Strona 1 z 2

Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 18:13
autor: Amelanduil
Zaciekawiło mnie, jak to właściwie u nas jest: czy makerówki przechodzi się po kilka razy, czy raczej po przejściu gry nie sięgacie po nie ponownie? Mam tu na myśli gry fabularne, trwające co najmniej te kilka godzin.

Osobiście nie pamiętam, czy sam przechodziłem coś po kilka razy, ale jeśli gra dałaby zachętę w stylu new game plus, to zawsze byłbym bardziej ku temu skłonny. Jakaś gra w ogóle dawała kiedyś taką opcję? (Alzheimeranduil ponownie w natarciu :v)

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 18:27
autor: Kryzz333
Ja tak mam że wiele mejkerówek zaczynam, ale nie kończę i potem jeszcze raz gram w nie :V
Kilka razy podchodziłem do Komnaty, ale ostatecznie poddawałem się.

Zdarzyło mi się parę razy poprzechodzić krótsze RMówki, głównie produkcje Diablo (chyba każdą po 2 razy) a także In Search of Immortality. Dwa razy też przeszedłem Pragnienie Krwi, jeśli to się liczy. Innych gier które przeszedłem w całości parę razy nie przypominam sobie.

Mam też ochotę ponownie przejść kilka RMówek (Krew Zdrajcy, Dark Dawn, Opowieści z Asgun, Tale of Exile), ale nie wiem kiedy będę miał na to czas.

Nie wiem czy New Game + mogłoby mnie zachęcić, raczej nie. Prędzej jakieś alternatywne sposoby na przejście gry, ale to musiałoby by być coś znaczącego, nie tylko np. wybór gildii czy klasy postaci.

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 18:28
autor: EnterVPL
Tak szczerze to tylko do Kruka 2 Akt I wróciłem po przejściu. Jednakże ten drugi raz to tylko do nagrywania. Nie ma tam "new game plus" xD.
Jest jednak taka ciekawa sprawa, że przeszedłbym po nagrywaniu trzeci raz Kruka 2, lecz tylko jeśli INRE wypuści Akt II po dłuższym czacie (ot tak żeby sobie przypomnieć fabułę).

Do wszystkich innych gier po ich przejściu nie wracałem. Jakoś nie miałem ochoty poprawić swoich wyników czy też po prostu poszukać jakiś sekretów. Wyjątkiem od reguły jest Project 2, który oferuje kilka zakończeń oraz ma takie fajne menu po przejściu gry, gdzie możemy odblokowywać różne obrazki. W najbliższym czasie nie wrócę do tej gry, ale kiedyś na pewno to zrobię :-)

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 19:15
autor: Kleo
Ja często wracam do tego, co mi się podoba. Są książki, które czytałam po kilkanaście razy i gry, które przechodziłam razy kilka. Jeśli chodzi o RM-a, to były to na pewno Opowieści z Asgun, Gromada, Lunatera i niektóre części Wrót Arkany (i pewnie jeszcze parę innych, których chwilowo nie pomnę :)). A to, co mnie skłania do takich powtórek, to przeważnie fabuła (no i fajna rozgrywka, oczywiście). Możliwość przejścia gry w inny sposób, czy jakieś inne new game plus są dla mnie bez znaczenia - nawet nieliniową Gromadę za każdym razem przechodziłam niemal identycznie, bo tak mi się najbardziej podobało. :)

Kryzz333 pisze:In Search of Immortality.
Mhm, bardzo fajna gra. Pozostałe "In Search" zresztą też, jeśli jeszcze nie grałeś, to polecam. <3

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 21:00
autor: Yoroiookami
Ja uwielbiam przechodzić gry po kilka razy, ale tylko jeśli bardzo mi się spodobają. Dla mnie właśnie największą zaletą w grach jest duża ilość możliwych opcji/ścieżek. I niekoniecznie mam na myśli samo zakończenie gry.
Dishonored jest moją ulubioną grą - główną grę przeszedłem dosłownie 7 czy 8 razy, a za każdym razem odkrywałem coś nowego, co umykało mi poprzednio. A to dzięki temu jak tę grę skonstruowano. Każda mapa ma wiele ukrytych ścieżek i sposobów na radzenie sobie z przeszkodami, każda misja ma wiele możliwych zakończeń, każdego przeciwnika można zabić na wiele sposobów, lub zwyczajnie ominąć.
Z grach w RPG Makerze ciężko mi znaleźć porównanie. Najczęściej wracałem do Pustkowii Chaosu, bo ciekawiła mnie gra każdą z postaci i ukryte rzeczy na różnych poziomach trudności. Gdyby postaci miały jakieś dialogi i właściwą fabułę, to podejrzewam że spędziłbym w tej grze jeszcze więcej czasu.
Prostolinijne gry też potrafię docenić, ale nie dają mi aż takiej satysfakcji jak możliwość wyboru. :>

