Cześć, przedstawiam wam moją grę tower defense, w której będziecie mieli okazję:
pilnować bezpieczeństwa w trakcie przemowy Staniora
wrócić do dawnych lat i przypomnieć sobie kultowe Japan Wariorrs
bronić RMteki
spróbować swoich sił na pozostałych mapach (których łącznie jest 12)
zatrudnić 17 różnych typów RPG-makerowych bohaterów
zmierzyć się z 2 poziomami trudności - normalnym i eksperckim
dowiedzieć się, co lubią jeść skalniaki (i inne potwory, których ilości nie chce mi się liczyć, sorry)
Sam gameplay jest dość prosty, do przejścia jest 50 fal i co każdą falę otrzymujemy pieniądze (ich ilość zależy od poziomu trudności), które z kolei możemy wydać na bohaterów walczących z potworami. Bohaterów nie da się ulepszać, nie da się ich też pozbyć po zakupieniu, co zmusza do myślenia, czy na pewno chcemy wykorzystać dane miejsce teraz, czy może zrobić z niego użytek w przyszłości. Wrogowie dzielą się na lądowych i latających (tych drugich może zranić tylko magia i łuki/kusze), część z nich posiada też dodatkowe cechy. Co 10 fal pojawia się boss, którego warto pokonać, bo w przeciwnym wypadku stracimy aż 5 żyć naraz. W skrócie - bardzo fajna gra.
Skróty klawiszowe:
F5 - zmienia rozmiar okna
Shift lub Control - włącza/wyłącza przyspieszenie gry (uwaga na uszy!)
Zasadniczo można powiedzieć, że gra jest oparta o RPG Makera 2000, aczkolwiek konieczne było zastosowanie sporej dawki patchowania.
Świetna gra, naprawdę wciągająca! Przeszedłem całość na normalnym poziomie bez większych problemów, tylko obrona RMTeki wymagała więcej prób, bo liczba slotów jest mocno ograniczona. Przy późniejszych falach irytuje, że nie da się zastępować postawionych jednostek innymi, przez co miałem jedno podejście do RMTeki, gdzie od połowy gry wysyłałem tylko kolejne fale, bo nie było już miejsca na mapie, a wywaliłem się na 48 xd Szkoda, że wzmiankę o możliwości przyspieszenia zauważyłem dopiero teraz. Poza tym brakuje mi tylko wyraźnego zaznaczenia skąd i dokąd będą kierowały się potwory, bo na większości map to nie jest takie oczywiste i wychodzi dopiero w trakcie gry. Muzyka i dźwięki w porządku, ale i tak wyłączyłem je po pierwszej mapie, skoro była taka możliwość. Z detali, to bardzo przypadł mi do gustu kursor z przyklejonym glutem i podgląd map w menu wyboru.
Ogólnie fajny pomysł na scenówkową tematykę, bardzo subtelnie ujętą, bo tylko w nazwach i wyglądzie niektórych map, ale jednocześnie liczba nawiązań każe mi wątpić w autentyczność nicku autora :V Chętnie bym się dowiedział, kto naprawdę stoi za tym projektem, chociaż mam już jednego podejrzanego. No i na marginesie, to z RM2k ta gra chyba nie ma wiele wspólnego, co?
dawno nie grałem w gry tower defence, był to jeden z moich ulubionych gatunków gier jeśli chodzi o gry przeglądarkowe, ale nigdy nie byłem w nie dobry haha grało się dobrze, moim zdaniem poziom trudności był "normalny", trochę łatwiejszy niż w grach z lat 90 i początku 2000 w które grałem ale trudniejszy niż w dzisiejszych grach 3A. wciągnęło mnie od pierwszego poziomu jak wir wodny papierową łódkę. najczęściej używałem przywoływaczki piorunów, największy zasięg i pioruny, jeszcze do tego jak dodamy postać która przyśpiesza atak naszych obrońców to można już na spokojnie puszczać kolejne fale i zbierać złocisze, ale to w późniejszym etapie rozgrywki, ponieważ na początku nie mamy ich wiele i zombiaki mogą nas rozwalić :V
poziomy według mnie zostały ładnie zaprojektowane, zwłaszcza te gdzie jest mniej miejsca na postacie i trzeba ruszyć głową (co przychodzi mi z trudnością), aby nie wywalić się z krzesełka i nie wybić swoich śnieżnobiałych ząbków, choć czasami jest to możliwe nawet, gdy używasz głowy, gdyż miejsca skąd wychodzą wrogowie nie są oznaczone i tu zgadzam się z deathwingiem, że można by to zaznaczyć ale tylko na normalnym poziomie trudności. muzyka i dźwięki nie są złe.
podoba mi się ilość nawiązań do sceny jak i humor tutaj zaprezentowany, można się czasami uśmiechnąć jak w przypadku sprite Staniora, (ps. dobrze zaprojektowany i oddający jego majestat), a kursor myszki był uroczy xD podsumowując, dobrze się bawiłem i napewno będę wracać do tej produkcji w stresujące dni. dlaczego w stresujące dni? bo dziś mnie ta gra odstresowała i chwała jej za to! haha polecam zagrać w tę grę, ponieważ jest fajna, dobrze zaprojektowana, godna uwagi i wciągająca. pozdrawiam twórcę :D
Zainspirowany streamem Adrapa postanowiłem się zabrać za grę, udało mi się przejść wszystkie poziomy na expercie. Mam ogromną nostalgię do tower defense'ów, większość dzieciństwa spędziłem na custom mapach do warcrafta 3 i przeglądarkowych flashówkach, więc zdecydowanie czuję się tutaj w swoim żywiole. Po makerze nie spodziewał bym się TD, przyznam trochę wzięło z zaskoczenia.
