Dywersja będzie grą w stylu Fallouta tylko że z rozbudowanymi elementami taktycznymi oraz skradaniem się jednak to czy więcej będzie taktyki czy skradania będzie decydował sam gracz. Fabuła: Rok 1962 (kryzys kubański) Panu Kennediemu nie udało się zmusić Chruszczowa do zabrania radzieckich silosów nuklearnych z Kuby. Rozpętała się wojna atomowa i jak to często z takimi wojnami bywa zniszczony został niemal cały świat. Nie wiadomo ile lat minęło od tego dnia. Nasz bohater jest członkiem ruchu oporu walczącego z dyktaturą tyranów rządzących "nowym" światem .Niestety obrońcy demokracji ponosili klęskę za klęską. Podczas z ostatniej bitwy siły oporu poniosły kolejną wielką porażkę, uratowało się tylko trzech wojowników w tym min. nasz dzielny bohater, który jako iż był najwyższy rangą zostaje przywódcą nowego oddziału, którego zadaniem będzie Dywersja sił wroga oraz zdobycie informacji na temat projektu "mgła" , który podobno jest przeprowadzany od dnia zrzucenia bomb aż do dzisiaj...
  Grafika: To chyba największy ból mojej gry. Nie będzie ona wyśmienita (głównie z braku ładnych chipsetów) ale i tak się staram jak mogę, a zresztą to nie grafika będzie świadczyła o mojej grze.
  Muzyka: No tu będzie trochę lepiej. Muza pochodzi z takich gier jak DUNE 2000, Metal Gear Soid oraz kilka cięższych kawałków . Sądzę że muza pasuje do klimatu gry.
  Skrypty:Po pierwsze BS. Bardzo złożony pozwalający na przykład na strzelanie na oślep w stronę wroga, strzały snajperskie, celowanie w głowę, korpus lub w oko wroga, kładzenia się na ziemi. itp. Przeciwnicy też głupi nie są i nie będą
strzelać w byle kogo sami potrafią wybierać optymalny cel albo ustawić się na pozycji, z której łatwiej nas trafią, rani wycofują się itp. Po drugie CMS, który w 100% zastępuje ten standardowy. Własny system sklepu, który pozwala na targowanie się z kupcami. Świat gry będzie "żywy" to znaczy że np.: W nocy nie będziemy spotykać ludzi na ulicach, pacjenci po pewnym czasie będą opuszczą szpitale a na ich miejsce przybędą nowi (podobnie będzie z innymi miejscami) postacie nie będą "czarno białe". Każdy będzie miał własne zdanie na temat poczynań naszego bohatera, zachowanie każdego jest czymś umotywowane. I nie wszyscy zechcą zlecać zadanie człowiekowi którego pierwszy raz widzą na oczy i będzie trzeba jakoś zdobyć ich zaufanie... I oczywiście skrypty odpowiedzialne również za skradanie się, przeciwnicy mogą nas nie tylko zobaczyć ale także usłyszeć ale niekoniecznie od razu zaatakują. My za to będziemy mogli podejść delikwenta od tyłu i skręcić mu
kark. ( to co tygryski lubią najbardziej :P - dop. Michu )

Drizzt