[ spis treści | kontakt ]




RPG Maker 2003 PL

Było to pewnego pięknego dnia... Właśnie czekałem aż przylezie listonosz, co mi miał koszulke przynieść. Czekałem, czekałem i jak do tej pory się nie doczekałem. Żeby sobie umilić oczekiwanie wlazłem sobie najpierw na kilka forumów, troszke sobie poczytałem, i troszkę też napisałem. Potem sobie tak kulturalnie zacząłem wędrować po sajtach o rm2k. No więc tak : Gildia - nic nowego, Przystań - nic nowego, Twierdza - zauważyłem że jest troche nowych newsów. Idę na dół bo ja dziwny i wole czytać od dołu. Lookam, a tutaj pan Lukim dodał recenzje Romancing Walker, która pierwotnie znajduje się w pierwszym numerze 'anakoreto'. Wkurwiło mnie to, tak z deczka mocno nawet - od początku było mówione, że nigdzie nie można zamieszczać recenzji z 'anakoreto' bez zgody mojej, której by w tym przypadku i tak nie było. No dobra przejdźmy do nowszych newsów. A więc najpierw zobaczyłem, że to news od dwóch redaktorów - Jarga i Reptile'a. Po przeczytaniu okazało się, że Reptile przetłumaczył nam RM2k3. Czy dobrze przetłumaczył? Postaram się w tym tekście odpowiedzieć na to pytanie.

A więc najpierw zdziwiło mnie to, że trzeba ściągać specjalne nowe RTP - no ale cóż jak trzeba to trzeba. Drugim moim zdziwieniem było to, że oba pliki ściągały mi się ze stała prędkościa 120 kb/s. Widocznie tak chyba chciał Dio. No więc całego makera miałem na dysku po może jakiś 5 minutkach od zobaczenia newsa. Zaraz go zainstalowałem (instalacja oczywiście po polsku) i uruchomiłem. Pierwsze wrażenie - nic nowego. Zaraz utworzyłem nowy projekt i począłem przeglądać 'Database'. Troche dziwi mnie to, że w każdym polskim RPG Makerze, bohaterami są ludzie z którejś strony o nim. Nie można by czasem udać że myślimy i nadać bohaterom jakieś ciekawe imiona? No dobra oglądałem też tą stronę Database, pod kątem zrobionych błędów, czy nie przetłumaczonych rzeczy. Tutaj zobaczyłem tylko jedną taką - na wykresach jest napisane słowo 'Now'. Następne strony Database można pominąć - dochodzimy jednak do Umiejętności. Widzimy tutaj piękne, tak debilne jak ja albo i gorsze, polskie nazwy czarów. Ich opisy są oczywiście baaardzo dobrze dostosowane do nazw. Może sie komuś przydać czar '100 V' (jego opis 'Popieść wszystkich prądem (pika pika)'), ale napewno nie pod tą nazwą. Wydaje mi się jednak, że przytoczona nazwa jest jednym z wielu wyjątków. Niektóre czary wyglądają w miare normalnie, chociaż taki opis 'Kładzie do spania', przy zaklęciu powodującemu zaśnięcie wroga, jest jakby trochę nie na miejscu. Przechodzimy teraz do zakładki Przedmioty. Pierwsze co się rzuca w oczy to drugi przedmiot od góry - 'Wyskoka Miksturka'. Osobiście nie wiem co znaczy słowo 'Wyskoka', wątpie też żeby takie było w jęzku polskim. Inne nazwy przedmiotów są porównywalne poziomem jak nazwy czarów - zbytnio nie pasują do gry jRPG (ale już do takiej, którą robimy dla jaj tak). W dalszych zakładkach nie ma już niczego, do czego mógłbym się doczepić.
Przejdźmy teraz do tworzenia eventów. Wszystko na początku wydaje się bez zarzutów - jak się przyjrzeć to dalej też takie jest. Pojedyncze literówki, czy jakieś tam malutkie błędy ortograficzne, aż tak nie psują klimatu rm2k3 (co można było odczuć przy pierwszej wersji rm2k pl by Jargo). Hmmm tylko dziwie się czemu, w niektórych komendach dla eventa, drugi wyraz jest z dużej litery...
Ogólnie można rzec, że ten RPG Maker 2003 PL to solidna robota - oby wszystkie polskie wersje tak wyglądały...

Recenzja pisana na pierwszej wersji programu!

[arn]




Wstecz :: Index :: Dalej