W większości map da się szybko znaleźć odpowiednią kompozycję. Chyba tylko na ostatniej mapie musiałem się potężnie nakombinować, bo ta była już mocno dośrubowana w porównaniu do reszty.
Boli trochę brak możliwości sprzedania/zniszczenia wież, szczególnie przy Obronie RMteki, gdzie można bardzo łatwo stworzyć sobie problem, który nas "zbrickuje" 20 poziomów później >_>;
Sam balans nie jest jakiś najgorszy, mapy są na tyle okej, że trzeba dostosowywać podejście między nimi. Na minus fakt, że przy pierwszym podejściu jest względnie niejasne, skąd będą nacierać wrogowie. Jest kilka jednostek, które w moim osobistym odczuciu są względnie mało użyteczne. Jakby przyciąć ich ilość, hotkeye do wybierania ich pod numerkami byłby super.
-Wojownik: użyteczny jedynie na przedostatniej mapie, gdzie mamy 3 oddalone od siebie punkty startowe. D tier -Łuczniczka: chyba tylko w ostatniej mapie udało mi się znaleźć dla niej użytek ze względu na jej cost effectiveness. D tier -Zabójca: sztos. Early game powerhouse, cierpi na krótkich mapach, ale to bardzo akceptowalny balans. B tier -Kapłanka: faktycznie coś tam robi, mimo, że ciężko określić, co właściwie. A tier -Ninja: Całkiem sprawnie morduje pierwsze dwa bossy, potem już nie wyrabia. C tier -Czarodziejka: nawet lubię jej używać. Całkiem sprawnie funkcjonuje jako wstępna linia frontu. B tier -Specjalista od eksplozji: nie używałem. Bomba jest zbędna, jeżeli wiesz, co robisz. D tier -Stary czarownik: nie za bardzo widziałem dla niego zastosowanie, taki niezręczny półśrodek między czarodziejką a adeptką. D tier -Rycerz: biore knajta co wali z aksa. Działa jak należy. B tier. -Mag lodu: z jednej strony wydaje mi się, że działa, ale z drugiej zawsze mam wrażenie, że bez niego i tak wszystko zabiją. B tier. -Przywoływaczka piorunów: wypada dość mizernie, ciężko uzasadnić jej używanie. D tier. -Adeptka wiatru: bardzo mocna jednostka, duży wpływ na wave clear, dobry stosunek ceny do jakości. A tier -Mnich: podstawa do linii frontu. bardzo dobrze czyści falę. S tier -Kuszniczka: kolejna bardzo mocna jednostka, nawet jedna robi ogromną różnicę. S tier -Geomantka: trudno ocenić. Bić bije, ale w większości przypadków Mnich robi to samo, tylko taniej. A tier -Zaklinaczka wody: ciężko było mi uzasadnić używanie jej. C tier -Mistrz lodowej pięści: bije mocno, ale jest na tyle drogi, że mocno zastanawiałem się, czy w ogóle warto. A tier
Bardzo dobrze się bawiłem, nic tylko chcieć więcej, polecam o7
Zainspirowany osiągnięciami Amela, który pokazał że da się osiągnąć złoto na ekspercie, "pomęczyłem" się (tak naprawdę to była świetna zabawa), żeby też zdobyć złote medale. Zdobyłem na razie 6złotych i dwa srebrne, ale pewnie jeszcze siądę do gry jak mnie nuda ogarnie.
Ogólnie z powyższą Tierlistą się zgadzam z kilkoma uwagami - odkąd przestałem używać kapłanki zacząłem wygrywać - używałem jej tylko na końcowych falach, jak nie starczało na nic lepszego. Specjalista od eksplozji - nie wiem co robię, ale w ostatnich falach jeśli jest sporo miejsca żeby się nimi wspomóc to robią robotę sporą. Mag lodu - ogólnie B tier bym się zgodził, może A, bo w mapach gdzie potwory robią "rondo" jest po prostu najlepszą jednostką. Zaklinaczka wody - jest zbyt droga, żeby być dobra.
Mając to na uwadze dodam, że jedną z map (Gospodę RM Archive) zrobiłem zawalając mapę tanimi jednostkami, więc wszystko zależy od mapy tak na prawdę, co sprawia, że chce się grać i grać, bo te mogą wydawać się podobne, ale na eksperckim poziomie jedna zmiana na mapie robi tak wielką różnicę, a zmian na mapach jest całkiem sporo. Różne fale też stanowią wyzwania i trzeba zerkać co tam następne przyjdzie.
Gupi ja gracz, też za późno zaczął używać "od punktu", więc widziałbym trochę inny UX tutaj - po przegraniu fali zamiast game over dać opcję do zresetowania poziomu, zaczęcia od ostatniej fali albo wyjścia do wyboru map.
Podoba mi się też jak wszystko działa pod względem designu właśnie - dźwięki, sposób w jaki upuszczamy i kładziemy / anulujemy jednostki, jak są one widoczne, jaki tekst dostajemy po najechaniu na postacie czy na kolejną falę. To w jaki sposób się wybiera mapę, to że możemy kłaść jednostki w trakcie fali. Bardzo przyjemnie się w to klika po prostu mimo dosyć typowego RTPowego UI. Na początku kręciłem nosem na to, że nie czuć które jednostki jak sobie radzą w danej sytuacji poprzez cały chaos który się zaczyna tak od 20+ fali, ale teraz myślę że to b. dobry wybór designowy, który zmusza gracza do eksperymentowania zamiast polegania np. na numerkach które mogłyby się pojawiać przy przeciwnikach czy przy kupnie postaci.