Komnata - Recenzja




autor: BeVoo
gatunek: RPG/przygodówka
wersja: pełna, RM 2000
rok wydania: 2008


waga: 2 395 kB



Rzut okiem

Recenzja

Screeny

Dyskusja na Forum

    "Gdzieś daleko, na starożytnych lądach świata OARORAO, wśród wysokich, niebezpiecznych gór, wśród gęstych i mrocznych lasów, znajduje się ponoć wejście do niepoznanych lochów. Legenda głosi, że istnieje w nich magiczna komnata, w której podobno można spełnić 3 życzenia. Wielu próbowało, ale każdy kto wszedł do lochów - nigdy z nich nie wyszedł..."

- Wstęp -
    Jak widać z oficjalnego wprowadzenia gra Komnata, autorstwa BeVoo, przenosi nas do świata Oarorao, gdzie istnieje tajemniczy loch w którym dla dzielnych śmiałków jest możliwa do znalezienia komnata w której można zrealizować swoje 3 życzenia. Powód wystarczający by do plecaka spakować suchary, pod pachę wziąść miecz i ruszyć do walki z nieznanym.

- Pierwsze wrażenie -
    Komnata nie jest z pewnością typową produkcją jakich wiele na Rpg Makera, zrobiona w RM2000 przedstawia się jako przygodówka z zalążkami RPG. Gra nie posiada typowego systemu walki, a głównym zadaniem gracza jest chodzenie, szukanie kluczy oraz pomaganie różnym istotom które napotka po drodze.

- Grywalność -
    Mimo iż krótka, gra Komnata dostarcza dużo dobrej zabawy. Autor umieścił w niej dużo sekretów które warto odkrywać, wiele bonusów do zdobycia oraz sporo przeciwników do pokonania. Pomimo iż walka opiera się głównie na szczęściu, emocji nie brakuje, zwłaszcza gdy po paru potyczkach zostanie nam ostatni punkt życia. Z walk wyciągnąć możemy złoto które przydaje się podczas zakupów, jak i do odkrycia tytułowej komnaty.

- Fabuła -
    O fabule wiele można napisać, gracz ma znaleźć komnatę i spełnić swoje marzenia. Ciekawostką są 2 zakończenia gry, plus jedno tajne które otrzymujemy po znalezieniu pewnego sekretnego sekreciku. Oprócz tego w lochach wykonać możemy parę zadań pobocznych które ułatwią nam przejście gry.

- Grafika i Udźwiękowienie -
    Obydwa elementy zostały bardzo dobrze dobrane i włożone w grę, budując klimat tajemniczych lochów. Ciekawe losowo odgrywane kawałki dają bardzo dobry efekt podczas odwiedzania kolejnych komnat lochu, a sama grafika której brakuje RTP praktycznie idealnie pasuje tej grze. Warto propos grafiki zauważyć samą postać bohatera, zależnie od noszonej broni i tarczy jego charset się zmienia, a podczas przeszukiwania ekwipunku grzebie w swoim plecaczku. Dźwięki poboczne należą do działu RTP i zostały dobrze dobrane.

- Wady -
    Najważniejszą wadą gry jest to, że jest stanowczo za krótka i wystarczy jedno posiedzenie by ją przejść. Co prawda wtedy liczba slotów do sejwowania, w ilości 3, wydaje się być uzasadniona. Także losowe walki mogą sprawić wiele problemów, przez to gracz może łatwo przegrać z różnymi potworkami. Dziwną rzeczą w komnacie jest również konieczność odniesienia ran w czasie walki celem zdobycia złota. Przymus liczenia na szczęśliwy traf oraz długość gry to z pewnością wady tej produkcji, innym graczom może się także niepodobać pseudo-system walki, który opiera się na podejściu do potwora i wylosowaniu wyniku potyczki.

- Ostatecznie -
    Gra subiektywnie otrzymuje ocenę 8/10, pomimo ciekawego tematu, zawartych w niej pomysłów oraz dobrej oprawy audiowizualnej bolączką jest jej długość. Dodatkowo chodzenie przez wszechobecne korytarze może wydać się po jakimś czasie nudne, kiedy szukamy jakiejś ważnej rzeczy. Jednak Komnata jest warta uwagi, głównie z powodu innego podejścia do gier na Rpg Makera oraz oczywiście chęci odnalezienia tytułowej komnaty.

Vodun



    W pewnych lochach znajduje się tajemnicza Komnata, która podobno spełnia życzenia tych, którzy do niej wejdą. Jednakże lochy są głębokie, rozległe, najeżone śmiertelnymi pułapkami, pełne potworów i nikt, kto do nich wszedł, nigdy z nich nie wyszedł. Ty jednak jesteś śmiałkiem, który nie ma nic do stracenia i w zamian za możliwość spełnienia swych życzeń zagłębi się w lochy w poszukiwaniu legendarnej Komnaty... Tak oto przedstawia się fabuła gry stworzonej w miesiąc (!) przez BeVoo. Nie jest szczególnie powalająca ani skomplikowana, choć zakończenie (sztuk dwie) jest zaskakujące i emocjonujące.

