Lokalizacja: Nowoczesne, DragonBallLand
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Mateusz SSJ8 » 29 cze 2014, 17:44

Jaka była ostatnia wola Miśka, o której Stanior wspomniał?
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3115
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: X-Tech » 29 cze 2014, 21:30

Zaglądacie to oprócz tego zróbcie coś pożyteczneGO, a nie marnujecie literki np:

Użyjcie tych literek na zrobienie np: recenzji gry, której nie znam i totalnie mnie zaskoczy. Bardziej mi się przyda. Wtedy zobaczę "wkład Staniora w SCENĘ" (nie cierpie tego określenia ) XD

np: jakieś przygodóweczki grozy, albo zwariowanego oryginalnego mini rpga z zagranicy. To by było dobre.

Ja nie czuję żadnego wkładu Staniora w scenę, bo w zasadzie miałem z nim styczność 2 razy na czacie twierdzy no fajnie, że był, ale wiele innych fajnych (i co z tego) osób było i się zmyły - skoro go nie ma i się nie udziela to co mnie to obchodzi XD Przecież nie zginął. Nikt nie powiesił go na stryczku może wrócić JAK CHCE np: jak napisałem wyżej, ale ma na to gdzieś to dlaczego ja mam po nim płakać - płakać za kimś kto ma to gdzieś XD A niech siedzi tam gdzie siedzi skoro mu tam dobrze i ma gdzieś rma/fora, a ja mam gdzieś jego. Taka jest prawda.


Czuję wkład od osób, które nadal zaglądają i coś ciekawego produkują lub potrafią mi wskazać tytuły, które mnie zaintrygują lub są to osoby, które coś fajnego piszą w tematach około-growych ogólnie. (Wkład to dziwne określenie raczej jako taką zajawkę, by doskakiwać do forum) Skoro macie wenę to prócz miłego emo historycznego jumpbacka zróbcie jakieś recki gier, których nie znam i są dobre to zobaczę ten wasz "wkład", bo tak lubicie doskakiwać do klawiatury ;P Dobre by to było w sumie XD
Ostatnio zmieniony 30 cze 2014, 00:26 przez X-Tech, łącznie zmieniany 1 raz.
Niepotrzebne sztuczne cukry, hejty, zazdrości, wredności. Liczy się pochwała za grę, która przynosi CI mnóstwo frajdy.


CZAT OK.

RM zawsze spoko.

Jestem tu dla siebie. Tworzę co lubię.
Liczy się akcja i intensywna rozgrywka, oraz kreatywność. Inne gry mnie nie jarały i nie jarają. Prawda wylana.
Awatar użytkownika
Kleo

Golden Forki Special (zwycięstwo)
Posty: 934
Rejestracja: 31 sie 2012, 22:25

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Kleo » 29 cze 2014, 23:35

Tak po pierwsze, to jakoś zdziwił mnie ten wywiad w tym właśnie miejscu, jakoś bardziej bym go widziała, dajmy na to, w Gońcu. Bo tu wygląda na dowód gigantycznej megalomanii.
Po drugie, choć scenę znam od niezbyt dawna, to kwękania Staniora jakimś cudem znam już na pamięć. Sprowadzają się zawsze do tego samego, a mianowicie, jak to kiedyś było pięknie, a jak teraz jest ch**owo. I że gdyby Reptile nie przejął Twierdzy, to na pewno by tak ch**owo nie było. Robi się to (albo już dawno się zrobiło?) trochę nudne i - przyznam rację X-Techowi - kompletnie niczego nie wnosi.
Awatar użytkownika
Rave

Golden Forki 2010 - Dema (miejsce 2)
Posty: 1962
Rejestracja: 15 kwie 2009, 21:33
Lokalizacja: '; DROP TABLE 'Messages'

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Rave » 30 cze 2014, 00:20

W sumie to X jest ostatnią osobą która ma prawo na to narzekać - też narzeka jak to kiedyś było lepiej na scenie.
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3115
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: X-Tech » 30 cze 2014, 00:35

