Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Wydarzenia, komentarze, pomysły... Wszelkie dyskusje związane z RM.

Moderatorzy: GameBoy, Dragon Kamillo

Awatar użytkownika
Jazzwhisky
Posty: 4133
Rejestracja: 13 kwie 2006, 21:45
Kontakt:

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Jazzwhisky » 27 cze 2016, 17:05

Prometherion pisze:Zgadzam się z Dragonem, a Steam to nic innego jak zaczipowanie graczy i ich pasji ku uciesze pewnych ludzi(grubych).

Pewnie bym się dołożył do stwierdzenia, Steam nie budzi we mnie najmniejszego entuzjazmu, myk polega chyba na tym, żeby w tym przypadku spojrzeć na niego od strony twórców, a niekoniecznie graczy, wtedy może to dawać zupełnie inne perspektywy. :)

Dodam jeszcze, że i w Polsce (zwłaszcza) i na świecie społeczność RM tylko się starzeje. U nas średnia wieku aktywnych i produktywnych autorów w roku 2002 oscylowała pewnie gdzieś około 15, a dzisiaj to na pewno mocny poziom 20+. Podejrzewam, że odwrócenie tego procesu już nigdy nie nastąpi, bo i nie ma ku temu żadnych przesłanek.

No i zabawny paradoks, dokładnie tak jest, gry spod RM mają zupełnie innych odbiorców niż taki Skyrim, problem w tym, że autorzy czasami kompletnie tego nie zauważają i kopiują rozwiązania czy pomysły z dużych zachodnich cRPG na potęgę.
Nasz discordowy czat, 24h/d - https://discord.gg/4GG85kr
Awatar użytkownika
Deathwing

Liga Mapperów Sezon I (miejsce 1) Sezon II (miejsce 2) Sezon IV (miejsce 3) Sezon V (miejsce 1); TA Sprite Contest 3 (miejsce 1); TA Sprite Contest 2 (miejsce 1)(miejsce3);
Posty: 224
Rejestracja: 29 gru 2006, 22:40
Lokalizacja: Babilon
Kontakt:

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Deathwing » 27 cze 2016, 22:35

Też pomyślałem o starzejącej się społeczności. Nie widzę w tym raczej nic złego, bo na pewno dzięki temu podniósł się poziom dyskusji, jest więcej konkretów niż scenowego biadolenia i dramatów, a makerowe doświadczenie przekłada się na ambitniejsze projekty (chociaż kosztem ich liczebności). Inna sprawa, że RM pewnie stanie się za jakiś czas tylko ciekawostką dla grupki starych dziadów :) A na Steama i komercjalizację nie ma co się obrażać, bo to tylko możliwość wybicia się z czymś ciekawym dla początkujących twórców. Kiedyś nie było na to szans i można było podchodzić do RM wyłącznie pod kątem pasji, ale skoro się to zmieniło, to nie widzę problemu, że ktoś może próbować opchnąć swój produkt, o ile będzie on tego warty. To ostatnie jest w sumie najważniejsze, bo na polskiej scenie nie widziałem do tej pory prawie żadnej gierki, za którą byłbym w stanie zapłacić. Swoją drogą ciekawe ilu twórców odpadło w połowie drogi właśnie dlatego, że nie mieli szans zarobić na swoim projekcie :) Jakkolwiek by tego nie oceniać, hajs bywa dobrym motywatorem.
Awatar użytkownika
Amelanduil

Golden Forki 2013 - Pełne Wersje (miejsce 2)
Posty: 391
Rejestracja: 10 lis 2012, 16:25

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Amelanduil » 27 cze 2016, 23:04

Oj z tym poziomem dyskusji to ja nie wiem :roll:
Właśnie najgorsze w komercyjnych projektach jest to, że z reguły są straszliwie słabe, shovelware który jedynie psują opinię dla ogółu. Ile razy to już widziałem, że ktoś krzywym okiem patrzy, bo makerówka.
EN LIVSTID I KRIG
Obrazek
Awatar użytkownika
Jazzwhisky
Posty: 4133
Rejestracja: 13 kwie 2006, 21:45
Kontakt:

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Jazzwhisky » 27 cze 2016, 23:43

Jesteś tu niedługo, jeśli myślisz, że poziom dyskusji na forach o RM nie podniósł się tak bardzo, że nawet trudno to porównywać. ;)