    Rozgrywka opiera się (oczywiście) na eksploracji lochów w poszukiwaniu tytułowej Komnaty. Lochy są rozległe i sam autor zachęca do odręcznego rysowania mapy. Podczas przeszukiwania podziemi można znaleźć klucze i inne przedmioty pomocne przy eksploracji, takie jak monety, miksturki i zwoje. Podróż nie jest liniowa, nie musimy zwiedzić wszystkiego by przejść grę, jedynie co jest konieczne to wykonanie dwóch z około sześciu questów. Jednakże wykonywanie pozostałych zapewnia ci nagrody pomocne przy dalszym przechodzeniu gry.
    Jak już wspomniałem, w lochach znajdują się potwory. Autor nie zamierzał czynić walki pierwszym planem gry, więc mechanikę ograniczył do minimum. Gdy tylko zbliżysz się do potwora automatycznie rozgrywana jest walka i wszystko zależy od posiadanego miecza, tarczy i szczęścia. Potwora zabijemy na pewno, ale możemy sami ponieść obrażenia i przy tym zginąć lub nie. Losowość dotyczy też wysuwanych kolców spod ziemi które mogą nas zranić lub nie. Brak kontroli nad walką może być denerwujący, zwłaszcza dla tych którzy woleliby sobie pograć w kolejne FF-y i wybierać z tysięcy technik , kombosów i zaklęć. Jednakże takie są założenia gry, to nie jRPG i najlepiej starć unikać kiedy tylko się da. Jest to możliwe, choć trudne i niekiedy jednak walczyć trzeba. Pomocne jest zbieranie miksturek leczniczych.
    Ogólnie poziom trudności jest wysoki, czasami nawet irytujący. Potwory zabierają sporo życia, ilość mikstur jest ograniczona, gra w swej złośliwości nie pozwala ci zarobić na potworach jeżeli nie oberwiesz, także zapisów można wykonać tylko 3 lub 4 razy. Ogólnie gra rzeczywiście stanowi porządne wyzwanie, sam ją przeszedłem dopiero za trzecim podejściem gdy wiedziałem jakich błędów nie popełniać. Zważywszy na to, że lochy mimo wszystko nie są wielkie, jest to dobre rozwiązanie. Jeżeli wiesz jak iść i co robić grę można przejść w godzinę albo i krócej, jeśli nie wiesz będziesz błądził i robił rzeczy niekonieczne do przejścia tracąc kolejne mikstury i możliwości zapisu.

    Graficznie gra też sprawia dobre wrażenie. Chipset jest jeden i ten sam, elementy dodatkowe do siebie pasują i nic nie razi w oczy. Miłe jest to, że widać gdy bohater niesie inne uzbrojenie i tarczę gdy je zmieni. Albo świecące oczodoły czaszki, uciekające na nasz widok żyjątka, czy falujące rośliny. Gra ma też własne menu które sprawdza się i wygląda dobrze.
    Muzyka również zła nie jest. Co prawda te kilka powtarzających się motywów może się znudzić, ale komponują się z całością i nadają grze swój klimat. Odgłosy także są odpowiednio dobrane.
    Najmocniejszą stroną gry jest klimat właśnie. Podróżujemy po lochach w oldschoolowej grze i to czuć. Kapitalne są opisy niczym od MG pojawiające się przy wchodzeniu do nowych miejsc. Poziom dialogów jest jednak trochę nierówny, choć może użycie bardziej współczesnego języka przez niektóre postacie jest formą żartu ze strony autora. Całość rozgrywki przypomina stare gry ze swym nieskomplikowaniem w zasadach, szukaniu kolorowych kluczy do kolorowych drzwi oraz wyśrubowanym poziomem trudności.
    Technicznie gra została odbugowana po wielu próbach wydań i najnowsza wersja jest całkowicie sprawna, skrypty działają należycie. Autor zablokował projekt by uniemożliwić jego edycje, więc "dłubacze" nie mają czego szukać (chyba że wiedzą jak). Ale i tak bardziej skomplikowanych skryptów i wodotrysków tu nie ma, gdyż w tego typu grze byłoby to całkowicie zbędne. Do uruchomienia Komnaty nie jest konieczna instalacja RTP czy makera, dorzucona jest też czcionka.

    Podsumowując, mamy do czynienia z grą w starym dobrym stylu, przyjemną w realizacji i klimacie, nie będącą długą ale stanowiącą porządne wyzwanie. Brak kontroli nad walką pewnych ludzi może odrzucić, ale w końcu jest to przygodówka z paroma elementami RPG a nie jRPG. W tej grze trzeba wiedzieć co się robi gdyż z reguły błędy nie są tu wybaczane. Mimo wszystko, nie jest to produkcja na wielokrotne powtórzenie, gdyż poznawszy lochy będą stanowiły one mniejsze wyzwanie, ewentualnie można jeszcze spróbować alternatywnego zakończenia lub poznać "sekretny sekret". Ale i tak wrażenia z grania w tą produkcję będą nad wyraz pozytywne, zwłaszcza jak się lubi oldschool.

Gamer2002
Logowanie/Rejestracja

Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
zarejestruj się
Do zespołowej pracy nad grą w RM najbardziej skłoniłby mnie:
Odpowiedni projekt
Właściwi ludzie
Komercyjny charakter produkcji
Wersja Makera
Coś innego
Nie interesuje mnie praca w zespole
zobacz wyniki | archiwum ankiet
1. Gromada
2. Tale of Exile: Akt I
3. Asgun
4. Qmai World 1
5. Komnata
6. Septerra Core: Dream About The Past
7. Dark Dawn
8. Wrota Arkany 2
9. Teleporterzy
10. Dragon Hell
» [2k3]Zmiana klasy uniemożliwia wzrost statystyk?
» Serpent Quest [MV]
» RMgryTV
» Goniec RM - komentarze
» -MATERIAŁY ZNALEZIONE W SIECI- (Tylko tutaj!!!)
» Muzyka Grentosa
» [VxAce] Amello Morello & Mr. Slime
» VladArges - RMowy kanał na YouTube
» [VX] Skrypt na Opisy Przedmiotów
» Podziemia: Człowiek [XP]
Legenda by Anmidia
wersja
Pełna,
RM 2000
rok wydania
2005
ocena
5.5/10
RPG Maker Zone Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglšdarce Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ Pokemon Valhalla
© Tsukuru Archive 2006-2016 | Używamy plików cookie.