@Kleo: Bardzo dobrze, że Reptile przejął Twierdzę, bo gdyby przejęła twierdzę taka osoba jak Stanior pewnie czytalibyśmy o niej jakieś historie tak jak to teraz Stanior prezentuje o sobie XDDD
Niech sobie piszą co chcą, ale fajnie by było też stworzyć oprócz tych literek jakiś wkład dla sceny, o którym tu jest napisane XD


@Rave: Narzekam ? Przyczyniłem się do ustawienia sceny do pionu. Spamowiska zostały zlikwidowane, a centrum szkodników ustawione. Przez 2013 prawie nie zaglądałem. To mogło się zdarzyć, ale nim podjąłem akcję WSPOMAGANIA ustawiania sceny do normalnego stanu, ale ja to zmieniłem w działanie, a nie narzekanie, a poza tym gdyby w tym tekście chodziło o narzekanie...to jakieś...nie wiem nawet jak to opisać...co kto lubi. Jedni biegają nago po lesie inni lubią takie teksty.
Niepotrzebne sztuczne cukry, hejty, zazdrości, wredności. Liczy się pochwała za grę, która przynosi CI mnóstwo frajdy.


CZAT OK.

RM zawsze spoko.

Jestem tu dla siebie. Tworzę co lubię.
Liczy się akcja i intensywna rozgrywka, oraz kreatywność. Inne gry mnie nie jarały i nie jarają. Prawda wylana.
Awatar użytkownika
tiberium
Posty: 482
Rejestracja: 08 kwie 2011, 12:06

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: tiberium » 30 cze 2014, 09:07

Fajny wywiadzik, ale do sceny kompletnie nic nie wnosi. NIC A NIC!!!

Kleo pisze:choć scenę znam od niezbyt dawna, to kwękania Staniora jakimś cudem znam już na pamięć. Sprowadzają się zawsze do tego samego, a mianowicie, jak to kiedyś było pięknie, a jak teraz jest ch**owo. I że gdyby Reptile nie przejął Twierdzy, to na pewno by tak ch**owo nie było.


To samo mam wrażenie. Żyjesz w jakiejś przeszłości co kiedyś było, piszesz o jakiś legendach, osobach co dużo zrobiły dla sceny, a w prawdzie na tej scenie utrzymali się rok, może dwa góra trzy.

Zamiast wprowadzania jakiegoś zamętu jak to kiedyś było, a jak to teraz jest
Kleo pisze: ch**owo

będzie lepiej skupić się na tym co jest, by to jakoś ulepszyć. Tak jak Xtech napisał, nie biadolić jak to jest
Kleo pisze: ch**owo

Ale coś zrobić by było inaczej i faktycznie Xtech bardziej się przyczynił do poprawy i wkładu swego serca w scenę niż jakiś wywiad z jakimiś dziadkami, których nikt nie pamięta.

W zasadzie te teksty już gdzieś czytałem na tym forum w nieco innej formie:
Stanior pisze:[...]I choć nie udzielam się już na Scenie RpgMakera, mój nick cały czas gdzieś tutaj krąży. [...]
Dla mnie też udział w Scenie RpgMakera miał nieco inny wymiar, nie tylko ten ściśle związany z grami. Był to mianowicie wymiar społeczny. Czasem trochę mi żal, że celowo pomija się mój nick


A na wkład Staniora na scenę i ostatnia wola miśka, śiknołem nieco ze śmiechu XDD sprawa jest świetnie ukazana, tylko szkoda, że notorycznie pomijana jest wersja Reptile. Jego wersji historii nigdzie nie można znaleźć, ale nie wydaje mi się, żeby on był aż takim tyranem jak go opisujesz. Jeżeli jakiś mały jest legendą, to Reptile już chyba jest bogiem.

X-Tech pisze:Bardzo dobrze, że Reptile przejął Twierdzę,

Chwała mu za to.

Ja tutaj odczuwam jakiś osobisty zgrzyt z dawnych lat, który sobie powinniście wyjaśnić jak macie z tym jakieś problemy, a nie rozdrabniać ten konflikt na całym forum.


