[ spis treści | kontakt ]


[screeny]

The Way

Trudno zacząć mówić o tej wspaniałej grze. Nie da się w niej znaleźć ani tematu godnego początku ani końca. Każda zaleta tej gry jest na tyle godna uwagi żeby nie znosić jej na drugi plan. Każda sekunda gry jest godna wymienienia jako pierwszą. Co więc zrobię? Zacznę tak jak zawsze: od tego co mi się najbardziej podobało.
Gra The Way autorstwa Luna jest największą graficzną ucztą jakiej udało mi się zakosztować żyjąc na tym padole łez. Już same intro przyprawia o papilacje serca i drgawki rąk. Od razu czuje się coraz to większą ochotę zobaczyć następną mapę i efekty które tym razem przygotował autor. Z coraz większym zaczątkiem choroby Parkinsona czytałem i naciskałem Enter aby wreszcie zakończyć intro i zacząć rozgrywkę. Gdy ujrzałem pierwszą mapę: nadal nie wypadałem z zachwytu i ciągle kosztowałem tej smakowitej grafiki. Mapy są utrzymane w Pseudo - 3D co sprawia że typowa definicja "gry na makera" jest zachwiana, czasami nawet ulegamy wrażeniu że ta gra nie jest zrobiona na Rm2k! Nie to co legion sagi (które kocham) gdzie jedyne co widzimy w grafice to pozycja naszego bohatera, o nie co to, to nie! W pierwszym epizodzie przeważają krajobrazy głownie leśno wioskowe, co jest trochę khem khem skąpym rozwiązaniem, chciałoby się zobaczyć np.: Wielki zamek w 3D albo olbrzymią mieścinę. Jednak nie odejmę za to punktu, to raczej wina scenariusza. Tutaj nawet nie ma co dłużej kadzić nawet bez patrzenia (a to ciekawe :D) można grze postawić w Grafice maksimum punktów czyli 10.
Muzyka czyli nie tylko pop, rock, metal, Rap, RnB i parę innych ale także MIDI, czyli format muzyczny muzyki i dźwięków w makerze. Omijając szeroko wachlarz edukacyjny tego tekstu przejdę do rzeczy. Głośniki aż krzyczą od nadmiaru dobrej muzyczki w grze. Wykorzystane tu MIDI momentalnie wpadają w ucho i od razu je rozpoznajemy przy drugim słuchaniu, poza tym jak na ilość mapek muzyczki jest jak na lekarstwo chorującemu. Ponadto (a tak nie jest we wszystkich grach uwierzcie mi!) muzyka pasuje do aktualnego stanu gry, mi najbardziej do gustu przypadła muzyczka z game overa, jest po prostu cudna, a nawet raz specjalnie dla niej przegrałem, żeby tylko jej posłuchać! Motyw walki też jest znakomity i nie raz każemy czekać przeciwnikowi tylko dla chwili swojej przyjemności. Nie znam człowieka któremu nie spodobałaby się muzyka w tej grze. Może niektórzy wolą MP3 ale jak ktoś lubi ściągać gierkę po 50 MB byle by tylko była z empetrójkami... Podsumowując w jednym zdaniu: muzyka jest tak samo świetna jak grafika. Też 10 punktów.
Skrypty. Najpierw, gdy czytałem tekst Tiena próbowałem dociekać co ma znaczyć to słowo, przecież nikt w grze, a w szczególności Lun, nie zrobiłby w pewnym momencie gry napisu "Oto skrypt super karczmy" i przedstawił jak zrobić żeby postać nie spała na ladzie. Potem mnie olśniło i doszedłem do wniosku, że chodzi o zastosowane tu sztuczki z makerem. Ja bym to raczej nazwał: jakość kodu albo jakoś tak, ale to nie ja panuje na tym świecie (chociaż wciąż się staram :D). Przechodząc do rzeczy (to już zresztą 3 raz w tym tekście :D)aby wygrać grę nie wystarczy robić tego co w klasycznych grach na rm2k(3). W grze ulokowane są mini-gierki głównie zręcznościowo-logiczne. Układ RPG - zrecznościówka panuje w układzie 70%-30%. Często napotykamy różne przeszkody takie jak: strumień, królik którego chcemy złapać. Zwykle to nad nimi najbardziej się trudzimy. (a propos nad strumieniem męczyłem się godzinę bo nie wiedziałem o co tam w ogóle chodzi) W grze został zainplantowany cbs oraz zwykły system walki tylko "nieco" podrasowany. W CeBeeSie system jest chyba ciągnięty z gry papier, kamień, nożyce. Jednak został nieźle zrobiony, tam praktycznie jest 6 ataków (miast 3), z czego 3 zwykłe a do tego każdy można ulepszać. Każdy ulepszony atak może zadać większe obrażenia pod warunkiem że przeciwnik wybiera atak z którym i tak byśmy wygrali ,ale jeżeli na to się nie uda tracimy więcej HP. Trochę trudno jest to opisać ale tak mogę powiedzieć jedno :To najsolidniejsza część roboty w tej grze. Ja jak otworzyłem projekt na makerze zupełnie nie wiedziałem do czego są te 400 zmiennych. Wracając do tego zwykłego systemu walki. Cel jest taki sam jak zawsze a ponadto istnieje tam system wysysania many z wrogów, za mane oczywiście używamy specjalnych technik, albo wysysamy jeszcze więcej many. Dodatkowo w grze mamy dostęp do cms`a (własnego menu), z początku można się trochę pogubić, ale gdy się odnajdziemy to niech stwory zaczną żałować że istnieją! Jest tam więcej opcji niż w samym Rpg makerze, no dobra teraz to żartuje ale i tak opcji jest tam dużo. Chociaż strasznie pobieżnie opisałem systemy walk to i tak są genialne. Ocena jak zwykle 10 za skrypty tym razem.
Grywalność. Ocenę na jaką zasługuje ta gra pokrywa się z autentycznym zdarzeniem z mojego życia, dla tej gry zarwałem pół nocki! Wprawdzie najwięcej czasu trwało ściągnie kolejnych odcinków z sieci a mniejszą część granie ale to i tak upoważnia mnie do wystawienia oceny w tej kategorii(a kto mi może zabronić :D). Nie wiem jak to oceniać więc ocenie szybko. Po prostu tutaj widać geniusz Luna, potrafi on przykuć gracza do monitora na długie godziny(nie mówiąc już o tym jak mistrzowsko potrafi on zabijać czas przeznaczony na odrabianie lekcji :D). Wiadomo jak tu będzie ocena i nie trzeba się bardziej wysilać. Oczywiście 10 :D
Podsumowując: Gra jest genialna i warta każdej złotówki jaką na nią wydasz (tym bardziej że jest za darmo), grę mogę śmiało polecić każdemu kto choć trochę interesuje się tematyką makera. Powodzenia w Łowach! Niech Rhue dokończy swą drogę!

Ocena:

skrypty 510/10
grafika 10/10
dzwiek 10/10
grywalnosc 10/10
ogólnie 10/10

[wgg]


Wstecz :: Index :: Dalej