Kamau... Któżby o nim nie słyszał? Podbij serca fanów rpg na całym świecie tworząc niezapomnianą serię Legion Saga. Jak wiele się nauczył widać, gdy porównacie LS1 i LS3. Wielbiciele tej wspaniałej gry załamali się, gdy Kamau powiedział jasno i wyraźnie, że czwartej części nie będzie. Jak widać zamiłowanie do RM nie przeminęło, gdyż tworzy Curse of Silence - historię jednego z bohaterów trzech części Legion Sagi.
     Herosem tym jest Sazaku - samuraj samotnik. Nie chciałbym tutaj za bardzo spojlerować - jak chcecie się dowiedzieć więcej na temat jego historii zagrajcie w 3 części LS. Akcja gry rozpoczyna się, gdy nasz dzielny bohater wraca z nieudanej misji zabicia Króla Meluveta. Wyprzedził go Ridman - bohater pierwszej części cyklu. Samuraj podłamany zmierza do Darp Town by wytłumaczyć całe zajście swojemu pracodawcy - tyle jeżeli chodzi o fabułę. To tylko jej zalążek oczywiście - później coraz bardziej się zagęszcza ;).
     Grafika jak na Kamau przystało stoi na bardzo wysokim poziomie. Sztuka nie polega na bezmyślnym wpakowaniu wspaniałych ripów od gry tylko na ich dobrym wykorzystaniu. Jak widać autorowi Curse Of Silence wychodzi to nader dobrze. Chipsety przeważnie pochodzę z Suikoudena, co uważam za duży plus. Charset głównego bohatera, mimo że z RTP, nie razi w oczy jak w wielu innych produkcjach. Facesety wykonane przez Roco również są cuuuuti! Jednym z niewielu niedociągnięć jest art pojawiający się na titlu i w intrze - wydaje się zupełnie nie na miejscu. Ogólnie grafika jest bardzo dobra :).
     Muzyka.. Podobnie jak grafika - genialna. Znana z pierwszej wersji dema muzyczka początkowa szybko wpada w ucho. Kolejnym hiciorem jest midi w intrze od razu przypominające kulturę orientalną. Miasto, las, chata, wszystko okraszone wspaniałymi efektami dźwiękowymi. Cieszą ucho okrzyki głównego bohatera podczas zadawania i przyjmowania ciosu:). Podsumowując - świetnie dobrana ścieżka dźwiękowa, która spodoba się każdemu.
     Kamau w drugim demie zastosował wiele nowatorskich pomysłów. Zupełnie nowe menu, system dnia i nocy, totalnie przerobiony system walki w porównaniu z pierwszym demem. Teraz podczas potyczki u góry ekranu pojawia się HP nasze i wroga, oraz dobra materialne zyskane po jego pokonaniu :). Ponadto Kamau w pełni wykorzystał możliwości kontroli klawiszy w Rpg Makerze 2003. Przy ich pomocy możemy tworzyć skróty klawiszowe do potrzebnych nam mikstur, ziół czy wreszcie technik. Kolejnym ciekawym pomysłem jest system leveli uzbrojenia. Teraz kowal może podnieść poziom naszej katany zmieniając jej siłę, szybkość czy chociażby nazwę. W grę warto zagrać choćby dla samych skryptów!
    Mimo wszystkich atutów wymienionych wyżej gra ma grywalność niższą niż oczekiwałem. Walki.. Na początku były ciekawe, emocjonujące. Później stały się bezmyślnym uderzaniem w klawisze, które miało na celu zapełnić moją sakiewkę. Mówiłem o wspaniałej fabule - to prawda, ale czasami wątki są tak oklepane jak programy przedwyborcze.
     Podsumowując gra jest bardzo dobra. Kolejne dzieło mistrza Kamau - nie pozostaje nic innego jak zacierać ręce i czekać na pełną wersję.

Michu