Całe te lata 2003/2004 wydają się strasznie przekolorowane, bo w zasadzie teraz też powstają nowe strony, są konflikty, są projekty i nawet być może w tych samych ilościach co w tamtych czasach. Ile to zamieszania było z Ultimą, a problemy z Portalem, niedawno powstało opactwo, która też niesie podobną idee łączenia ludzi w jakimś małym gronie. Ile to nowoczesnych projektów jest zawsze pomijanych? Mamy Gorna, człowieka rozrywkę, który też się skupia na wymiarze społecznościowym, niż na samym programie. W zasadzie mamy to samo XDDD tylko że nieco inni ludzie.

Ja tylko proszę, nie gadajcie jak bardzo jest
Kleo pisze: ch**owo

Bo tak wcale nie jest. Ja bym powiedział że jest teraz całkiem sympatycznie i czego brakuje, to jedynie więcej dobrych gierek. Jeżeli nie chcecie poprawić tej sceny (poprzez konkretny wkład), to chociaż nie piszcie jak bardzo jest
Kleo pisze: ch**owo

Gdyż podburza to tłum, wprowadza negatywne emocje i oddziaływuje destrukcyjnie na wymiar społecznościowy, o który tak dbacie.



No i na koniec bo nie mogę się powstrzymać XDDD

@MateuszSSJ8
Rahim pisze:Wiem że to nie moje czasy, i nie chce tu mieszać, jednak trochę mnie to bawi...
Ostatniej woli Miśka? Tej żeby Stanior był mistrzem Twierdzy?


Mateusz SSJ8 pisze:Jaka była ostatnia wola Miśka, o której Stanior wspomniał?


Nie pomijaj tego co inni piszą, bo w zasadzie masz odpowiedź do swojego pytania.
RPG MAKER 2000 the best! ლ(╹◡╹ლ)
Forget the rest...
Awatar użytkownika
Jazzwhisky
Posty: 4133
Rejestracja: 13 kwie 2006, 21:45
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Jazzwhisky » 30 cze 2014, 09:51

Nie żebym chciał bronić Staniora (niewykonalne), ale muszę zaznaczyć dwie rzeczy. =)

Jedna - autorem tematu jest Twardy, który przeprowadził wywiad. Rozumiem, że odpowiadacie bohaterowi tekstu, ale idzie to trochę w próżnię, a teksty o tym, że te wypowiedzi są bezwartościowe możnaby powklejać w ten sam sposób niemal pod każdym wywiadem w Gońcu/Tokei jakie ukazały się na przestrzeni lat. Ktoś przy okazji bardzo słabych rozmów rzucał nawet tekstem w stylu "nie chcesz - to nie czytaj", ja za to zaznaczę, że wywiad nie musi wnosić z definicji żadnych konstruktywnych wartości, miejcie to na uwadze.

Druga - ubolewam nad tym ciągłym odgrzewaniem starych kotletów przez Staniora, nigdy (w 2003 też ;)) nie solidaryzowałem się z jego działaniami, ale wypowiadając się w kontrze trochę przesadzacie. Z jednej strony sporo tu tekstów w stylu: "Wiem że to nie moje czasy", "scenę znam od niezbyt dawna", a z drugiej - kategorycznych ocen tego, co nawygadywał bohater. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły (choć miałbym wiele do powiedzenia), ale proszę o umiar, bo z perspektywy osoby, która była tam 10 lat temu i jest tu teraz, to żadna z wypowiedzi w temacie nie wygląda, jakby opierała się na czymś innym, niż wewnętrzne odczucia.

edit-dół
Dokładnie czegoś takiego nie chcę tu oglądać - nic nie "dokładnie widać kto kim był mi co robił", żadnych "wypowiedzi Staniora cały czas bluzgają pod jego adresem" itp. itd.
Najgorsze co możecie zrobić to zgrywanie ekspertów, którzy naczytali się wyrywków i potrafią teraz bawić się w kreowanie rzeczywistości na styl Staniora (przekręcając przy tym słowa, które pojawiły się parę postów wyżej), to dopiero jest nikomu niepotrzebne.
Nasz discordowy czat, 24h/d - https://discord.gg/4GG85kr
Awatar użytkownika
Ozzaku
Posty: 1376
Rejestracja: 10 gru 2012, 09:03
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Ozzaku » 30 cze 2014, 12:17

