[ spis treści | kontakt ]


[screeny]

HEAVEN AND HELL EPISODE 3 DEMO (v1.1)

Niezwykle rzadko zdarza się, by jakakolwiek gra stworzona przy pomocy RPG Makera opierała się na systemie znanym z Dungeons and Dragons. Po kilku mniej lub bardziej udanych tytułach, przez przypadek w sumie natrafiłem na demo gry Heaven and Hell. Nie pytajcie, dlaczego jest to trzeci epizod, skoro nie powstały pierwszy i drugi. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, a i autor niezbyt się kwapi z udzielaniem wyjaśnień. Zadowólmy się więc stwierdzeniem, że znajomość poprzednich części nie jest nam niezbędna, żeby zrozumieć grę. Wita nas ona dość prostym ekranem tytułowym i ciekawą muzyczką, o której więcej niżej. Jak dowiadujemy się z intra, świat był dość spokojnym miejscem, póki nie pojawiło się, ni stąd, ni zowąd, MIASTO. Ale nie takie zwykłe, zaawansowaniem technologicznym wyprzedzało wszystkie pozostałe o setki lat. Na dodatek jeden człowiek (?) o imieniu Sirrus mianował się jego władcą i zamarzył mu sie podbój całej planety. Oczywiście rdzenni mieszkańcy nie mogli mu na to pozwolić, więc wysłano do miasta (notabene o nazwie Timon) szpiegów, którzy mieli wykraść nowe technologie. W tym miejscu wkracza Gracz, wcielający się w nowego agenta wydelegowanego, by wspomóc ową organizację ustabilizowaną w Timon.

Grafika

Powiedzmy szczerze - gra graficznie nie powala. Autor skorzystał z ogólnodostępnych chipsetów, urozmaiconych kilkoma niestandardowymi elementami, ale nie jest to nic, czego nie widzieliśmy gdzie indziej. Na plus należy uznać fakt, że wszystko jest schludne i estetyczne. Charsety pochodzą z Final Fantasy 6, pasują do otoczenia. Natomiast w czasie walk jawią się przed naszymi oczyma ciekawie zaplanowane animacje bohaterów. Otóż na wzór Phantasy Star (z której części IV pochodzą te animacje, choć przerobione), nasi herosi atakują wrogów stojąc plecami do Gracza, na dodatek zależnie od tego, jaką dzierżą broń, tak zmieniają się odpowiednie klatki. Prezentuje się to mile i oryginalnie, wszak zazwyczaj mamy okazję podziwiać postaci na wzór snesowych Finali, czyli atakujące bokiem. Za to rozwiązanie autor otrzymuje ode mnie dużego plusa. Osobno należy omówić sprawę korzystania z czarów, po wybraniu umiejętności z menu przechodzimy do osobnej mapy, wyobrażającej księgę czarów z wyrysowanymi symbolami konkretnych zaklęć. Przedstawia się to nadzwyczaj oruginalnie, czytelnie i, co najważniejsze, po prostu ładnie.

Muzyka

Muzyka jest najczęściej dobrze dobrana do sytuacji, niewiele jest utworów, które miast budować klimat drażnią Gracza. Warto wspomnieć o fakcie, że w grze pojawia się sporo utworów o wyższej jakości w formacie WAV. Autor zastosował tu pewien trik, mianowicie przyspieszył dwukrotnie szybkość muzyki, ale w czasie gry ustawił jej odgrywanie na połowę tempa, dzięki temu pliki stały się o połowę mniejsze bez wyraźnej straty jakości. Pochwalić należy go też za to, że unikał stosowania MIDI z najbardziej znanych, przeto nazbyt używanych, gier, pokroju Final Fantasy 7. Dźwięki jak to dźwięki, wpadają jednym uchem i wypadają drugim, czyli poprawne i nie wpływające na rozgrywkę (to jest plus).

