[ spis treści | kontakt ]


[screeny]

Reis Adventure

Gra zaczyna się dosyć dziwnie jak na grę zrobioną w Rm2k - mamy iść zrobić zakupy. No cóż jak musimy to idziemy. Idziemy, idziemy, dochodzimy wreszcie do sklepu, a tam słyszymy odgłosy walki. Wkrótce widzimy ciało naszego przyjaciela i stojącego nad nim oprawca - Śmierć. Próbujemy ukarać morderce, lecz ten mimo przegranej walki, cały czas trzyma się. W końcu znika, a pojawiają się żołnierze (tutaj pokazuje się błąd ortograficzny, który powtarza się przez całą grę...), którzy wsadzają nas do więzienia. Tam spotykamy Sario - człowieka, który zabił swoją teściową, która ciągle go denerwowała. Z jego punktu widzenia zrobił dobrze, z mojego zresztą też. Proponuje on nam ucieczke, która jak się okazuje jest baaaardzo łatwa...

Tak zaczyna się gra pt. Reis Adventure. Nie wydaje mi się żeby fabuła była aż taka nowatorska. Na początku jakoś wszystko się układa. Szkoda, że tylko na początku. Bardzo dziwi, to że wszystko w zasadzie dzieje się bez naszego udziału. Spójrzmy np. na ucieczke z lochów. Kiedy do nich trafiamy, okazuje się, że nasz towarzysz już dawno temu zbudował łódź. Powiedzcie mi więc czemu sam nie uciekł, tylko czekał na naszego bohatera? Takich przypadków nie jest jednak aż tak dużo, żeby przeszkadzały w rozrywce. Przejdźmy teraz do dialogów. Roi się w nich od błędów ortograficznych - czy to juz nie jest normą w polskich grach? Ja nie rozumiem jak można napisać "żołnierz" przez "ż" albo "rzut" przez "ż". Taki błąd od razu kłuje w oczy. Czy naprawdę nie można było wziąć słownika i sprawdzić chociaż co drugie słowo, co do którego autor miał wątpliwości? Widać, że nie, a usprawiedliwieniem zapewne będzie jakaś dysortografia albo coś w tym rodzaju...

Przejdźmy do grafiki, która prezentuje się całkiem okazale. W grze znajduje się RTP ściągnięte z internetu, a także to nasze ulubione - domyślne. Rzeczy ściągniete z internetu zostały głównie użyte do konstrukcji pomieszczeń i różnych dondżonów. Tutaj autor się jednak postarał - mapy są ciekawe, nie są monotonne, a każda wygląda trochę inaczej. Myślę, że wszyscy powinni brać przykład z 'Reis Adventure' (to jak narazie to tylko do map :-D). Mapy skonstruuowane za pomocą domyślnego RTP, także nie są złe. Wystarczy spojrzeć na mapę świata.

Dźwięk to mocna strona Reisa. Muzyczki świetnie pasują do sytuacji (no może oprócz tej, którą słyszymy podczas walki). Nie pamiętam aby w grze została użyta jakaś domyślna muzyczka, co również jest wielkim plusem.

Skrypty... Nie ma tutaj żadnych zaawansowanych, jednak te które są, są bardzo dobrze zrobione. Kamienie, które możemy przesuwać, rzeczywiście się przesuwają, razi tylko możliwość pływania łódką po lądzie. Pokazane to zostało na screenach...

Podsumowanie Recenzja wyszła dosyć krótka, jednak wydaje mi się, że przedstawia to co miała przedstawiać. A miała przedstawiać dobrą grę, jedną z lepszych takich w Polsce.

Ocena:

grafika 7/10
dzwiek 7/10
skrypty 4/10 - ciut ich mało
grywalnosc 6/10 - odjęte za możliwość pływania po lądzie
ogólnie 6/10

[arn]


Wstecz :: Index :: Dalej