Poza tym byłbym ostrożny z tym shovelware, klasycznym przykładem jest Czasoprzestrzeń, żadna gra nie wyrobiła poza sceną tak złej opinii grom spod RM (czego to ja nie czytałem) w Polsce, ale jednocześnie była najpopularniejszym polskim RM-tytułem wszech czasów. Pomijając już fakt wiary lub nie-wiary w mityczne "psucie opinii/renomy/rynku" (w moim odczuciu to zjawisko po prostu nie istnieje, a wymyślili je spece od PR, którzy właśnie chcieliby upychać graczom shovelware jadąc na ich niewiedzy), to zawsze znajdą się amatorzy takich produkcji, a jeśli komuś uda się wyróżnić, to sama łatka RM nie powinna już stanowić problemu, raczej wręcz odwrotnie.
Nasz discordowy czat, 24h/d - https://discord.gg/4GG85kr
Awatar użytkownika
Dragon Kamillo

Golden Forki 2016 - Pełne Wersje (miejsce 3); Golden Forki 2013 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Liga Mapperów Sezon IV (miejsce 2)
Posty: 1799
Rejestracja: 18 paź 2009, 21:23
Lokalizacja: Poznań/Granowiec

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Dragon Kamillo » 27 cze 2016, 23:45

Kiedyś nie było możliwości wydawania gier komercyjnie bo prawie nikt (w przypadku 2k/3 nikt) nie miał do tego prawa.
Co dziwne, sream się przyczynił do tego że dzisiej ten kto chce to może ustrzelić makerka nawet jak na Polskę w dobrej cenie, ale co to za przyjemność... Pudełka są lepsze (przynajmniej mają przykładowe gry i kilka innych bajerów).

Co do słabych gier, to opinia że w RM są gnioty była już dłuuugo przed tym całym sreamem. Jedyne czego można żałować że nikt tego nie kontroluje i na niedoświadczonych sreamowiczów czekają makerowe gnioty za 10€. Ale kto miałby to kontrolować?

Pytanie czy jest jakiś inny sposób na zarabianie w RM (omijając rzeczy pokroju sreama), bo nawet gdybym chciał, to nie umiałbym być na tyle chamski by mieć gdzieś graczy i wydawać cokolwiek na tej platformie.

A GB z patchami to mnie rozwalił kompletnie, przecież dążymy do tego żeby było ich jak najmniej, nie odwrotnie. Żeby gry były raczej bez błedów, a nie jak to dzisiaj bywa niegrywalne w dniu premiery.
Awatar użytkownika
Amelanduil

Golden Forki 2013 - Pełne Wersje (miejsce 2)
Posty: 391
Rejestracja: 10 lis 2012, 16:25

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Amelanduil » 27 cze 2016, 23:56

Jazzwhisky pisze:Poza tym byłbym ostrożny z tym shovelware, klasycznym przykładem jest Czasoprzestrzeń, żadna gra nie wyrobiła poza sceną tak złej opinii grom spod RM (czego to ja nie czytałem) w Polsce, ale jednocześnie była najpopularniejszym polskim RM-tytułem wszech czasów. Pomijając już fakt wiary lub nie-wiary w mityczne "psucie opinii/renomy/rynku" (w moim odczuciu to zjawisko po prostu nie istnieje, a wymyślili je spece od PR, którzy właśnie chcieliby upychać graczom shovelware jadąc na ich niewiedzy), to zawsze znajdą się amatorzy takich produkcji, a jeśli komuś uda się wyróżnić, to sama łatka RM nie powinna już stanowić problemu, raczej wręcz odwrotnie.
Nie no, miałem tu na myśli bardziej gry od Aldorlea, które są dość niesławne ze względu na swoją jakość. Jak również i paręnaście innych makerówek robionych na kolanie, a potem wydawanych na steamie.
EN LIVSTID I KRIG
Obrazek
Awatar użytkownika
Fear

Golden Forki 2016 - Dema (miejsce 1); Golden Forki 2009 - Dema (miejsce 2)
Posty: 809
Rejestracja: 31 lip 2009, 21:34
Lokalizacja: Białystok

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Fear » 29 cze 2016, 03:50

Zgadzam się z Dragonem odnośnie poziomu gier spod RM na stream. Strasznie to większość cieniutkie, szczególnie gry spod VX.