Ale Jazz, scena ma to do siebie że są archiwa i inne upadłe sajty/fora na których dokładnie widać kto kim był mi co robił i co teraz tu próbuje grać w czasie obecnym, i trochę boli mnie takie osrywanie Reptila, bo szczerze ciągle są prezentowane wersje wszystkich tylko nie właśnie jego.
Ten człowiek robi tu nie mało, a wypowiedzi Staniora cały czas bluzgają pod jego adresem jakimś błotem xd Sam dobrze wiesz jaki zapał ma Stanior, powiedz, czy jeśli został by mistrzem twierdzy to istniała by do dziś? (oczywiście moja wypowiedź ma tu luźny charakter, bez spin proszę.)
Awatar użytkownika
kvachu
Posty: 753
Rejestracja: 15 kwie 2006, 11:46

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: kvachu » 30 cze 2014, 16:35

Jak dla mnie Stanior nic POZYTYWNEGO dla rozwoju sceny nie wniósł. Robił cały czas tylko sztuczny zamęt i nigdy się nie jarałem jego mp3, bo dla mnie one nic nie wnosiły do rozwoju sceny, a służyły mu jedynie do autopromocji. Tak naprawdę, to bardzo mnie wpieniały te mp3.

Jeśli chodzi o Twierdzę, to jestem pewien, że by upadła pod wodzami Staniora, Reptile natomiast powoli, ale spokojnie cały czas prowadzi tą stronę. Nie robi żadnych zasranych - nikomu nic nie dających i służących tylko do autopromocji - rewolucji.

Stanior tyle pierniczy o Gildii, której byłem współzałożycielem (z tego co pamiętam było nas trzech, ja, Stanior i Gandisama, ale nie wiem czy też nie Michu), a ja jej prawie wcale nie pamiętam. Stanior natomiast się o niej rozpisuje jak o jakimś mega cudzie makerowym, tymczasem Gandisama się szybko tym znudził. Okazało się też, że ja czyli kvachu służyłem tylko do zapełniania bazy ripami (bo ripowanie to była moja pasja), a pozostali tylko się lansowali.

Jeszcze małe sprostowanie co do mnie i Bractwa. Nigdy oficjalnie nie byłem członkiem tej strony. Przy starcie Bractwa bardzo chciałem dołączyć, ale mnie mały nie chciał, bo niby byłem za mało doświadczony (to były czasy kiedy stawiałem pierwsze kroki). Jakiekolwiek wzmianki o tym jakobym dołączył do Bractwa są nieprawdziwe. Przy odejściu małego z Twierdzy ostro nabluzgałem na DE na czacie Twierdzy, że to jego wina i takie tam. Leciały "ku***y", "chu***e" i tym podobne słowa. Mały to był mój gurus wtedy więc łatwo uwierzyłem w każde słowo jakie pisał. Wtedy wciąż byłem wolnym strzelcem i chciałem gdzieś dołączyć. Pierw była to Twierdza, ale jak poszła plota, że mały zakłada Bractwo, to wiadomo, że chciałem tam, ale jak już wspomniałem, on mnie nie chciał. W końcu napisałem do krulika o przyjęcie do Twierdzy i on chciał jakieś ripy ode mnie na test. Dałem mu moje pierwsze prace i on powiedział, że są słabe i wysłał mnie do gościa o nicku Childe Roland o porady riperskie. Po wskazówkach Childe Rolanda zrobiłem swoje pierwsze już dość dobre ripy, a krulik był zachwycony, bo toz to były grafy z samego Golden Suna (TO TE RIPY). Przy okazji krulik mi zdradził, że Childe roland to nie kto inny jak DE. Bardzo głupio mi się zrobiło po tym jak się o tym dowiedziałem, bo jak po nim jechałem jak się dało, a on mimo wszystko dał mi rady, dzięki którym później stałem się riperską legendą (tak mi się wydaje). Później te Golden Sunowe ripy pokazałem małemu, ale nie po to by by dołączyć do Bractwa, ale tylko po to by mu pingiel skoczył. Rzecz jasna on również był zachwycony i teraz to on chciał bym ja dołączył do jego strony, ale ja nie miałem zamiaru, bo krulik mi powiedział też, że matactwa z newsami na Twierdzy to jego sprawka.
Wtedy chyba to mały podał jakąś oficjalną wiadomość, że ja niby dołączam do Bractwa, ale to nie prawda.