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 07 mar 2017, 21:11
autor: Kryzz333
Hmm... Jeśli już poruszamy niemejkerowe gry to niektóre strzelanki zdarzyło mi się przejść kilka razy (szczególnie Crysis, Bad Company 2, Call of Juarez). Z RPGów to Oblivion, Fallout 3 (też odkrywałem nowe rzeczy za każdym razem, w końcu to duże gry) i seria Gothic (jakoś z 10 przejść 1 części, z 5 drugiej i 2 trzeciej :V)

Generalnie rzeczywiście ten aspekt powtarzania i ponownego oglądania różnych rzeczy sprawia że gry są dobre do ponownego przechodzenia. Np. Bad Company 2 było pełno zabawnych dialogów i one-linerów.

Z drugiej strony z wiekiem coraz rzadziej powtarzam gry, bo mam inne priorytety, mniej czasu i standardy mi się polepszyły :V Teraz wolę odkrywać nowe rzeczy. Akurat myślałem wczoraj o kupnie Dishonored :V


Uwaga, dział: RPG Maker, temat dotyczy gier spod RM!

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 08 mar 2017, 14:30
autor: pakitos
Z makerówek to kilkukrotnie przechodziłem: Parallel Worlds, trylogię Czasoprzestrzeni (poza 1 częścią, jakoś nie lubię jej :|), Tale Of Exile, no i oczywiście Gromada (jak ja uwielbiam tę grę :D szczerze to chyba z 10 razy już to przechodziłem i dalej gra mi się świetnie ). Ogólnie jestem podobnego zdania co Kleo i nieliniowość nie ma dla mnie dużego znaczenia, ważniejszy jest dla mnie całokształt gry (fabuła, rozgrywka)

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 08 mar 2017, 18:48
autor: Ekhart
Kryzz333 pisze:Dwa razy też przeszedłem Pragnienie Krwi, jeśli to się liczy.

Trzeci raz też przejdziesz? :v

W sumie, to ile razy przeszedłem makerówkę zależy od samej gry. Parallel Worlds przeszedłem trzy razy (na szczęście miałem save z 10 levelem, przy wyborze klasy). Bardzo podobała mi się historia w grze, choć czasami sama gra była nużąca (farmienie expa...:F). Ashworth przeszedłem dwa razy, i chyba w połowie trzeciego przejścia się zatrzymałem (no, ale krótka gra dość). Ale są też gry których nie ukończyłem, bo coś w nich mi nie pasowało (albo odstawiłem na kilka dni i nie wróciłem). W sumie muszę się za nie znowu zabrać...

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 09 mar 2017, 16:24
autor: Preki
Chyba jedyna gra którą przeszedłem wiele razy, a mianowicie sześć, to jest The Way. Pierwsze trzy razy były po to, by ogarnąć wykrzywiającą umysł fabułę, bowiem za pierwszym razem zadawałem sobie pytanie - o co tu tak naprawdę chodziło? Trzy kolejne razy były już po to, by odblokować dwa alternatywne zakończenia ("złe" zakończenie wymagało, co ciekawe, większego wysiłku niż te "dobre" - zazwyczaj jest na odwrót) oraz przejść grę na 100% poprzez zdobycie pewnego (i trudnego) osiągnięcia. Ewentualnie można pod to podciągnąć Alter A.I.L.A. Genesis - po przejściu części fabularnej gra poszła w kąt, jakoś nie bawiło mnie ganianie za Jokerami (i shardami dla nich), bonusowymi bossami, lokacjami itp. dostępnymi po ukończeniu fabuły. Po latach, z nudów odpaliłem grę i zacząłem wymienione sekrety odkrywać, zazwyczaj samemu, ale czasami posiłkowałem się filmami na YT oraz komentarzami pod profilem gry na RMN. Zazwyczaj nie przechodzę gier na 100%, ale drugi przykład udowadnia, że warto było.

