|
Hymmm.... Pewnego razu na stronie sławetnego chara-ex'a znalazłem bardzo ciekawe monstery. Trzeba przyznać, że było ich sporo. Po jakimś czasie zapomniałem o nich. Przez zupełny przypadek znów zajrzałem na ową stronę i znów natrafiłem na te dziwne
potworki. Postanowiłem, że muszę zdobyć tę grę - skoro ma aż tylu przeciwników to musi być niezła
:P. Po długich poszukiwaniach natrafiłem na grę Summon Night 2 przeglądając japońskie strony traktujące o
jRPG'ach.
Gra jak to zwykle bywa z takimi perełkami jest w języku
krzaczastym. A że ja się na takowych nie znam musiałem grać
na ślepo=p. Z tego co wiem pełna solucja i tłumaczenie wszystkich dialogów jest na gamesfaq, ale jestem leń i nie chciało mi się grając patrzeć na tłumaczenie. Mimo dżapana po pewnym czasie będziemy się już czysto intuicyjnie poruszać się po menu, a fabułę wywnioskujemy z obrazków
:p.
Mimo to spojrzałem na faq i co
nieco wiem. Zaczynamy grę... Nie! Wcale nie od wiekopomnej bitwy ze złem, ale od... wybrania imienia dla bohatera. Oczywiście przed tym wyborem decydujemy, czy chcemy grać płcią piękną czy mniej piękną. Już ten początek powoduje, że dla każdego bohatera fabuła lekko się zmienia, są romanse, sprzeczki. Po krótkiej scence udamy się na górę gdzie stoczymy pierwszą bitwę i... wybierzemy sobie SB ( Summon Beast ), czyli towarzysza dalszej podróży. Do wyboru mamy 4 postacie. 4 x 2 = 8 różnych sposobów na grę. Po tym wszystkim będziemy błądzić po mieście wykonując zarówno te mniejsze jak i większe questy. Dalej fabuła potoczy się tak, że będziemy walczyć z tym 'złym', a nasz bohater okaże się... No właśnie, kim się okaże? Powiem tylko, że nazywają go Craft Sword =p.
Skoro fabułę mamy już za sobą pora zająć się ciekawszymi rzeczami - grafika! Przeżyłem szok, jak pierwszy raz znalazłem się na ulicach rodzimej wioski. Wszystko piękne, kolorowe, schludne. Od razu na myśl przychodzi grafika z Golden Suna. Mapki są różnorodne, niektóre aż zapierają dech w płucach! Autorzy
stworzyli również unikatowe postacie.
Rzadko spotykany styl rysowania to niezaprzeczalny plus tej gry. Jak wspomniałem we wstępie potworki są zrobione perfekcyjnie.
Rzadko się powtarzają, ładnie się ruszają (^^). Miodzio! No oczywiście bohaterowie w walkach też wyglądają niczego sobie. Razi mnie jedynie wygląd okienka na tekst - niby wszystko ładnie, kolory dobrane, ale jakoś odpycha. No i na koniec zostawiłem największy graficzny smaczek - twarze! Pewnie niektórzy widzieli moje ripy na oazie, a ci którzy takowych nie poznali powinni jak najszybciej braki uzupełnić.
Naprawdę BARDZO RZADKO spotyka się tak piękne, wyraźne, tak dopracowane face. Każda postać mająca coś do powiedzenia w fabule swoją facjate posiada. Kolejny szok to to, że dodatkowo każda twarz posiada inne wyrazy emocji! Bohater może się smucić, denerwować, wstydzić, a to wszystko
pokazuje nam właśnie face wyświetlony na ekranie.
Muzyka w grze jest troszkę ponad przeciętna. Uświadczymy tutaj
motywów genialnych, których można słuchać godzinami ( nie przesadzam =p ), oraz takiego chłamu, że najlepiej wyłączyć głośniki. Na szczęście ten chłam to tylko odosobnione przypadki. W większości muzyka nie przeszkadza, czasami zachwyca. Dźwięki to zupełnie inna sprawa. Tutaj bez wyjątków autorzy pokazali na co ich stać. Postacie mówią podczas walki, wrogowie warczą, słychać brzdęk oręża, gruchot łamanych kości ( no tutaj lekka przesada ). Jednym słowem - miodzio!
Skrypt... Cudo cudo cudo! Menu jest rozbudowane jak w mało jakiej grze, to nic że po japońsku. Mamy cztery sloty na broń, dokładnie opisane wszystkie statystyki, poziom biegłości w danej broni i wytrzymałość takowej. Posiadamy sloty na umiejętności Summon Beast, specjalne miejsca na przedmioty. Autorzy uraczyli nas katalogiem broni, rozbudowaną ingerencją w system ( sposób poruszania bohatera, opcje z muzyką, wygląd menu ). Kolejną rzeczą wyróżniającą tą grę jest walka. Bohater powiększa się, by walczyć jednym z pięciu typów broni ( miecz,
topór, wiertło, młot i włócznia ). Poruszamy się jak w Tales Of Phantasy. I teraz, jeżeli wcześniej umieściliśmy w odpowiednich slotach zdolności nabyte przez Summon Beast, możemy ich użyć. Ponad to w rodzimej wiosce możemy połowić sobie ryby =p. W zależności od rodzaju przynęty, odległości od brzegu i siły złapiemy różnej wielkości ryby ( i coś jeszcze =p ). Na uwagę zasługuje jeszcze system 'produkcji broni'. Będziemy podróżować po świecie zbierają najprzeróżniejsze metale, by z nich wykuwać coraz to lepszą broń. Jest jednak jeden warunek - robisz np. nowy miecz, musisz zniszczyć stary. To by było na tyle, jeżeli chodzi o skrypciarskie smaczki ^^.
Grywalność jest naprawdę duża. Na początku w zorientowaniu się przeszkadzają krzaki, ale później wszystko robimy już intuicyjnie. Walki są różnorodne i ciekawe, a bossowie inteligentni i trudni do pokonania. Dodatkowo do gry zachęca nas
różnorodność przynęt i metali czekających na zrobienie z nimi użytku. Grafika i muzyka nie znudzą się szybko, więc lepiej żebyście mieli dużo czasu.
Podsumowując gra Summon Night 2 : Craft Sword to jRPG obowiązkowe dla fanów tego gatunku. Świetna grafika, muzyka i oryginalne pomysły sprawiają, że nie oderwiemy się do tej gry przez długi czas.
|