Skrypty

Chyba największa zaleta gry. Otóż okazuje się, że tuż po intrze możemy wybrać profesje głównego bohatera! I to mając do wyboru aż piętnaście opcji. Możemy zostać zwykłym wojownikiem, magiem, bardem, złodziejem i wieloma innymi (wliczając w to samuraja i mnicha). Każda profesja charakteryzuje się innymi zdolnościami: złodziej jak to złodziej, kradnie i wykrywa pułapki, może też atakować ciosem w plecy, mag miota czary, ucząc się ich zawczasu ze zdobycznych zwojów, a paladyn, prócz wprawnej ręki, na wyższych poziomach uzyskuje zdolność rzucania zaklęć kapłańskich. Ja wybrałem złodzieja, nie miałem większych problemów w rozgrywce, a i mogłem pokraść co nieco. Zaskoczony byłem również sposobem rozwoju postaci. Po każdej walce otrzymujemy jeden lub dwa punkty, za które potem w osobnym menu kupujemy nowe zdolności i rozwijamy parametry, rosną one też w niewielkim stopniu przy przechodzeniu na poziom. Tutaj uwaga: wszystko jest bardzo drogie, a punktów mało, więc trzeba rozsądnie planować wydatki i brać tylko to, co rzeczywiście potrzebne. Jak już wspomniałem, magowie uczą się czarów ze zwojów. Zaklęcia, których będziemy używać, dobieramy ze specjalnej księgi. Działa to tak: na początku możemy używać naraz dwóch czarów, choć zapisanych możemy mięć o wiele więcej, na dodatek jest to magia pierwszopoziomowa. Wraz ze zdobywaniem doświadczenia rosną możliwości postaci do korzystania z wiedzy tajemnej. U kleryków wygląda to identycznie, z tym że nie muszą korzystać ze zwojów. Po tylu nowościach wydawać by się mogło, że autor nic już więcej ciekawego nie wymyśli. Nic bardziej mylnego, że wspomnę tylko o pułapkach, które można wykrywać i rozbrajać, nowatorskich sekretnych pokojach, czy naturalnym zdrowieniu drużyny. Podsumowując, warto zapoznać się z tą gra choćby dla samych skryptów.

Grywalnosc

Gra się miło i przyjemnie, stopień trudności wzrasta wraz z pokonywaniem kolejnych przeszkód, na szczęście nie zdarzają się walki niemożliwe do wygrania, jak w niektórych innych projektach. Słabą stroną gry jest fabuła, mało przekonująca i stereotypowa, a i dialogi dość nużące. Pierwsza część rozgrywki sprowadza się do wykonywania coraz to kolejnych zadań zlecanych przez organizację, z przerwami na postój w karczmie, na szczęście pod koniec pobytu w Timon rozkręca się trochę. Jest to bardziej gra nastawiona na eksplorację, niż na fabułę. Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, ale wiem, że innych może zniechęcić. Zdobywanie nowych przedmiotów i umiejętności sprawia satysfakcję, niestety, jako że jest to demo, zbyt wiele sobie punktów na zdolności nie powydajemy, gdyż potwory dają ich mało (zapewne w dalszej części gry się to zmieni).

Podsumowanie

Pełna interesujących rozwiązań gra bazująca na D&D. Czego chcieć więcej? No, może bardziej wciągającej fabuły, która nie pozwalałaby się oderwać od monitora. Ale nie można mieć wszystkiego. Polecam Heaven and Hell Episode 3 wszystkim, którym znudziły się standardowe systemy zastosowane w większości RPG stworzonych przy użyciu RM i szukają czegoś nowego, ale zrozumiałego i intuicyjnego.

Ocena:

Grafika 6/10
Dźwięk 7/10
Skrypty 8/10
Grywalność 7/10
Ogólnie 7,5/10

[amb]



INFO


Strona domowa projektu: - http://www.heavenhellgame.com
Kontakt z autorem - kharan5876@yahoo.com
Dodatkowe informacje - gra stworzona przy użyciu RM2000 (wymaga podstawowego RTP)


Wstecz :: Index :: Dalej