Parallel Worlds - muszę wrócić do tego kiedyś. Mam co prawda zapis z tego miasteczka za Korsanią (zapomniałem jak się nazywa), przed wyborem profesji, ale dotyczył on starszej wersji gry. Obecnie zaciąłem się w Korsanii podczas questu ze śledzeniem kolesia i jakoś... Może wrócę. Nie jestem specjalnie fanem PW, ale wolałbym przejść grę, o której było tyle szumu. I mam nadzieję, że tym razem niesławne paski mnie nie powstrzymają. Podobnież w Gromadzie zaciąłem się na minigierce z wyważaniem zamka w drzwiach, zaraz po tym jak pokonałem łamigłówkę w postaci tamtego elektrycznego ustrojstwa które nieomal sprawiło, że wywaliłbym komputer przez okno :P

EDIT:
Jednak The Way nie jest jedyną grą którą przeszedłem więcej jak raz - przecież nie raz dla czystej zabawy z fabuły i scenek uruchomię sobie Spamthirowego Czołga albo duologię (w przyszłości mam nadzieję że to będzie trylogia) Operacji :D Owszem, nie są to gry takiego samego formatu jak reszta wymienionych w tym poście, ale myślę że też się liczą. Na podstawie powyższego można wymienić trzy powody dla których gramy ponownie w gry z Makera (jak gry w ogóle):
-zawiła fabuła
-bonusowa zawartość
-humor

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 13 mar 2017, 09:25
autor: Kitabake
Ja grałem 2 razy w Altania Stories, jak jeszcze było tworzone to grałem w jedną wersję, a później drugą. Ku mojemu zaskoczeniu zostały dodane nowe wątki na samym początku gry. Co skłoniło mnie do powtórzenia tego tytułu? Nie przeszedłem go i był dobry :P. Przy drugiej próbie przejścia wydawało mi się, że doszedłem do końca, bo nie miałem pojęcia gdzie iść (a to było demo). Pomyślałem że to już koniec dema.

Grałem jeszcze w "Gromadę" 2 razy. Raz chciałem być neutralny i pewnym momencie spotkałem Jozina z Bazin, który przyłącza się do drużyny pod pewnym warunkiem. Grając drugi raz chciałem zobaczyć fabułę z perspektywy drugiej frakcji i zdobyć Jozina. Niestety - nie wystarczy być w drugiej frakcji. Aby On dołączył się do drużyny należało być złym. A ja chyba zrobiłem za mało złych rzeczy i się nie klasyfikowałem. W każdym razie mnie zachęca najbardziej do powtórzenia tytułu możliwość wybrania innej klasy + przyłączanie się do alternatywnych frakcji, które pozwalają ujrzeć świat z drugiej perspektywy i zobaczyć inne miejsca. Możliwości, których nie da się odkryć wybierając inna ścieżkę.

Coś takiego jak w "Gothic 2", "Champions of Norrath", "Chrono Trigger", "Chrono Cross", "Final Fantasy I" itd. Każda z tych gier miała jakieś znaczące wybory. Sekret alternatywnej ścieżki - coś ukryte przede mną - to mnie przyciąga (ale tylko gdy gra jest dobra ;p. Bo to taka wisienka na torcie - mnożnik za******* ).

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 10 kwie 2018, 23:01
autor: Kryzz333
Odświeżam temat po roku, bo ostatnio trapiło mnie podobne zagadnienie, a mianowicie regrywalność.

Z dotychczasowym postów pozwolę sobie tak określić esencję wielokrotnego przechodzenia gry:
1. Musi być bardzo dobra
2. Powinna mieć jakieś ciekawe wybory/alternatywne zakończenia/smaczki fabularne

Zastanawia mnie jednak uzyskiwanie regrywalności.
Niewątpliwie przede wszystkim trzeba zrobić grę dobrą.

Myślałem też o paru innych rzeczach: szybki czas ponownego wejścia do rozgrywki, momenty warte zapamiętania, bardzo dobre (satysfakcjonujące) mechaniki, albo też "czar" (atmosfera) gry.