Idąc tokiem myślenia X-Techa, mnie również nie interesuje co ten Stanior teraz robi, bo nie mamy nic ze sobą wspólnego. Liczy się tu i teraz. Nie zasłużył się niczym dobrym dla sceny RM i tyle. Inna sprawa jest np z takim DE, on się już nie udziela tutaj, ale wniósł sporo dla sceny i o takich ludziach się miło wspomina.


STANIOR DAJ LUDZIOM O SOBIE ZAPOMNIEĆ.
Zajmij sie polityka, PO czeka.
Obrazek
Awatar użytkownika
Noruj

Golden Forki 2015 - Pełne Wersje (miejsce 1); Golden Forki 2014 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Golden Forki 2011 - Pełne Wersje (miejsce 1)(miejsce 1); Golden Forki 2010 - Zapowiedzi (miejsce 3)
Posty: 1195
Rejestracja: 15 lut 2009, 16:36
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Noruj » 30 cze 2014, 20:52

Najlepsza jest ta cykliczność! Co kilka miesięcy, coś od Staniora/ o Staniorze. Tak, żebyście nawet nie myśleli o nim zapomnieć!
Poziom szumu przekracza nawet szumzapowiedzi/szumscreeny z rmxp.pl
Anyway, bardziej śmieszy niż irytuje : )
Obrazek


Marazm.
Awatar użytkownika
Ekhart

Golden Forki 2015 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Golden Forki 2011 - Dema (miejsce 1)
Posty: 409
Rejestracja: 28 maja 2010, 10:12
Lokalizacja: Carrigtwohill, IE

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Ekhart » 30 cze 2014, 21:04

Noruj pisze:Poziom szumu przekracza nawet szumzapowiedzi/szumscreeny z rmxp.pl

Tak nie może być!
*idzie pisać temat z zapowiedzią PK/Shattered2*
No matter how tender, how exquisite… A lie will remain a lie.
Awatar użytkownika
Jazzwhisky
Posty: 4133
Rejestracja: 13 kwie 2006, 21:45
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: Jazzwhisky » 30 cze 2014, 21:05

To ma sens! Wszędzie panuje osobowa rotacja, więc za każdym razem trafia się ktoś zielony (najlepiej jeszcze napalony), kto nie czytał/słyszał poprzedniej kopii spowiedzi/podziękowań/wywiadu/historii/etc. Staniora i jest gotów do łyknięcia przynęty. Te teksty - choć odgrzewane, bo w całym tym wywiadzie nie ma zasadniczo nic nowego - są dokładnie na to obliczone, jednych to irytuje (szczęśliwie mam to już za sobą), innych bawi, ale najważniejsze, że nadal się kręci. =))))

http://tsukuru.pl/inne/mnl1.swf
http://tsukuru.pl/inne/mnl2.swf
Nasz discordowy czat, 24h/d - https://discord.gg/4GG85kr
Awatar użytkownika
CrashuR

Golden Forki 2015 - Pełne Wersje (miejsce 3); Golden Forki 2014 - Pełne Wersje (miejsce 1)
Posty: 464
Rejestracja: 16 gru 2011, 16:08
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: Wywiad z Dyktatorem.

Postautor: CrashuR » 30 cze 2014, 22:09

Aż wstyd się przyznać, że na scenie jestem od końca 2010, a o tej osobie pierwszy raz słyszę/czytam :shock:
W sumie to nic dziwnego skoro jedyne, co mnie interesowało w polskiej scenie to "tu i teraz", jakoś nigdy nie zagłębiałem się w to, co kto z kim, o kim i jak kiedyś, bo i po co? :roll:
Obrazek

Wróć do „Scena”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości