[ spis treści | kontakt ]


[screeny]

Drizzt Do Urden

Autorem tej gry jest Twardy mój kolega po fachu, sam na wersje demo czekałem cierpliwie gdyż lubię realia Zapomnianych krain (Forggoten Realms), a wszystkie Baldury już przeszedłem. Pierwsze demko było w porządku (bo było krótkie) i nie wyłapałem tam żadnych błędów. Na forum było aż gorąco o tym demku, któż z nas, makerowców choć raz nie grał w BG? Pełno było postów o tym że Khalid, powinien się jąkać itp itd. Jednak to co zdążyłem zobaczyć po intrze, zawiodło mnie. Ale zacznijmy od początku
Kiedy to ściągnąłem tą gierkę natychmiast rzuciłem się do zwierzęcego ataku na ofiare aby wgryźć się w sam szpik, jednak chyba to ofiara była dawcą szpiku kostnego i wieloletnim narkomanem bo szpik był ohydny i tylko niewiele zostało z tego dobrego. Intro które nas wita, przypomina czasy kiedy Włączałem atari w każdą niedziele i siadłem do rozgrywki, jednak czego żądać od makerowej rozdzielczości? Nieważne. Pierwszy szczegół który mnie zmusił do mniejszego uśmieszku był fakt że teksty na księdze wyglądają jakby Minsk zrobił z nich jesień średniowiecza. Aby poprawnie i bez pomyłki "odczytać" co tam jest napisane trzeba by zostać archeologiem. Napisy są zapikselowne jak choinka bombkami (atomowymi oczywiście ) na święta. Potem znów mym oczom pokazało się porwanie króla, a potem miasto elfickie, praktycznie identyczne jak we wcześniejszej wersji tylko jest tam więcej subqeustów. Pierwsza walka jaką stoczyłem odbyła się ze szczurem, wow jaki fajny backdrop aż się zdziwiłem! Walka poszła jak po maśle a za wypędzenie szczura dostałem, o święta hojności złoty naszyjnik warty 60 złotych monet. Gdyby w prawdziwym świecie ludzie byli by tacy hojni. Jednak w walkach wkurzyło mnie jedno, jednak są tu własne animacje ale postacie tam poruszają się krzywo jakby je ktoś ustawiał przy pomocy lewej nogi (która akurat złamaliśmy). Dobra olewam to, może dalej będzie coś bardziej interesującego? Potem idę do sklepu, kupuje pare przedmiotów, chce sprawdzić co mam, naciskam Escape, i co widzę? Custom menu system! Wow, patrzę która z opcji jest dostępna, jest tylko wywołanie zwykłego menu i wyjście :p. Lać na to przez całą grę i tak w ogóle nie zmieniałem uzbrojenia i nie używałem w ogóle przedmiotów. Nieważne id dalej do zamku, tam jest dużo krwi, i zaczyna się tam jeden poważny błąd, widzieliście kiedyś "wnikanie w ściany", od zamku nie ma chyba takiej mapy na której by się to nie zdarzyło! Leje na to, i idę dalej, gadam z księciem, trochę dłuższa rozmowa niż zwykle i co widzę? Oczywiście brak polskich czcionek! Kurde, jak ktoś robi grę na podstawie BG, w której jest ponad 4000 linijek polskiego tekstu to niech przynajmniej się postara w pisaniu i zainstaluje sobie polską czcionkę. Leje na to i idę dalej, do wieży magów, po drodze na ukojenie nerwów, zachodzę do paru miłych miejsc. Kiedy wreszcie docieram, musze odnaleźć kwiat jakiś tam. (Oczywiście baaardzo pobieżnie opisuje fabułę), musze najpierw iść do wioski Va(n)der, ( oczywiście Darth Vader). Kurde jak można tak zwalić to miasto! Co czwarta osoba w ogóle coś do ciebie mówi! Są tam chyba dwa subquesty, co trochę ratuje sprawę. Musze iść do lasu i zebrać ten wspomniany już kwiat. Chodzę przez piętnaście minut po denerwującym lesie, docieram do Drzewca, który nie powie nam gdzie jest kwiat, ale pozwala nam go poszukiwać dalej. Później oddajemy kwiat do wieży magów i demko się kończy. Gra ma jeszcze jedną okropną wadę, jeżeli nie wyłączy się, eventa odpowiedzialnego za włączanie menu, nie zdziwcie się jak postać będzie na wolniejszych komputerach "skakać", co dwa pola. Łokej już napisałem jak wyglądała moja rozgrywka. Teraz trochę uogólnię w skali zinowskiej.
Grafika - Właściwie to ładna, na największe brawa zasługują chipsety, które praktycznie w żadnej lokacji się nie powtarzają. Jednak w każdym chipsecie praktycznie znajduje się jakiś błąd w stylu "przenikania przez ściany". Animacje walki/ monstery, co do tego drugie nie mam zarzutów, a co do animacji walki, ech po prostu lepiej jak najmniej walczyć, animacje są ładne tylko jak się ogląda nieruchome. Są poustawiane krzywo i narysowane krzywo. Za to jedyne, co w walce zasługuje na pochwałę są wysokiej jakości backdropy (tła walki). Podsumowując grafika jest raz dobra raz zła, za taki kolarz postawie 4 punkty w skali do dziesięciu.
Udźwiękowienie - W tej części gry nie mam większych zarzutów, midy się nie powtarzają pasują do miejsca, przyjemnie się nawet przy nich walczy. Natomiast dźwięki to już inna sprawa. Tutaj dostajemy całe kompendium dobrych dźwięków, a to ptaszki śpiewają a to znów harcują chrząszcze, czy słychać spalane drwa. Tutaj gra otrzyma największą ocenę spośród wszystkich kategorii. Daje jej tu łosiem na dziesięć punktów.
Skrypty, czyli kod gry. Tutaj nie zastosowano jakiś znowu wielkich innowacji, niby jest cms, ale co z tego, bo jeżeli się go nie wyłączy będzie działać jak Halo:EC na Amidze. Lepiej je wyłączyć i korzystać ze zwykłego, bo cms tylko służy do uruchamiania systemowego menu. Poza tym żadnych innych innowacji tu nie widziałem, nie wiem czy wliczyć tu subquesty, bo one ograniczają się tylko do przynieś/zabij/uratuj/pójde-z-tobą-i-pomoge-ci-zabić-kogoś. Poza tym nie widzę w tej grze żadnych ewolucji na kodzie. Tym razem tylko trzy punkty na dziesięć.
Grywalność - Raz od tej gry podchodzimy z niechęcią a raz ślinimy się na myśl, o giercowaniu, ta druga czynność dotyczy niestety momentu, kiedy ściga nam się gra. Ale do rzeczy panowie. Grając w tę grę miałem mieszane odczucia, ale jednak w grę da się grać, nie nudzi się, za co daje plus. Jednak w grze nie ma tego "czegoś", co przyciągnęłoby graczy, no może prócz nazwy. Grę możemy zakończyć w środku rozgrywki i wcale nie będzie nas obchodziło, co się stanie dalej. Po prostu szybko i przeciętnie. Żadnych rewelacji jednak nie nudzi. Pięć na dziesięć.
Ogólnie - O grze łatwo jest powiedzieć, że została wydana przedwcześnie. O tyle ile poprzednie demko mnie zachwyciło i dawałem jej szanse na hit, o tyle ta jest grą niedopracowaną i przeciętną. Nie wiem czy Twardy wyjdzie z tego kryzysu i czy poprawi wszystkie błędy, mam jednak nadzieje, że przynajmniej uda mu się zrobić coś, czym warto się pochwalić, ale nie przechwalać.

Ocena:

grafika 4/10
dzwiek 8/10
skrypty 3/10
grywalnosc 5/10
ogólnie 5/10

[wgg]




Wstecz :: Index :: Dalej