[VXAce] Lost Saga

Pełne Wersje i Dema - RM2000, RM2003, RMXP, RMVX(A). Uwaga na zasady zakładania tematów!

Moderatorzy: GameBoy, Kleo, Dragon Kamillo

Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3203
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: X-Tech » 09 gru 2018, 17:17

Pograłem dalej i muszę przyznać parę rzeczy. Atmosferę udało się utrzymać głównie dzięki oszczędnym i schludnym lokacjom, oraz audio i sposobowi przedstawiania treści. Wizualnie ta gra jest naprawdę spójna co znów podkreślam jeszcze pogłębia jej klimat z audio i fabułą i sytuacjami przedstawionymi. To nadal gra, która dzięki oszczędności i schludności przy świadomości tego czym jest oferuje klimat. Dalej występują pewne niedobory rozgrywki i akcji. Wynikają bardziej z moich oczekiwań.

Samo tempo akcji drastycznie spadło zaraz po wyjściu z zamku co dla mnie jest wadą - ja lubię kiedy w grach akcji akcja gna do przodu. To gra akcji zdecydowanie gdzie walka dominuje. Walka powinna być najistotniejsza w wiekszości elementów tej gry w takim układzie. To znaczy powinna dotyczyć i treści i pozostałych elementów. Zaraz za zamkiem pojawiają się to pewne małe skoki w przeszłość (fabularne wspomnienia). To co mnie ugryzło to fakt, że same walki i ich sens nagle gdzieś wyparowały zaraz za zamkiem. Już nie było przemyślanych starć i usprawiedliwionych tak jak np: początkowo z żołnierzami, którzy w danej chwili atakowali zamek - co miało fabularne usprawiedliwienie chwili i różnice w sile wrogów i bohatera sprawiały, że miałem wrażenie, że gram nie lada koksem. Nagle z wszelakich zakątków lokacji głównie mapy świata zaczął się szał walk loosowych - atakowały nas dookoła zamku leśne dziwadła - olbrzymie koty, niedźwiedzie itd. totalnie mnie to wyprowadziło z jasności i sensu początkowych starć. Koty, które są silniejsze od żołnierzy i niedźwiedzie itd. W jaki sposób oni przetrwali dotarcie do tego zamku. Dodajmy do tego, że z stworzeń sypie się mnóstwo kasy. nie uwierzyłem w to. tak to domena wielu jrpg, nieskończone źródła złota z wrogów skreśliły mi wartość pieniądza w tym światku. To już nie ten czas, że łyknę wszystko. Teraz to nawet większość gier komercyjnych budzi moją niechęć. Chaos losowych walk, kasa z zwierzątek, oraz brak jasności fabularnej starć losowych sprawiły, że same walki przestały dawać mi realne wrażenie, że są istotne i tym samym przestały dawać frajdę. Nie czułem już mocy bohatera nagle zacząłem dostawać bęcki od kotów i niedźwiadków....ale mimo to...nadal jak pisałem schludność i pewna atmosfera i częste rozmowy bohaterów - nie koniecznie niestety na temat tego z czym przyszło im walczyć i dlaczego - sprawiają, że gra się w to dalej przyzwoicie...to jest gra do przejścia, ale straciła tego całego dynamicznego kopa, którego daje w pierwszej lokacji - jedność akcji rozgrywki itd. Zdecydowanie jeszcze pogram więcej i napiszę. Masz wielki potencjał tak ogólnie, ale jest jak napisałem......co do walk losowych brakuje jeszcze szybkich możliwości ich zakańczania .To nadal jest gra, która bije większość tego co odpaliłem na pierwszej stronie z grami z tego działu...i podchodzi bardziej pod poziom zagranicznych jrpgówek z rpgmakera (TYCH DOBRYCH) mimo wszystko. Pewne rzeczy są do ogarnięcia, ale nie tak koniecznie, bo i tak mimo wszystko to dość solidna gra. Czy robi tak ogromne wrażenie jak na początku ? Trochę mniejsze. Jest na tyle dobrze, że na pewno jej nie wywalę z dysku. Gram już 40 minut i uważam, że jest całkiem solidnie. To na pewno nie jest gra z typu tych, które wywalam z dysku po 10 minutach. Na pocieszenie napisze, że większość tych z pierwszej strony wywaliłem po chwili z powodu naporu bezsensów i nudy.
Awatar użytkownika
Kryzz333

Golden Forki 2017 - Pełne Wersje (miejsce 1); Golden Forki 2016 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Golden Forki 2014 - Pełne Wersje (miejsce 2)
Posty: 738
Rejestracja: 14 sie 2011, 16:39
Lokalizacja: Aleksandria

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Kryzz333 » 09 gru 2018, 19:31

Mi tam się gra podobała, trochę standard, ale dobre wykonanie, nie jestem wyjadaczem jRPG ale też fabuła była dla mnie dość przewidywalna, ale jest sympatycznie, postaci da się lubić, a zakończenie satysfakcjonuje. Mi w ogóle trochę nie pasuje
Spoiler:
jako final boss, to jego "wstąpienie" było mocno meh, szczególnie, że Kain najwyraźniej jest mocniejszy niż pół-boska istota :P Mapping fajny, chociaż szkoda, że nie ma żadnych miejsc godnych zapamiętania. Muzyka jak inni wspomnieli super, bez niej gra by wiele straciła. Resztę wrażeń opiszę w recenzji.

Jakbyś robił patcha ( :-P ) to zrób coś z tymi walkami. Nie byłoby nawet tak źle jakby chociaż przeciwnicy mieli tak o połowę mniej życia a skille były pożyteczniejsze (nie zgodzę się jednak, że buffy/debuffy były całkiem bezużyteczne. Nolan też :P).
"To achieve great things, two things are needed; a plan, and not quite enough time" - Leonard Bernstein
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3203
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: X-Tech » 09 gru 2018, 23:10

Tak jak napisał wyżej. Gdyby wrogowie na mapie świata przykładowo - mieli o połowę mniej życia - gra zyskała by na dynamice, a bohater na wiarygodności - uczyniło by go wiarygodniejszym również pewnie to gdyby jego towarzyszka była słabsza względem niego nawet 2-3 krotnie np: pod względem ilości hp i siły (!) To przecież fabularnie bardzo słaba kobieta.On ma ją chronić...


Zmiany hp i mocy - przyśpieszyły by grę - szczególnie gdyby dało się rozwalać wrogów jednym uderzeniem często przy użyciu odpowiedniego skilla - główny bohater znów zyskał by na wiarygodności swojej mocy rozwalając łatwo mini wrogów co byłoby sensowne skoro tak łatwo dawał radę z żołnierzami - co było mega. Jego towarzyszka również zyskała by na wiarygodności po tych zmianach statsów. To prosty system - przyśpieszony dzięki mniejszej ilości hp małych wrogów na mapach sprawiłby, że te walki kasowałoby się szybciej i chętniej. Ja osobiście wolę walczyć z powodu - nie z przypadku w grach. Twardzieli robić lepiej z bossów i półbossów. Pierwszy boss to było fajne starcie. Żołnierze też. Lepiej mniej wrogów, a ciekawsze lub prostsze walki niż więcej wrogów z większą ilością hp - tacy są przeważnie nudni w tym starciu.

Mimo wszystko tak jak jest też ujdzie, ale tu wyżej ci napisałem jak to sprostować pod sens ogólny fabuły i postaci elo.
Awatar użytkownika
Sefiro
Posty: 62
Rejestracja: 20 wrz 2014, 14:22
Kontakt:

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Sefiro » 13 gru 2018, 15:09

Zodiac pisze:Szkoda że arenę można odwiedzić tylko za pierwszym razem, bo stwierdziłem, iż zostawię ją sobie na potem i straciłem do niej dostęp, a można ją było jakoś rozwinąć. Dobrze by było również, jakby zbieranie kart było związane z jakimś questem i żeby gdzieś pisało ile ich w ogóle jest, bo nie miałem pojęcia czy mam wszystkie czy tylko część. Sama karcianka to za to fajne urozmaicenie.
Na arenę można wrócić, przed wypłynięciem z portu i po powrocie Eleny. W karczmie w Detlev jest NPC, który ma karciany quest i daje nagrody za zdobywanie unikalnych kart,
ale zdobycie ich wszystkich nie jest takie łatwe, niektóre łatwo można przegapić (gra z siostrą Nolana, czy podróż statkiem).
Kryzz333 pisze:jest sympatycznie, postaci da się lubić, a zakończenie satysfakcjonuje.
To najbardziej mnie cieszy. Czekam na recenzję :)
Dzięki za rady, na pewno jeszcze coś zmienię, ale na razie mały patch. Zaktualizowałem pierwszego posta.
Awatar użytkownika
Kryzz333

Golden Forki 2017 - Pełne Wersje (miejsce 1); Golden Forki 2016 - Zapowiedzi (zwycięstwo); Golden Forki 2014 - Pełne Wersje (miejsce 2)
Posty: 738
Rejestracja: 14 sie 2011, 16:39
Lokalizacja: Aleksandria

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Kryzz333 » 14 gru 2018, 17:22

"To achieve great things, two things are needed; a plan, and not quite enough time" - Leonard Bernstein
Awatar użytkownika
Zodiac
Posty: 31
Rejestracja: 24 cze 2011, 20:39

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Zodiac » 17 gru 2018, 08:39

Sefiro pisze:Na arenę można wrócić, przed wypłynięciem z portu i po powrocie Eleny. W karczmie w Detlev jest NPC, który ma karciany quest i daje nagrody za zdobywanie unikalnych kart,
ale zdobycie ich wszystkich nie jest takie łatwe, niektóre łatwo można przegapić (gra z siostrą Nolana, czy podróż statkiem).