Cóż, gdybym chciał zarobić na grze tworzonej w RM, po wykonaniu solidnego tytułu, dobrze odebranego przez scenę, dodałbym opcję 'donate' jeśli się podoba. Ktoś by wrzucił 2 zł, ktoś złotówkę, według uznania, ja szczęśliwy, zmotywowany to stworzenia czegoś nowego, ludzie też, bo mają fajną gierkę i zrobili dobry uczynek.
Ostatnia Łza (v1.03) 28.12.16
Obrazek
viewtopic.php?f=1&t=5549
Awatar użytkownika
GameBoy

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 1); Puchar Ligi Mapperów II (zwycięstwo)
Posty: 1671
Rejestracja: 11 lip 2009, 13:47
Lokalizacja: Wieluń

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: GameBoy » 29 cze 2016, 10:22

A GB z patchami to mnie rozwalił kompletnie, przecież dążymy do tego żeby było ich jak najmniej, nie odwrotnie. Żeby gry były raczej bez błedów, a nie jak to dzisiaj bywa niegrywalne w dniu premiery.

Ale przecież ja nie piszę o tym by robić gry z błędami, lol.
Praktycznie w każdej, nawet najprostszej produkcji znajdą się jakieś błędy, ale w darmowych grach często tak jest, że jak twórca rzutem na taśmę po kilkudziesięciu/kilkuset godzinach pracy skończy grę to już później nie ma siły na poprawki. Wiem, bo sam tak miałem (oczywiście znajdą się osoby z innym podejściem niż moje :P) z The Sounding Sea - parę osób napisało, że gra nie działa jak powinna, ale nie mam już ochoty dłubać przy tym (jedynie może kiedyś rozwinę ten koncept w zupełnie nowym projekcie). Gdybym jednak ludzie mi za tę grę płacili (aczkolwiek nie jest to coś za co żądałbym pieniędzy) to od razu bym siadał i poprawiał. :P


Pytanie czy jest jakiś inny sposób na zarabianie w RM (omijając rzeczy pokroju sreama), bo nawet gdybym chciał, to nie umiałbym być na tyle chamski by mieć gdzieś graczy i wydawać cokolwiek na tej platformie.

Itch.io
Możesz tu wrzucać gry z ceną "płać ile chcesz" (bądź całkowicie za darmo bez możliwości zapłacenia za to), marżę dla sklepu możesz ustalić samodzielnie (a nie jak ~30% na steamie), gracz nie musi instalować żadnego dodatkowego oprogramowania, po prostu ściąga spakowany folder i tyle, no i masz od razu fajny i darmowy hosting plików bez ograniczneń.
Zachęcam do spróbowania.
http://www.rmxp.vot.pl -> kopia RMXP

To Twój projekt, więc, do jasnej cholery, weź wreszcie za niego choć odrobinę odpowiedzialności. - Kleo =)
Ponoć w jaskiniach koło rysunków ściennych przedstawiających mamuty można było zobaczyć "scena umiera". - Noruj =)
Awatar użytkownika
Ekhart

Golden Forki 2015 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Golden Forki 2011 - Dema (miejsce 1)
Posty: 410
Rejestracja: 28 maja 2010, 10:12
Lokalizacja: Carrigtwohill, IE

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Ekhart » 30 cze 2016, 02:05

Jazzwhisky pisze:Dodam jeszcze, że i w Polsce (zwłaszcza) i na świecie społeczność RM tylko się starzeje. U nas średnia wieku aktywnych i produktywnych autorów w roku 2002 oscylowała pewnie gdzieś około 15, a dzisiaj to na pewno mocny poziom 20+. Podejrzewam, że odwrócenie tego procesu już nigdy nie nastąpi, bo i nie ma ku temu żadnych przesłanek.


W sumie prawda, od siebie dodam, że się do "starzyzny" na scenie tak przyzwyczaiłem, że gdy widzę kogoś kto mówi, że ma -naście lat, to jestem szczerze (i miło!) zaskoczony. Ciekawe jaka jest nasza scenowa średnia wieku...