I tutaj mam do was pytanie:

Czy wybory klasy postaci które zmieniają w istotny sposób rozgrywkę (np. Dragon Age Origins ?) albo dokonywanie bardzo istotnych wyborów fabularnych (jak ten z Wiedźmina 2, gdzie wybór w 1 Akcie zmieniał całkowicie Akt 2, na jeden z dwóch wersji, włącznie z inną lokacją),
sprawiają, że chce się wam ponownie grać w grę?

Bo szczerze mówiąc, mnie takie wybory "strukturalne" nigdy szczególnie nie zachęcały do ponownej gry. Sam nie jestem wielkim fanem ponownych przechodzeń gry, ale gdy to robię to raczej dla zróżnicowanego gameplayu. W niektórych RPGach lubiłem robić różnorodne postaci/drużyny, ale to sprawiało, że nadal nie miałem motywacji grać w grę ponownie, zazwyczaj przez kilkadziesiąt minut testowałem nowy setup w boju, a potem go zostawiałem.
Bodajże jedynymi grami w które grałem ponownie z chęcią wyboru innej ścieżki były Gothici, ale tam wybór można zmienić praktycznie niemal w ostatniej chwili i też tam liczą się raczej "małe" wybory. W pewnym sensie też mam tak ze strategiami - wiele z nich przechodziłem różnymi dostępnymi cywilizacjami/państwami, które często dość mocno się różniły. Ale trudno mi w tej chwili przełożyć to na gry fabularne.

Znacie jakieś gry, które robią takie "duże wybory" naprawdę dobrze?
I czy macie jakieś wartościowe przemyślenia na temat regrywalności?

EDIT:
Właśnie przeszła mi przez głowę myśl, że może to być zależne od tego czy wybór zapowiada jakieś ciekawe wybory, czy nie. Zarówno w Gothicach jak i w Civilization wybory klasy/nacji mają ogromny wpływ na gameplay, ale nie pozwalają przewidzieć dokładnie jak będziemy grać, co chroni przed drętwotą. Co myślicie? Nie za daleko posunięta teza?

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 10 kwie 2018, 23:09
autor: Adrapnikram
Jeśli miałbym przejść grę ponownie z powodu samych wyborów, to musiałoby się albo bardzo różnić w fabule albo być dobrze zrealizowane i porywające we wszystkich możliwych zakończeniach.
Jeśli chodzi o regrywalność, to na pewno działa dobrze możliwość wybrania sobie ścieżki przechodzenia gry i wybór postaci różniący się walką/sposobami przejścia, ale również musiałby nie ucierpieć na jakości wykonania. Dodatkowe zakończenia, jakieś ukryte ciekawostki czy zmienienie perspektywy patrzenia na grę i jej świat po przejściu jej też działają dobrze :)

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 10 kwie 2018, 23:16
autor: GameBoy
Dla mnie wystarczy, że gra ma dobrą mechanikę. Jeśli fajnie się tłucze potwory czy jeździ autem to na pewno kiedyś do danej gry wrócę.
A jeśli dodatkowo gra pozwala na zabawę w tworzenie różnych postaci jak w Dark Souls to wpadam na grube godziny. xd

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 10 kwie 2018, 23:33
autor: Amelanduil
Świeżo w temacie, bo akurat ogrywam NG+ Devil Survivor 2-ki.
Głównie do przechodzenia tego tacticala skłaniają mnie ścieżki fabularne rozgałęziające się na 4 możliwe zakończenia w finale i system trofeów dających punkty, które możemy wydać w specjalnym menu przed rozpoczęciem NG+. Uderza mocno w mój zmysł komplecjonisty :v

Re: Wielokrotne przechodzenie gier

: 11 kwie 2018, 05:39
autor: Viuu
Nigdy w życiu nie zagrałbym ponownie w jakąś grę (szczególnie długą) dla samych alternatywnych scieżek fabularnych czy zakończeń. Jeśli gameplay w żaden sposób mnie nie nakłania do grania ponownie, takie rzeczy można obczaić na jutubie. Trochę jak z filmogrami, gdzie nie tracisz dużo przechodząc na jutubie. Mnie do NG+ skłania dobry gameplay i nowy content. Nowe, bossy, dungi. W niektórych grach sam nowy poziom trudności wystarczy mi, by w nie zagrać ponownie. Ale wszystko ostatecznie rozbija się o to, jak dobrze grało się przy pierwszym podejściu.