No tak, faktycznie był tam ten npc, zapomniałem o nim :oops: A co do areny to byłem tam zaraz po zdobyciu statku i nie pomyślałem żeby spróbować później.
Widzę, że są już jakieś poprawki. Jak wyjdzie ostateczna wersja to pewnie zaliczę drugie podejście :-)
Awatar użytkownika
Revlis

Golden Forki 2016 - Pełne Wersje (miejsce 3) Dema (miejsce 2)
Posty: 148
Rejestracja: 13 wrz 2016, 22:59
Lokalizacja: Kraina RM

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Revlis » 18 gru 2018, 21:44

Przeszedłem wreszcie. Co jest mocną a słabą stroną gry nie będę dużo pisał, bo to już zostało dokładnie omówione.
Powiem tylko co podobało mi się najbardziej - cutscenki i muzyka - oraz co podobało mi się najmniej - bohaterowie.
Walka, mimo iż monotonna, nie przeszkadzała mi w takim stopniu jak brak spójnych charakterów.
To się tyczy też głównego antagonisty, który na początku gry był prosty jak budowa cepa i taki pozostał do jej końca.
Brak ostatecznej walki z Kainem mi nie przeszkadzał - dobrze wiemy jak by wyglądała.
Ostatnie dwie godziny trochę się ciągnęły, więc albo skróciłbym walki (lub zmniejszył ich ilość), albo dałbym
więcej łamigłówek, żeby jakoś wyrywać gracza z marazmu.
https://i.imgur.com/YV2qRz2.png
Revlis to śmierdzący leń.
Zbija bąki cały dzień.
Awatar użytkownika
Sefiro
Posty: 62
Rejestracja: 20 wrz 2014, 14:22
Kontakt:

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: Sefiro » 03 lut 2019, 12:50

Reptile zrecenzował grę na Twierdzy:
http://rpgmaker.pl/?co=gry&typ=rev&id=lostsaga
Awatar użytkownika
X-Tech

Golden Forki 2009 - Pełne Wersje (miejsce 3)
Posty: 3203
Rejestracja: 22 lut 2008, 14:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: [VXAce] Lost Saga

Postautor: X-Tech » 03 lut 2019, 13:06

Gratuluję. Pierwsza polska gra z RM od wieków, która dostała realne 8/10 na twierdzy. Stworzyłeś świetną jakość. Inni mogą ci zazdrościć. Myślę, że pozamiatałeś w temacie.

Czekam na kolejną grę z twojej strony z gatunku jrpg. Może coś bardziej nastawionego na fantazję...Niesamowite lokacje istniejące np: w powietrzu m.innymi JAKO kontra przeciwko czemuś codziennemu i namacalnemu ? Cokolwiek ci przyjdzie do głowy. Wiesz co robisz.

p.s. Wzięcie uwag, które przedstawiłem ODNOŚNIE tej i tak porządnej gry pogłębiło by tylko immersję.

Śmieszy mnie, że Reptile podkreślił, że LOST SAGA zasługuję na grę roku....To jest totalne zdeklasowanie gier, które w niejednym wypadku ja osobiście uznałem za crapy. Spędziłem z nimi trochę czasu więc wiem jak to wygląda. Sens przeważnie nie istnieje. Gra LOST SAGA udowadnia, że to schludnośc i sens odpowiadają za świetną grę. Przepych bardziej kojarzy się z koszami na śmieci nie z grami....Bez WIEKÓW zapowiadania gry i bez dokładania nie wiadomo jakich teorii i usprawiedliwień po prostu zaprezentowałeś dość szybko gotowy projekt, który stworzyłeś wg. własnego uznania rozumiejąc co robisz schludnie i z sensem. Prawdziwy twórca. Co jeszcze się bardzo wybija - jak bardzo ta gra udowadnia, że schludne lokacje pogłębiają wrażenia z gry i jak bardzo kontrastuje z tymi przepchanymi na siłę w wielu grach co wcale nie poprawia w nich immersji, a lokacje czyni nienaturalnymi i pozbawionymi sensu dopełnienia właściwych gier. Tutaj lokacje są przyzwoite. Dopełniają grę, a nie próbują zastępować inne braki czyniąc grę chorobliwie sztuczną i nieprzyjemną. Wystarczy tych pochwał.

Wróć do „Gry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Steeler [Crawler] i 1 gość