Osobiście wracam ciągle do tego RMa, ale głównie z tego powodu, że on wszystko ma. A przynajmniej podstawy. Pracowałem w gosu nad projektem, to musiałem wszystko robić od całkowitego zera. Projekt zresztą padł, gdy okazało się, że fog of war powoduje spore lagi i to dość szybko... ale pamiętam ile musiałem się męczyć budując od podstaw rzeczy takie jak poruszanie się, animacje, blokowanie czy edytor map - coś, co w RMie mamy od razu. Owszem, warto jest poszerzać horyzonty, zerknąć na inne silniki, zwłaszcza, jeśli interesuje nas świat większy niż tsukuru/ultima/twierdza. Ale dopóki nie chcemy zrobić 3D FPSRPG ze światem wielkości tego w Wiedźminie, otwartym jak w Skyrim, walką jak w Dark Souls i fabułą rozwiniętą jak w trylogii Mass Effect (a nie chcemy)(mam nadzieję!), to, z ogromem skryptów, potrzebujemy czegoś więcej niż rm? Zwłaszcza teraz, gdy mamy MV, który wydaje się być najbardziej otwartym, i dającym skrypterom największe możliwości? Może do niektórych projektów, ale póki nie macie studia i 20 ludzi pracujących nad projektem, RPG maker powinien wystarczyć...
No matter how tender, how exquisite… A lie will remain a lie.
Awatar użytkownika
Diablo

Golden Forki 2016 - Pełne Wersje (miejsce 2); Golden Forki 2015 - Dema (miejsce 2); Golden Forki 2013 - Pełne Wersje (miejsce 2)
Posty: 349
Rejestracja: 07 maja 2012, 15:58

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Diablo » 01 lip 2016, 13:05

No ja co jakiś czas znikam (po prostu muszę odpoczywać czasem od makera), ale scenę i forum śledzę, nawet gdy się nie udzielam. No po prostu nie mógłbym być non stop aktywny, bo by mnie to wypaliło, nie miałbym czasu na życie prywatne, na granie w inne gry, naukę...

I teraz tak a pro pos wieku... Moje przygody na scenie zacząłem bodajże w 2010 roku(!). Miałem wtedy 11 lat, robiłem gnioty, gównoburze, a poziom konwersacji ze mną nie był wiele wyższy od rozmowy niemowlakiem :lol: Ale minęło już 6 lat (cholera), ja jestem sobie 17 latkiem i nadal coś w RMie grzebię :-P

Ostatnio miałem sytuację, że pomagałem pewnemu młodemu chłopakowi zdobyć ocenę z informatyki, pokazałem mu RMa i bardzo mu się spodobał. Normalnie, aż łezka w oku się kręci, gdy tłumaczysz komuś o co chodzi z tymi sufitami i ścianami :') De facto nie jest z RMem tak źle, tylko można powiedzieć, że jesteśmy dość hermetyczną społecznością, stworzyliśmy sobie własny, niepisany kodeks RMowca. A gdyby tak zainteresować jakieś dzieciaki RMem? Niby wysyp gniotów, ale gdyby nie te gnioty 6 lat temu, to na pewno dziś nie byłoby Dark Dawn, Arkany, Tajemnicy Wulkanu, Łowczego.

Wg mnie przyszłość sceny jest mocno powiązana z tym jacy my jesteśmy. Jak wrócę do Polski to zobaczę jak idzie młodemu, może uda mi się go wprowadzić w "nasze, skromne progi".
Awatar użytkownika
PInroz
Posty: 733
Rejestracja: 28 paź 2014, 22:24

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: PInroz » 01 lip 2016, 23:07

ŁO :shock: spora pogawędka się zrobiła pod tematem. Wielowątkowa :mrgreen: Pora bym ja się udzielił w tej sprawie, bądź co bądź to mój temat :mrgreen: Nasze społeczeństwo się starzeje to fakt, lecz ja wolę takie dojrzałe emocjonalnie społeczeństwo niż bandę dzieciuchów które po przeczytaniu czyjegoś komentarza, zacznie rzucać mięsem typu twoja matka jest taka i owaka... brrrr po prostu nie znoszę tego typu ludzi. Natomiast co ze mną.... cóż mimo że na forum jestem aktywny od drugiej połowy 2014 roku, to forum odwiedzałem znacznie wcześniej. Byłem wtedy w gimnazjum i szukałem jakiegoś sensu życia :mrgreen: jak każdy z nas w tym wieku. Jakiegoś hobby, pasji. Więc postanowiłem że będę tworzył gry. Jednak sam RPG Maker wpadł mi przez przypadek i wciągną. Oj bardzo wciągnął przez co codziennie przeglądam forum tsukuru z nadzieją nowych smaczków ze świata RM :-D Teraz :?: teraz mam 19 lat i wciąż pracuje nad własnym projektem, modląc się o to bym go zrobił :roll:

Natomiast co do samego społeczeństwa :?: :?: :?: Mam nadzieję że przetrwa kolejne lata w takim stanie jakim jest teraz, Ponieważ martwi mnie że wiele stron o RPG Makerze przestało być aktywne. Więc módlmy się że Twierdza, Tsukuru i Goniec są jeszcze aktywne :wink:

A co ja będę robił przez następne kilkanaście lat :?: :?: :?: Zamierzam wydać grę, lecz kiedy to będzie tego nie jestem jeszcze stanie powiedzieć. Ale napewno będę aktywny na forum puki starczy mi internetu :mrgreen:
Rahael

Golden Forki 2010 - Gry (miejsce 1)
Posty: 102
Rejestracja: 28 sty 2010, 16:26
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Rahael » 05 lip 2016, 01:44

Jak widzę siebie za kilka czy kilkanaście lat? Mimo innych zajęć zawsze będę starał się coś dłubać w rm-ie ;)
Co do wieku to moja przygoda z RM-em zaczęła się dość komicznie. Jako chłystek (w wieku gimnazjalnym) 14 może z 15 lat któregoś pięknego dnia dostałem kilka złotych od rodziców i polazłem do kafejki internetowej nieopodal mojej szkoły. Znudzony pobieraniem romów na GBC, NES-a czy SNESA żeby móc popykać w domu (gdzie internet miałem ale po połączeniu blokowało linie telefoniczną..."gimby nie znajo" :D więc korzystało się z niego tylko gdy trzeba było coś sprawdzić na szybkiego w necie tym bardziej, że prędkość była zawrotna). Pomyślałem sobie wtedy: "hmm...te gry są takie proste, że byłbym w stanie sam takie zrobić...tylko jak" :D

Akurat wtedy miałem manie Fajnali wszelakich i przechodziłem wszystkie po kolei. Pomyślałem więc, że skoro jest takie coś jak Music Maker to czemu by nie mogło być coś jak RPG Maker. Wpisałem w Google to hasło i co? Rzeczywiście jest taki program :D Obadałem ówczesną twierdzę RPG Makera i zdecydowałem się na rozpoczęcie mojej przygody z wersją 2k :) Oj ile to godzin spędziłem nad budowaniem (jak się potem okazało) crapu Fajnalopodobnego z kryształami w roli głównej i przenoszeniem się w czasie (tematy znane i oklepane przez większość początkujących użytkowników RM-a). Oczywiście plany były wielkie, gra miała być (według mnie) doskonała, wielowątkowa, z tysiącami przedmiotów, przeciwników, zadań pobocznych, ogromnym światem i której przejście zajęłoby kilkadziesiąt godzin.

Oczywiście po wielu miesiącach zapał opadł, a RM poszedł w odstawkę. Wtedy było chyba jeszcze za wcześnie by wykorzystać potencjał jaki dawał ten program (choć wiele się nauczyłem). Wróciłem do niego (do wersji XP) dopiero pod koniec technikum kiedy musiałem jakoś zdobyć 6 z informatyki na koniec szkoły. Zdecydowałem się, że wykorzystam do tego RM-a. W 8 godzin popełniłem mini-grę pokazującą podstawowe możliwości programu. Oczywiście nauczyciel nie uwierzył, że to moja robota więc kazał sobie wykonać kilka modyfikacji takie jak na przykład tańczące dzieci wokół ogniska itp ;) Siedziałem dodatkowe 2h lekcyjne i dłubałem modyfikacje co jakiś czas otwierając edytor skryptów (gdzie były jeszcze japońskie krzaczki ^^) i udawałem, że coś znam się na programowaniu analizując kod gry lol. Oczywiście dopiąłem swego, a przy okazji kilka osób, które miały akurat zajęcia zainteresowały się RMem.

Potem znowu kilka lat przerwy i powrót na VX-a. Pierwszym projektem miały być Plemiona RPG (chyba nawet nie mam jej kopii), a drugim Magiczna Wieża. W pewnej chwili musiałem coś zmienić w swoim życiu i wiele się zmieniło, zdecydowałem dopiero wrócić do dłubania w RM-ie na MV. Obecnie regularnie staram się projektować coś nowego. Mimo, że poznałem różne języki programowania to nadal RM jest tym arzędziem, na którym zawsze moge polegać jeżeli chcę urzeczywistnić swoje pomysły. W zasadzie nie ma dnia gdzie chociaż pół godziny czegoś bym nie nasmarował w RM-ie. Chciałbym żeby ten trend się utrzymał przez kolejne lata i może czymś ciekawym uda mi się was zaskoczyć :) Jeżeli chodzi o sam wiek to niedawno postawiłem "trójkę" z przodu i mam nadzieję, że nawet z "czwórką" czy może nawet z "piątką" coś w RM-ie będę potrafił zrobić ciekawego :P


Ciekawostka trochę humorystyczna na koniec: RM nie był moją pierwszą próbą projektowania gier. Kiedyś w wieku 6 może 7 lat na moim boskim sprzęcie z procesorem 286 próbowałem połączyć Wolfensteina 3d z jakąś gierką z karate ^^ Jak? Ano jako "hakier i specjalista" od obsługi dosowego commandera (wtedy jeszcze nie było Windowsa albo jeszcze go nie udało mi się zdobyć) postanowiłem otworzyć w nim pliki wykonywalne, gdzie oczom ukazały się różne krzaczki. Skopiowałem więc część pliku (te krzaczki) karateki do pliku Wolfensteina i ...cóż, drapałem się po głowie czemu mój bohater z giwerą nadal nie potrafi poza strzelaniem skopać nazi-tyłki :D No nie wyszło, ale już wtedy wiedziałem co chcę w życiu robić :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Rave

Golden Forki 2010 - Dema (miejsce 2)
Posty: 1962
Rejestracja: 15 kwie 2009, 21:33
Lokalizacja: '; DROP TABLE 'Messages'

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Rave » 11 sie 2016, 05:30

Ja tam planuję wydawać na sprzedaż gry w "profesjonalnych" silnikach (Unity, Unreal, może CryEngine). Więcej z tym roboty, ale zwykle warto. Natomiast maker to zawsze będzie miał dla mnie specjalne miejsce i będę dłubał albo w makerze albo innych podobnych programach (mam nadzieję że niedługo będę mógł zacząć tłumaczenie tego WolfRPG...).

Jednak to będzie głównie hobbystyczna praca, no chyba że będę miał coś naprawdę za*******, co można sprzedawać. Bo gry makerowe co są na Steamie, to po za kilkoma wyjątkami (Skyborn, To The Moon) w większości gry na poziomie gier demo które Reptile robi, a czasem wręcz na poziomie Miasteczka. I ludzie to sprzedają! 90% steamowych makerówek, nawet tych na sprzedaż spokojnie mogłaby u Angiusa wystąpić, jeśli wiecie co mam na myśli ;).

Dla mnie, żeby coś zasługiwało na sprzedaż to musi być pod jakimś względem perfekcyjne. To o czym teraz mówię to niekoniecznie dotyczy makerówek. Jak nie ładna grafika, to cholernie dobry gameplay. Jak nie gameplay to grafika/audio. Perfekcję w którymś względzie łatwiej osiągnąć w profesjonalnych silnikach niż w RM. W RM to co najwyżej historia/mapping, grafiki to w większości będą albo RTP albo grafiki w stylu RTP, rzadko się zdarza że ktoś zrobi kompletnie nowy set grafik w zupełnie innym stylu pod swoją grę. Ewentualnie ktoś może muzyką zabłysnąć, ale to tyle. Także możliwość zrobienia gry która ma szansę na sukces w RM są dużo mniejsze niż gry z profesjonalnych silników.

Dobra, kończę już. W pół do szóstej, nockę zawaliłem i zaczynam pierdzielić jak X-Tech... To tyle ode mnie.
Awatar użytkownika
Kitabake
Posty: 225
Rejestracja: 25 gru 2009, 13:03
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Kitabake » 11 sie 2016, 08:55

Rave pisze:Bo gry makerowe co są na Steamie, to po za kilkoma wyjątkami (Skyborn, To The Moon) w większości gry na poziomie gier demo które Reptile robi, a czasem wręcz na poziomie Miasteczka.


Miasteczko Nowoczesne?
Moje projekty:
"Hunter: Avendzer Dragon"
"Chaos Element: Climax Redux"
"Ziemia: Opętanie"
"Blade Trynty"
Awatar użytkownika
Rave

Golden Forki 2010 - Dema (miejsce 2)
Posty: 1962
Rejestracja: 15 kwie 2009, 21:33
Lokalizacja: '; DROP TABLE 'Messages'

Re: Makerowa Społeczność za kilkanaście lat?

Postautor: Rave » 11 sie 2016, 12:09

Niestety, ale tak.

Wróć do „Scena”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości